Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas zaproponowały w czwartek utworzenie nowego unijnego systemu sankcji wymierzonych w przemytników migrantów, handlarzy ludźmi i inne formy przestępczości, jak m.in. handel bronią i narkotykami.


Nowe przepisy mają umożliwić zamrażanie aktywów takich osób oraz nakładanie na nich zakazu wjazdu na terytorium Unii Europejskiej.
Środki będą mogły zostać zastosowane wobec osób odpowiedzialnych za przemyt migrantów, handel ludźmi, handel narkotykami, nielegalną produkcję i handel bronią palną oraz pranie brudnych pieniędzy, a także wobec tych, którzy kierują taką działalnością, finansują ją lub czerpią z niej korzyści. Jak wyjaśniła KE, chodzi o osoby i grupy przestępcze działające poza UE, ale których działalność zagraża bezpieczeństwu Wspólnoty, jej państw członkowskich, a także bezpieczeństwu międzynarodowemu.
Osoby te i podmioty miałyby zostać wpisane na unijną listę sankcyjną, co wiązałoby się z zamrożeniem ich aktywów, zakazem udostępniania im środków finansowych i innych zasobów gospodarczych oraz zakazem wjazdu na terytorium UE lub przejazdu przez państwa członkowskie. Sankcje mają być stosowane w sposób skoordynowany i podlegać regularnym przeglądom.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że celem nowych przepisów jest „wyeliminowanie z rynku” przemytników migrantów i handlarzy ludźmi oraz ratowanie życia osób, które padają ofiarą ich działalności, bo marzą o lepszym życiu. - To my w Europie musimy decydować, kto do nas przybywa i w jakich okolicznościach – oświadczyła.
Według Komisji, mimo spadku liczby nielegalnych przekroczeń granic UE o ponad połowę w ciągu ostatnich dwóch lat, przemytnicy nadal narażają tysiące ludzi na niebezpieczne podróże, osiągając przy tym wielomilionowe zyski. Nowe sankcje mają skutecznie zakłócić model biznesowy tych grup, utrudnić im przemieszczanie się i odciąć je od źródeł finansowania.

Komisja zapewniła, że środki nie są wymierzone w migrantów ani osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową; zapowiedziała też, że działalność humanitarna prowadzona zgodnie z prawem międzynarodowym pozostanie wyłączona spod sankcji.
Nowy system sankcji został po raz pierwszy ogłoszony przez von der Leyen podczas jej ubiegłorocznego orędzia o stanie Unii. Jak podkreśliła w czwartek KE, nowe ramy sankcyjne mają uzupełniać, a nie zastępować postępowania karne prowadzone przez państwa członkowskie oraz obowiązujące w UE przepisy.
Aby propozycja weszła w życie, musi teraz zostać jednomyślnie przyjęta przez państwa członkowskie w Radzie UE.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)
jowi/ kj/






























































