REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jeden ze stu, czyli marny początek „szaleństwa stulecia”

2018-06-29 14:28
publikacja
2018-06-29 14:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Dokładnie wczoraj minął rok, od kiedy Argentyna z wielkim sukcesem wyemitowała obligacje stuletnie. Dziś posiadacze tych papierów są jakby w nieco gorszych humorach.

W czerwcu 2017 roku rząd Argentyny znalazł nabywców na stuletnie, denominowane w dolarach obligacje o wartości nominalnej 2,75 mld dolarów przy rentowności 7,917 proc. i kuponie 7,125 proc. Jak wyliczył Bloomberg, była to wówczas zdecydowanie najwyższa rentowność spośród wszystkich (rządowych i korporacyjnych) długoterminowych obligacji, którymi handluje się na światowych rynkach. Zainteresowanie emisją było spore – Argentyńczycy otrzymali oferty na 9,75 mld dolarów, dzięki czemu udało się zbić rentowność z pierwotnego poziomu 8,25%.

fot. Reuters / / FORUM

Już wtedy wielu wyrażało zdumienie, że kraj o śmieciowym ratingu z historią spektakularnych bankructw równie długą jak samo jego istnienie (Argentyna bankrutowała 8 razy w ciągu ostatnich 200 lat), w ogóle był w stanie znaleźć chętnych na tak długoterminowe papiery. O „szaleństwie stulecia” na łamach Bankier.pl pisał wtedy Michał Żuławiński.

Gdy Argentyna emitowała swoje stulatki, na świecie trwało gorączkowe polowanie na jakąkolwiek nieujemną stopę zwrotu (ang. hunt for yield). Represja monetarna zaserwowana przez największe banki centralne niejako zmuszała firmy ubezpieczeniowe czy fundusze emerytalne do podejmowania takiego hazardu jak zakup stuletnich obligacji Argentyny. Zresztą percepcja samego Kraju Srebra była wtedy zgoła odmienna. Argentyna miała nowy, umiarkowanie prorynkowy rząd chcący zerwać z niechlubnym dziedzictwem kirchnerowskiego socjalizmu.

Ale to się nie udało. Nowe władze Argentyny nie dały radę okiełznać dwóch starych wrogów gospodarki: inflacji i deficytu budżetowego. Nieudolność na obu polach doprowadziła do utraty zaufania inwestorów. W maju kraj przeżył zapaść walutową i awaryjną podwyżkę stóp procentowych (aż do 40%!), co niemal na pewno zakończy się dotkliwą recesją. Sytuacja była tak tragiczna, że rząd Argentyny poprosił Międzynarodowy Fundusz Walutowy o awaryjną pożyczkę w wysokości  50 miliardów dolarów. Wróciły zatem wszystkie demony przeszłości.

Wakacje na giełdzie

Skutki argentyńskiego kryzysu odczuli także posiadacze obligacji stuletnich. Cena tych papierów na rynku wtórnym spadła do zaledwie 76 centów za dolara wartości nominalnej. Jeszcze w grudniu argentyńskie stulatki były notowane z premią –trzeba było zapłacić ponad 100 centów za dolara nominału. Obecnie rentowność argentyńskich matuzalemów przekracza 9% i zdaniem niektórych analityków stanowi to... okazję inwestycyjną.

„Każdy wzrost rentowności o 20 pb. z tego poziomu przyciągnie więcej popytu, więc dotarcie do 10% rentowności jest możliwe, ale może się to okazać krótkotrwałą okazją” – uważa Michael J. Roche, analityk rynków wschodzących z firmy Seaport Global.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
dkjachu
Kwestia kiedy ten co ma złoto ale takie prawdziwe w skarbcu powie SPRAWDZAM
the_mind_renewed
Z danych organizacji zajmujących się pojawianiem UFO wynika że poziom ilości pojawiania się ich bardzo spadł. Obcy przybywali tutaj, aby studiować inteligentne życie, aby upewnić się, że nie będziemy stanowić dla nich zagrożenia, i odkryli że, rozwijamy i robimy się coraz głupsi.

Kupujemy obligacje stuletnie. A Wiele osób
Z danych organizacji zajmujących się pojawianiem UFO wynika że poziom ilości pojawiania się ich bardzo spadł. Obcy przybywali tutaj, aby studiować inteligentne życie, aby upewnić się, że nie będziemy stanowić dla nich zagrożenia, i odkryli że, rozwijamy i robimy się coraz głupsi.

Kupujemy obligacje stuletnie. A Wiele osób w obecnym momencie nie wie nawet jakiej łazienki użyć, ani jak zdefiniować swą płeć a związki tej samej płci wręcz zapewniają nam zagładę. Wystarczy że wyłączą nam w razie czego satelity i nie trafimy do sklepiku po chleb bez iPhone. Tym samym uznali Problem za rozwiązany, nie stanowimy dla nich zagrożenia – i wrócili do domu.
silvio_gesell
Co to jest $2,75mld? To jest nieistotna kwota. Poza tym co taki fundusz ubezpieczeniowy interesuje cena na rynku wtórnym, jeśli będzie trzymać te obligacje do terminu zapadalności?
pull_up
W obecnych czasach dług na 10 lat to już absurd.
silvio_gesell odpowiada pull_up
Absurd? To skąd pieniądz bierze jakąkolwiek wartość jak nie z długu? Złoto też było tylko środkiem regulowania należności. Musi być dług, inaczej się pozabijamy.
pull_up odpowiada silvio_gesell
Absurd ponieważ to kwestia zaufania a ja go nie mam.
the_mind_renewed odpowiada silvio_gesell
Nie mieć żadnej myśli i umieć ją wyrazić. Jesteś mistrzem.
silvio_gesell odpowiada pull_up
Tu nie chodzi o twoje zaufanie, tylko o to że każdy jest zadłużony. Każdy komu zależy na pieniądzach.
the_mind_renewed
pisał wtedy Michał Żuławiński. A ja skomentowałem tamten artykuł tak:

Świat jest niebezpiecznym miejscem do życia, nie dlatego że część ludzkości zachowuje się jak inteligentni psychiczni kretyni. Ale dlatego że pozostali nic nie robią aby temu przeszkodzić.

Oraz:

Nie żebym straszył – nie tylko o derywatach:
pisał wtedy Michał Żuławiński. A ja skomentowałem tamten artykuł tak:

Świat jest niebezpiecznym miejscem do życia, nie dlatego że część ludzkości zachowuje się jak inteligentni psychiczni kretyni. Ale dlatego że pozostali nic nie robią aby temu przeszkodzić.

Oraz:

Nie żebym straszył – nie tylko o derywatach: W czasach wielkiego kryzysu w USA w latach 1929 -1933 zginęło śmiercią głodową 7 milionów ludzi. Gdzie większość populacji była samo wystarczalna bo utrzymywali się z roli, dzisiaj jest to tylko znikomy procent, reszta „Tłoczy” się w miastach a kryzys globalny mamy za progiem. Tak że strach się bać. Ps. Obrazowo o długu. Zadłużenie tylko rządu USA wynosi prawie 20 bilionów natomiast światowy „dług” umoczony tylko w derywatach wynosi 570 bilionów gdzie na same stany przypada 260 bilionów. Czy jeszcze komuś jest do „śmichu”? Proszę zatrzymać planetę ja wysiadam. Objaśnienie: derywat -rodzaj instrumentu finansowego, niebędącego papierem wartościowym, którego wartość uzależniona jest od instrumentu bazowego, np. kursów akcji, rentowności obligacji, wysokości stopy procentowej, wartości indeksu giełdowego, a także tak nietypowych wskaźników, jak liczba dni słonecznych, wielkość opadu śniegu czy deszczu.
the_mind_renewed
Pełna zgoda z autorem a szczególnie z tytułem: Niestety to czeka większość dzisiejszego papierowego i krypto-walutowego bogactwa opartego na propagandzie długu nadziei zaufania i optymizmu, a powtarzając za klasykiem „show me the beef” A poza tym ten bałagań- festiwal światowych oszołomów lewicowych wreszcie mam nadzieję padnie,Pełna zgoda z autorem a szczególnie z tytułem: Niestety to czeka większość dzisiejszego papierowego i krypto-walutowego bogactwa opartego na propagandzie długu nadziei zaufania i optymizmu, a powtarzając za klasykiem „show me the beef” A poza tym ten bałagań- festiwal światowych oszołomów lewicowych wreszcie mam nadzieję padnie, bo nie jest on kompatybilny z żadną konstytucją na świecie: To co oni się domagają to świadczy o ich politycznym raku myślenia – w prostej linii zdąża do samo zagłady. Między innymi domagają się wolnych granic zniesienia służb emigracyjnych, powszechnego stałego dochodu, małżeństw tej samej płci, i wszelkiego zła.

Następnie będą się domagać zniesienia policji a w to miejsce wprowadzą cywilne służby porządkowe pod ich nadzorem, które będą miały uprawnienia do kontroli naszego staniu posiadania i zamieszkania a w razie potrzeby dokwaterują nam bezdomnych a ekstra walory finansowe zabiorą w celu pomocy ich organizacji. Tak panie Soros i podobni wspaniale umiecie posługiwać się tymi zrytymi mózgami, ale jak sam pan powiedział ostatnio poszło wszystko nie tak jak miało być po waszej myśli !!! A ja skromnie dodam stop socjal komunie bez względu jaką przyjmuje nazwę.

Co do Polski polski to zgadzam się że ma obecnie szczególnie niekorzystne położenie geograficzne jak nigdy w historii. Bo wschód to komuna pod płaszczykiem kapitalizmu, zachód socjal-komuna, północ komuna jak się patrzy (Szwedzi polityczno socjal-klauny) Jedynie południe wydaje się sprytne i ciche ale my z nich się wyśmiewamy, i tak mamy Polsce to co mamy znaczy kompletne zagubienie polityczne. A dlaczego, bo ciągle myślimy że zagranica coś na ma – tak da ale batem ekonomicznym - oby nie wojennym, zresztą jak zwykle tak nas uczy historia.

Powiązane: Długi

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki