REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Kamraci” w Kanale Zero. Medioznawcy krytykują Stanowskiego po materiale z patostreamerami

2025-12-29 19:48
publikacja
2025-12-29 19:48
Dodaj Bankier.pl w Google

Odbył się szkodliwy dla dyskursu medialnego spektakl – tak rozmowę z „Kamratami” w Kanale Zero skomentował medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski, który uważa, że jej forma była przykładem „whitewashingu”. Gdy ktoś mieni się redakcją, powinien wiedzieć, że zapraszając takie osoby, je legitymizuje – dodał.

„Kamraci” w Kanale Zero. Medioznawcy krytykują Stanowskiego po materiale z patostreamerami
„Kamraci” w Kanale Zero. Medioznawcy krytykują Stanowskiego po materiale z patostreamerami
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

Kanał Zero opublikował w niedzielę rozmowę z „Kamratami” – Wojciechem Olszańskim („Jaszczur”) i Marcinem Osadowskim („Ludwiczek”) – dwoma patostreamerami głoszącymi skrajnie nacjonalistyczne, antysemickie i prorosyjskie poglądy, wobec których prokuratura postawiła już wiele zarzutów. Niektórzy komentatorzy uznali, że rozmowa mogła propagować ich poglądy. Nie była to jednak transmisja na żywo, a część wypowiedzi „Kamratów” została skonfrontowana przez dziennikarzy i ekspertów Kanału Zero.

Prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego, przypomniała w rozmowie z PAP, że zgodnie z prawem prasowym zadaniem dziennikarza jest służba społeczeństwu i państwu. Media nie powinny więc ignorować osób czy grup głoszących skrajne poglądy, jednak ich prezentacja powinna mieć odpowiednią formę.

– Nie możemy udawać, że takich poglądów nie ma, tylko w odpowiedni sposób przedstawiać je opinii publicznej. Nie powinien więc to być wywiad, ale raczej materiał, który będzie prezentował poglądy skrajne i wyjaśniał, dlaczego są one złe i szkodliwe społecznie. Można też informować o potencjalnych następstwach głoszenia takich poglądów, pokazywać przykłady ze świata czy z historii – mówi ekspertka.

Ekspertki nie przekonuje też tłumaczenie Kanału Zero, że wybrano taką formę materiału, ponieważ miał on rzekomo charakter edukacyjny.

Wakacje na giełdzie

– Jeżeli miałaby być to forma edukacji, to powinno się to przeprowadzić w inny sposób, bez dawania głosu na antenie osobom, które prezentują poglądy, za jakie mogą stanąć przed sądem. W przestrzeni publicznej jest przecież tak wiele wypowiedzi tych osób, że bez problemu można było stworzyć materiał o charakterze edukacyjnym, wyjaśniający różne kwestie. Choćby w formie, że konkretne poglądy tych osób byłyby zestawione z głosem eksperta – zwraca uwagę prof. Kaczmarek-Śliwińska.

Jej zdaniem cała sytuacja wygląda raczej na próbę ratowania Kanału Zero wobec groźby „Kamratów”, że jeśli medium rozmowy nie puści, oni sami to zrobią, bo dysponują nagraniem. – Kanał Zero mógł się tego przestraszyć, więc przygotowano materiał, który miał być kompromisem między racjami uczestników programu z jednej strony a racjami potencjalnych krytyków z drugiej – mówi ekspertka.

Dr Krzysztof Grzegorzewski z Uniwersytetu Łódzkiego uważa, że przypadek rozmowy z „Kamratami” w Kanale Zero pokazuje złożoność problemów, z jakimi dziś borykają się media, i jest „mocno osadzony w realiach tzw. trzeciej rewolucji medialnej”.

Jeszcze dekadę temu ja bym powiedział, że takie zaproszenie „Jaszczura” i „Ludwiczka” to jest po prostu skandal. Że to całkowicie delegitymizuje pod względem etycznym redakcję, która na coś takiego by się zdecydowała. Dziś jednak te granice w różny sposób i w wielu miejscach zostały przekroczone, a świat mediów się zmienił, bo doszło do konwergencji przestrzegających standardów mediów tradycyjnych z mediami, które z tymi standardami nie mają wiele wspólnego – powiedział PAP Grzegorzewski.

Zdaniem eksperta „dziś zaciera się pojęcie profesjonalnej redakcji jako pewnego tworu, na którym ciąży odpowiedzialność dziennikarska”.

– W tym, co nazywa się „tik-tokizacją” mediów, gdy wszyscy w pewnym stopniu możemy być nadawcami, taki „Ludwiczek” czy „Jaszczur” dzięki swojej wulgarności, spektakularności czy ostentacyjnemu chamstwu może zdobyć pewną pozycję jako patoinfluencer. Gdy jednak ktoś mieni się redakcją lub publicystą, powinien wiedzieć, że zapraszając tego typu osoby do swojego kanału, legitymizuje je – mówi.

W opinii medioznawcy legitymizacja może przybierać różne formy. – Człowiek, który wypracował sobie renomę dziennikarską i posiada rozpoznawalne nazwisko, w świecie przebodźcowania, nadmiaru przekazu i mieszania się wszystkiego ze wszystkim powinien dawać gwarancję przestrzegania pewnych norm. Dlatego gdyby „Jaszczura” i „Ludwiczka” zaprosiła osoba z medialnym autorytetem, uznałbym, że stało się bardzo, bardzo źle. Ludzie przychodzący do dużych mediów, do dziennikarzy o znanych nazwiskach, są bowiem legitymizowani właśnie autorytetem tych dziennikarzy. Natomiast w przypadku Stanowskiego, w projekcie biznesowym, jakim jest Kanał Zero, mamy do czynienia z sytuacją, w której „Ludwiczek” czy „Jaszczur” są legitymizowani popularnością samego kanału – mówi dr Grzegorzewski.

Zdaniem eksperta rozmowa z „Kamratami” w Kanale Zero w takiej formie, w jakiej została przeprowadzona, jest przejawem „whitewashingu”, czyli manipulacji widzem (oznacza oczyszczenie czegoś lub kogoś poprzez tuszowanie faktów, wad lub przestępstw). Dzieje się tak między innymi dlatego, że ich poglądy pozornie zostały skonfrontowane z nagranymi opiniami ekspertów.

– To, że ewidentne brednie prostują generał Rajmund Andrzejczak, Arleta Bojke czy Igor Zalewski, nikomu niczego nie daje. Taka forma kompletnie nie działa na ludzi, co widać po komentarzach pod rozmową. „Oglądam sobie wywiad, a tu pojawia się jakiś stary dziad i mówi, co mam myśleć” – to typowy komentarz. Skoro zaprasza się takich dwóch facetów i ich popularyzuje, powinno się wiedzieć, w jaki uproszczony sposób na ludzką psychikę działają social media – wyjaśnia ekspert.

Jego zdaniem inaczej by było, gdyby rozmowę z „Kamratami” przeprowadzili np. tacy dziennikarze, jak Robert Mazurek, Igor Zalewski czy nawet sam Krzysztof Stanowski. Albo nagrani eksperci zostali zaproszeni do studia i w bezpośredniej rozmowie konfrontowali się z poglądami głoszonymi przez „Kamratów”. – A tak wyszło jakieś show podłej jakości, które generalnie spowodowało, że nie zyskaliśmy tego, czego byśmy oczekiwali od dziennikarzy jako czwartej władzy – powiedział dr Grzegorzewski.

Ekspert ocenił, że prowadzący był dla swoich gości zbyt miły. – Tę rozmowę powinien był przeprowadzić ktoś, kto byłby dla nich przeciwnikiem i kto jasno zaprowadzałby porządek w takim programie. Tam nie było stanowczości, autorytetu, wiedzy, doświadczeń – powiedział dr Grzegorzewski. – Ci faceci przychodzą, świetnie się bawią, chwalą sobie Putina, a to, że z nagrania Arleta Bojke czy Igor Zalewski coś mówią, to nie ma takiej formy oddziaływania. Gdyby zaś spotkali się w studiu ze zdecydowaną, merytoryczną polemiką, bardzo szybko by się okazało, że poza bełkotem nie mają nic do powiedzenia – dodał. (PAP)

pś/ bst/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
pilsener
Kto omija cenzurę ten jest wrogiem ludu - czyli nic nowego. I to pokazuje też, że zmienia się technologia ale nie ludzkie myślenie - ciągle to samo. Gdyby w PRLu dano się wygadać Lechowi Wałęsie w Trybunie Ludu to nigdy by nie został liderem opozycji - niestety takie myślenie jest poza zasięgiem ludzi o wąskich horyzontach, czyli Kto omija cenzurę ten jest wrogiem ludu - czyli nic nowego. I to pokazuje też, że zmienia się technologia ale nie ludzkie myślenie - ciągle to samo. Gdyby w PRLu dano się wygadać Lechowi Wałęsie w Trybunie Ludu to nigdy by nie został liderem opozycji - niestety takie myślenie jest poza zasięgiem ludzi o wąskich horyzontach, czyli właśnie takich którzy chcą zamykać usta innym siłą - ponieważ argumentami nie potrafią.
kaczyslaw_
Świetna reklama kanału zapraszać panów z takimi poglądami oraz dorobkiem zawodowym. Jaka nazwa taki kanał.
aszkenazyjski
Dr., jakiś tam ,po polsku nie potrafisz tylko jakiś whitewashing.

W Polsce obowiązuje ustawa o języku polskim.

Twój polenglish zdefiniuje nastoletnie, ba kilkuletnie dziecko.

Bankierze, gdzie dno, jak można cytować takich ,,,,,ów.

romulus6
Prawda i tylko prawda ale taka na jaką my się zgadzamy. Niektórzy dziennikarze to już we własnych głowach się cenzurują i próbują nakłonić do tego innych. Co za świat. Medioznawca . A co to za nowe zwierzę.
nierzad
paradne,patomedia,bankster,gw i tvn innych obrzucają medialnym obornikiem,strojąc sie w pióra rajskiego ptaka
fix23
"Medioznawca" hahaha. Z TVN czy GW?
daniel_1
Jedno z lepszych zdań w tekście:

"Ekspert ocenił, że prowadzący był dla swoich gości zbyt miły."

PS
Nie chciałbym być gościem tego eksperta.
hylobiusnews
"Brak wolności słowa polega na tym, że wolno mówić tylko to, co wolno".
nostsherlock
Czyli tak wygląda teraz cenzura? Są osoby z którymi nawet wywiadów nie można robić? Osobiście nie przepadam za tymi dwoma "panami", ale żeby krytykować kogoś za wywiad? Bez przesady...
to_i_owo
Jak zapraszają Biedronia albo Czarzastego to jest OK, jak Kamratów, czyli ich odpowiednik z przeciwnej strony sceny politycznej to już źle...

Powiązane: Dziennikarze i media

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki