Założenie karty kredytowej nie trwa długo – jest to kwestia oczekiwania na decyzję (w przypadku, gdy składamy wniosek o wydanie karty), podpisania formalności, zatwierdzenia karty w systemie i oczekiwania na list z zamówionym produktem. Warto jednak spojrzeć na dalszą perspektywę – taka karta może w przyszłości spowodować, że bank odmówi nam udzielenia kredytu.
Przy składaniu wniosku o kredyt – szczególnie o opiewający na wysoką kwotę – instytucja zapyta nas o posiadane produkty kredytowe w innych bankach. Jeśli mamy kartę kredytową, bank weźmie pod uwagę nie kwotę zadłużenia na karcie, ale cały dostępny limit, jaki możemy wykorzystać. Jeśli z karty praktycznie w ogóle nie korzystamy, a przyznany limit to kwota kilku tysięcy złotych – bank zwróci na to uwagę.
Rezygnacja z karty trwa znacznie dłużej niż w przypadku jej założenia. Karta musi być w całości spłacona, następnie składamy wniosek o rezygnację i przed nami okres wypowiedzenia, wynoszący zazwyczaj 30 dni. W tym czasie karta wciąż będzie widoczna w systemie z tym, że ze zmienionym statusem – w trakcie zamykania/rezygnacji. Jednak bank, w którym chcemy dostać kredyt, może nas poprosić o zaświadczenie udowadniające zamknięcie karty kredytowej. Jeśli zależy nam na czasie, za taki dokument zazwyczaj będziemy musieli zapłacić – nawet kilkadziesiąt złotych.
Hanna Braun,
Bankier.pl




























































