Sprawa od dwudziestu lat budzi ogromne kontrowersje na Pomorzu, co jakiś czas wraca - jak określają to przeciwnicy projektu - "widmo EJ Żarnowiec". Eksperci Polskiej Agencji Atomistyki uspokajają, że żadne decyzje jeszcze nie zapadły, ale... - Żarnowiec na pewno jest brany pod uwagę i nie tylko dlatego, że zachowała się infrastruktura z czasów, gdy zaczęto budować tu EJ - powiedział nam Stanisław Latek, dyrektor Departamentu Szkolenia i Informacji społecznej w PAA. Zdaniem naukowców ważne jest, że w pobliżu jest duży naturalny zbiornik wodny chłodzący przyszłe reaktory oraz pozytywne wyniki badań sejsmicznych tego terenu. - Po za tym Południowa Polska wręcz usłana jest elektrowniami, a na północy ich brakuje. A wielkim problemem na świecie są awarie linii przesyłowych wyprodukowanego prądu - twierdzi doktor Latek. Taka jest opinia ekspertów. Przyznają oni jednak, że opracowania dotyczące ewentualnej lokalizacji elektrowni atomowych w Polsce nie są nowe i trzeba je odświeżyć. - Rząd musi podjąć decyzję o zaktualizowaniu badań nad lokalizacją przyszłej elektrowni - dodaje Latek. Nad morzem jednak takie pomysły są bardzo źle przyjmowane. - Mamy zupełnie inne plany wobec Jeziora Żarnowieckiego - mówi wójt gminy Krokowa Zbigniew rogala. - chcemy by było mekką dla turystów. Elektrownia to przedsięwzięcie użyteczne, ale nie wyobrażam sobie, aby nie było konsultowane z mieszkańcami. A my liczymy, na poparcie w całym regionie. Tymczasem strategia energetyczna dla Polski zakłada, że elektrownia atomowa powinna zacząć działać w 2021-2 roku. Zdaniem ekspertów z PAA oznacza to, że najpóźniej do 2008 r. musi zostać wskazana lokalizacja. Budową elektrowni, z tym że nie jądrowej, a węglowej, zainteresowane jest też zagraniczne konsorcjum. - To absurd! - komentuje pomysł Latek. - Ile kosztowałby transport ogromnej ilości węgla, a ile trzech ciężarówek rocznie z paliwem do reaktorów.
NaszeMiasto.pl
KRZYSZTOF MIŚDZIOŁ
Źródło:NaszeMiasto.pl




























































