W niezwykłym sklepie w Wellington przez najbliższe dwa tygodnie można będzie dostać pieczywo, wyroby mięsne, rybne, cukiernicze, warzywa, owoce.
- Chodzi o to, że wszystkie towary trafiają na półki z innych supermarketów - wyjaśnia inicjatorka przedsięwzięcia artystka Kim Paton Agencji Reutera. - To resztki, których nie udało się sprzedać przed wygaśnięciem daty ważności.
- Pomysł został przyjęty przez handlowców i producentów z entuzjazmem - dodaje. - Jesteśmy gotowi do współpracy nie tylko ze sklepami spożywczymi, ale też z restauracjami i gospodarstwami ogrodniczymi.
Autor: LP






























































