W języku potocznym, nieraz również w umowach, zamiennie posługujemy się takimi terminami odnoszącymi się do zakończenia trwania umowy, jak rozwiązanie, wypowiedzenie czy odstąpienie. Mimo ich bliskoznaczności, jedno od drugiego bardzo wiele różni. Poza tym nie każdą umowę możemy w któryś z tych sposobów zakończyć. Problemów jest więcej, jak np. forma, w jakiej określona czynność prawna prowadząca do wygaśnięcia umowy powinna nastąpić czy ewentualna możliwość wcześniejszego zakończenia umowy zawartej na czas określony. Bez podstawowej wiedzy na ten temat wyplątanie się z podpisanego kontraktu może sprawić wiele kłopotu. Patrząc na to z drugiej strony, czyli zainteresowanego utrzymaniem umowy w mocy, z pewnością nie pomoże nam to w obronie przed nieuzasadnionymi posunięciami kontrahenta.
Liczy się interes wierzyciela
Zawierając umowę mamy raczej na uwadze jej wykonanie zgodnie z zasadą, że umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda). Wykonanie przyjętych przez strony zobowiązań powoduje samo przez się ich wygaśnięcie. Dla przykładu, jeżeli X dostarcza zamówiony przez Y towar, w zamian za co otrzymuje ustaloną cenę, to zawarta umowa sprzedaży, dostawy względnie umowa o dzieło (bo zapewne o jedną z nich tutaj chodziło) nie musi być oficjalnie zakańczana ani też stanowić, że wygaśnie z chwilą spełnienia ostatniego ze świadczeń. Zobowiązanie może też wygasnąć bez zaspokojenia interesu wierzyciela - typowym tego przykładem są odstąpienie od umowy (czynność jednostronna) lub rozwiązanie umowy (czynność dwustronna).
Jednakże w takich umowach jak sprzedaż, dostawa, umowa o dzieło i wielu innych strony zobowiązują się do świadczeń o charakterze jednorazowym. Sprawa nieco się komplikuje, gdy chodzi o umowy ze świadczeniem ciągłym (trwałym), czyli np. umowę najmu, dzierżawy, użyczenia, agencyjną, o świadczenie usług. W ich przypadku zaspokojenie interesu wierzyciela nie następuje w drodze jednorazowego, lecz stałego w określonym czasie zachowania się dłużnika. Wygaśnięcie zobowiązań o charakterze ciągłym zależy więc od tego, czy zostały ustanowione na czas oznaczony (wówczas wygasają z upływem tego terminu, chyba że strony przedłużyły umowę), czy też na czas nieoznaczony (wówczas do wygaśnięcia umowy dochodzi poprzez jej wypowiedzenie).
Przed wykonaniem umowy
Zasadniczo wypowiedzenie nie służy do zakańczania umów (a właściwiej stosunków umownych) zawartych na czas oznaczony, chyba że ustawodawca na to zezwala. Niezależnie od tego, czy umowa jest terminowa, czy bezterminowa, strony mogą się porozumieć w kwestii jej rozwiązania. Niestety, przepisy nie regulują rozwiązania umowy. Przyjąć jednak należy, że umowa rozwiązująca jest dopuszczalna wtedy, gdy jeszcze istnieje dany stosunek zobowiązaniowy (np. dzierżawy, sprzedaży). Po jego wygaśnięciu nie ma bowiem czego rozwiązywać. Jeżeli natomiast wolą stron jest, by sprzedana wcześniej rzecz trafiła z powrotem do sprzedawcy za zwrotem pieniędzy, powinny zawrzeć nową umowę sprzedaży, a nie rozwiązywać umowę już wykonaną i wygasłą. Co innego, gdy z uwagi na wadę rzeczy kupujący korzysta z uprawnienia do odstąpienia od umowy. Wówczas jednak mamy do czynienia nie z rozwiązaniem umowy za zgodą stron, lecz odstąpieniem od niej, a ponadto ze względu na wadę przedmiotu sprzedaży nie możemy przyjąć, by stosunek zobowiązaniowy między stronami umowy sprzedaży całkowicie wygasł.
Dowolność ograniczona
Rozwiązanie umowy, jako czynność prawna dwustronna, może mieć miejsce zarówno w umowach ze świadczeniem jednorazowym, jak i w umowach ze świadczeniem ciągłym (trwałym). Ważne jest jednak, by w ogóle było co rozwiązywać.
Z kolei jednostronne czynności prawne, takie jak odstąpienie od umowy czy jej wypowiedzenie zazwyczaj nie są względem siebie konkurencyjne (o ich skutkach będzie mowa nieco później). Odstąpienie od umowy w zasadzie zarezerwowane jest dla umów ze świadczeniem jednorazowym, np. umowy sprzedaży, umowy o dzieło. Natomiast wypowiedzenie umowy jest charakterystyczne dla umów ze świadczeniem ciągłym, np. umowy agencyjnej, umowy najmu, umowy o świadczenie usług.
Odstąpienie a wypowiedzenie
Przyczyną takiego rozróżnienia są inne skutki prawne, jakie wywołują obie czynności. Otóż odstąpienie od umowy działa ze skutkiem wstecznym, a więc niweczy wszystkie skutki prawne zawartej umowy. Strony są wówczas zobowiązane zwrócić sobie nawzajem spełnione już świadczenia.
Z kolei wypowiedzenie jest skuteczne na przyszłość, czego jednak nie możemy utożsamiać z okresem wypowiedzenia. Nierzadko bowiem wypowiedzenie następuje ze skutkiem natychmiastowym, tj. bez okresu wypowiedzenia. Różnica pomiędzy wypowiedzeniem umowy a odstąpieniem od niej sprowadza się do czego innego. Mianowicie wypowiedzenie umowy nie prowadzi do wyeliminowania skutków prawnych, które powstały wcześniej w trakcie trwania umowy, a tym samym nie powoduje konieczności zwrotu spełnionych już świadczeń i rozliczeń za miniony już czas. Wymaga tego właśnie specyfika zobowiązań ciągłych, których przecież nie sposób zwrócić.
W przypadku umów ze świadczeniem ciągłym powstać może pytanie, czy można zrzec się prawa do wypowiedzenia umowy, a więc czy można się wieczyście zobowiązać. Odpowiedź musi być zdecydowanie negatywna. Argumentów przemawiających za tym stanowiskiem można byłoby szukać w samej Konstytucji, ale nie jest to potrzebne z uwagi na bezwzględnie obowiązujący przepis art. 3651 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym zobowiązanie bezterminowe o charakterze ciągłym wygasa po wypowiedzeniu przez dłużnika lub wierzyciela z zachowaniem terminów umownych, ustawowych lub zwyczajowych, a w razie braku takich terminów niezwłocznie po wypowiedzeniu.
Zachowaj formę
Rozwiązując umowę, odstępując od niej lub ją wypowiadając (czyli dokonując tzw. następczych czynności prawnych) należy pamiętać o zachowaniu odpowiedniej formy.
Zgodnie z art. 77 § 2 K.c. jeżeli umowa została zawarta w formie pisemnej, jej rozwiązanie za zgodą obu stron, jak również odstąpienie od niej albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem. Jak widać, ustawodawca nie przewidział tutaj sankcji nieważności na wypadek niezachowania formy pisemnej wskazanych czynności prawnych prowadzących do zakończenia umowy. Skoro tak, to mamy do czynienia z sankcją ograniczeń dowodowych (niemożliwości powołania dowodów ze świadków ani z przesłuchania stron) na fakt dokonania danej czynności, np. zawarcia umowy rozwiązującej. Jeżeli jednak umowa pierwotna zawarta była w innej formie szczególnej (np. w formie aktu notarialnego, pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi czy z datą pewną), wówczas rozwiązanie umowy za zgodą obu stron wymaga zachowania takiej formy, jaką ustawa lub strony przewidziały w celu zawarcia pierwotnej, natomiast odstąpienie od umowy albo jej wypowiedzenie powinno być stwierdzone pismem (art. 77 § 3 K.c.).
Przykład
X i Y zawarli umowę dzierżawy przedsiębiorstwa należącego do X. Ze względu na wymóg ustawowy (art. 751 K.c.) umowa została sporządzona w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Już po kilku miesiącach strony zgodziły się rozwiązać umowę. Dla swej ważności umowa rozwiązująca powinna nastąpić w takiej samej formie, jaką ustawa przewidziała dla zawarcia umowy pierwotnej, czyli w formie pisemnej z podpisami notarialnie poświadczonymi. Natomiast X albo Y mogliby wypowiedzieć umowę jedynie przy zachowaniu zwykłej formy pisemnej (i to jedynie pod sankcją ograniczeń dowodowych), chyba że umowa stanowi inaczej.
Często jednak zdarza się, że strony same regulują w pierwotnej umowie formę czynności prowadzących do jej wygaśnięcia. Typowym przykładem jest tutaj zastrzeżenie, że rozwiązanie lub wypowiedzenie /odstąpienie od umowy wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności. Bywa także, że stosowną formę przewiduje przepis prawny (np. art. 11 ust. 1 ustawy o ochronie praw lokatorów dla wypowiedzenia najmu lokalu mieszkalnego). Wówczas dokonując określonej czynności, należy pamiętać o zachowaniu właściwej formy. W przeciwnym razie może ona nie odnieść swojego skutku.
Gazeta Podatkowa Nr 203 z dnia 2005-12-19


























































