REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak leasingodawca dochodzi swych należności

2005-10-28 13:39
publikacja
2005-10-28 13:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Każdy klient zawierający umowę leasingu powinien pamiętać o mozliwości jej renegocjacji. To lepsze od zaprzestania płacenia rat, skutkującego wypowiedzeniem umowy, a w ostateczności - windykacją - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Istnieje kilka ogólnych wyznaczników procedury postępowania z nierzetelnym klientem. Na początku firma leasingowa wysyła wezwanie do zapłaty oraz informację o nowym terminie uiszczenia raty leasingowej. Niekiedy czynnośc ta jest poprzedza tzw. monitem, czyli przypomnieniem w formie telefonicznej, SMS-owej lub w drodze osobistego stawiennictwa.

W razie niepowodzenia stosuje się wypowiedzenie umowy ze skutkiem natychmiastowym, po odbiera się przedmiot leasingu. Gdy klient nie zwróci go dobrowolnie, do akcji wkracza firma windykacyjna. Kolejny etap to wycena przedmiotu i wystawienie go na sprzedaż (np. na aukcji
internetowej).

Gdy oporny klient nie kwapi się z uregulowaniem należności, inicjatywę przejmują prawnicy dochodzący roszczeń w sądzie. Warto jednak wiedzieć, że każdy taki proces jest "rozciągany w czasie", aby dłużnik zdołał uporać się z zaległą kwotą.

Inna ważna kwestia to możliwość odpowiednio szybkiego zgłoszenia problemów z realizacją umowy. Klient może wtedy przesunąć płatność raty lub skrócić umowę, sprzedając leasingowany przedmiot osobie trzeciej.

(na podst.: Katarzyna Ostrowska/Rzeczpospolita)

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Leasing

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki