PiS zagłosuje za ustawą dotyczącą obniżki cen paliw - oświadczył w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński. - To z całą pewnością dobre rozwiązanie, ale jest tu pewien mankament - decyzje podejmują ministrowie poprzez rozporządzenia, to powinno być w ustawie - ocenił.


Sejm w piątek w drugim czytaniu zajął się projektem ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej a także projektem ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym.
Kaczyński pytany w piątek na korytarzy Sejmowym, czy jego ugrupowanie popiera takie rozwiązanie, odpowiedział, że obniżka cen paliwa to z całą pewnością dobre rozwiązanie. - Ale jest tu pewien mankament. Decyzje podejmują ministrowie poprzez rozporządzenia, to powinno być w ustawie - ocenił prezes PiS.
Zapewnił przy tym, że choć ustawa nie odpowiada im w pełni, to jego ugrupowanie zagłosuje „za ustawą”. - Trzeba wskazać, że to jest coś zrobione, ale nie do końca - mówił Kaczyński.
Dopytywany, czy prezydent USA Donald Trump popełnił błąd, atakując Iran razem z Izraelem, odpowiedział, że nie będzie w tej chwili oceniał działań Trumpa.
- Po owocach poznacie i zobaczymy, jakie będą owoce - mówił prezes PiS. Dodał, że w doktrynie Iranu było „najpierw zniszczenie, w sensie fizycznym zniszczenia Izraela, a później zniszczenie także Stanów Zjednoczonych”.
Zgodnie z zapowiedzią szefa rządu, narzędzia umożliwiające wdrożenie obniżek cen paliw mają być gotowe jeszcze przed Wielkim Piątkiem, aby objąć okres zwiększonego ruchu w czasie świąt. Zwrócił jednak uwagę, że ostateczny poziom cen na stacjach będzie nadal uzależniony od sytuacji na rynkach światowych, w tym wahań cen ropy naftowej oraz paliw w hurcie. W tym roku Wielki Piątek wypada 3 kwietnia.
Jeśli Sejm uchwali te ustawy, Senat zajmie się nimi w piątek o godz. 14. Następnie, tego samego dnia, trafią one do podpisu prezydenta.
CPN – czy zabraknie paliw? Niebezpieczny element rządowej interwencji
Nie sądziłem, że kiedykolwiek będę pisał o CPN-ach. Dla tych, którzy je pamiętają, były one synonimem braków paliwa i racjonowania benzyny po odstaniu w długiej kolejce. Nie mieściło się w głowie, że ktoś nam znów może zafundować taki scenariusz. A jednak - pisze główny analityk Bankier.pl Krzysztof Kolany.
Projekt noweli ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej zakłada wprowadzenie urzędowych cen maksymalnych na benzynę i olej napędowy. Zgodnie z propozycją, maksymalna cena paliw będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
Cena maksymalna będzie ogłaszana w formie obwieszczenia przez ministra energii i zacznie obowiązywać od dnia następującego po publikacji. W przypadku ogłoszenia przed dniami wolnymi od pracy, stawka będzie obowiązywać do najbliższego dnia roboczego.
Zgodnie z treścią projektu, podmioty dokonujące sprzedaży paliwa są zobowiązane do stosowania maksymalnej ceny w okresie obowiązywania obniżonych stawek podatku od towarów i usług dla paliw.
Projekt noweli ustawy o podatku akcyzowym zakłada, że minister finansów będzie mógł rozporządzeniem obniżyć stawkę akcyzy na paliwa do 30 czerwca 2026 r. Obniżka ma być wprowadzana na czas niezbędny do ograniczenia skutków wojny na Bliskim Wschodzie. (PAP)
pab/ mro/




























































