REKLAMA

Islandia chce odebrać bankom możliwość kreacji pieniądza

2015-04-01 16:56
publikacja
2015-04-01 16:56
fot. istock / Thinkstock

Islandia zastanawia się nad rewolucją w swoim systemie bankowym i odebraniem komercyjnym instytucjom możliwości udzielania pożyczek bez pokrycia.

Islandia zrobi rewolucję w systemie bankowym?
Islandia zrobi rewolucję w systemie bankowym? (fot. istock / Thinkstock)

Reykjavík, który w czasie kryzysu finansowego niemalże zbankrutował z powodu ryzykownej działalności swoich banków, szuka sposobu, by w przyszłości uniknąć podobnych wydarzeń. Opublikowany 31 marca raport przygotowany pod patronatem premiera przez posłów rządzącej Partii Postępowej wskazuje na potrzebę odejścia od obecnego modelu finansów, gdzie banki komercyjne mogą swobodnie "produkować" kredyty, wielokrotnie przewyższające ich kapitały i ulokowane w nich oszczędności. Tak, jak wszędzie indziej, bank centralny może jedynie używać ograniczonej liczby instrumentów do stymulowania akcji kredytowej - manipulować stopą procentową czy zwiększać obieg pieniądza.

Zgodnie z propozycją islandzkich polityków, tamtejszy bank centralny stałby się jedynym kreatorem pieniądza, czyli tylko on decydowałby o wielkości akcji kredytowej ponad wielkość depozytów. Banki komercyjne mogłyby nadal zarządzać oszczędnościami Islandczyków i obsługiwać cały system płatniczy. Będą też mogły udzielać kredytów, ale tylko mających pokrycie w zgromadzonych u siebie oszczędnościach.

Autor propozycji Frosti Sigurjonsson jest też pomysłodawcą wprowadzonego w połowie zeszłego roku programu umorzenia części zadłużenia hipotecznego islandzkich rodzin.

Komentuje Bogusław Półtorak, redaktor naczelny Bankier.pl:

Islandia wykonała dużą pracę w zakresie zreformowania systemu finansowego. W tej chwili nie można już jej zaliczyć do grupy krajów kryzysowych. Wnioski wyciągnięte po kryzysie pozwolą na zbudowanie być może bardziej przyjaznego systemu bankowego dla deponentów i kredytobiorców, a na pewno podatników. 


IAR/www.forsaetisraduneyti.is/łp/nyg

Źródło:IAR
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (45)

dodaj komentarz
~TOM
banki powinny mieć zakaz KREACJI kredytów bezgotówkowych głównej przyczyny niskich wynagrodzeń i inflacji . inflacji której przyczyny niektórzy ekonomiczni gamonie szukają od lat. Gdyby nie kreacja już dawno przeciętny robol zarabiałby 5 tyś bo wówczas państwo po prostu drukowało i dawało obywatelom pieniądze do banki powinny mieć zakaz KREACJI kredytów bezgotówkowych głównej przyczyny niskich wynagrodzeń i inflacji . inflacji której przyczyny niektórzy ekonomiczni gamonie szukają od lat. Gdyby nie kreacja już dawno przeciętny robol zarabiałby 5 tyś bo wówczas państwo po prostu drukowało i dawało obywatelom pieniądze do wysokości wartości wytworzonych dóbr. O inflacji wtedy nie byłoby mowy bo ilość wytworzonych dóbr odpowiadałby wartości wyemitowanego pieniądza. Ale banki wpadły na genialny pomysł po co dawać ludziom pieniądze dawajmy im kredyty po operacji KREACJI czyli wytworzone zapisem księgowym. Tych pieniędzy w momencie otrzymania kredytu nie było i nie ma. Nikt mi nie powie że bank chcąc udzielić 5 mln kredytu inwestycyjnego czeka aż taka kwota pojawi się u niego na koncie REALNIE i te pieniądze przelewa kredytobiorcy. Nie słychać również żeby bank odmówił kredytowania bo nie ma pieniędzy na koncie, co powinno się czasami zdarzać w obrocie gospodarczym . Oczywiście rośnie inflacja bo ilość towarów nie zwiększyła się, więcej jest pieniędzy. Jak na dłoni widać to na przykładzie mieszkań w ciągu 8 lat ceny wzrosły o 30%. Inflacja jest zbijana zwiększaniem wydajności pracy przy niskich wynagrodzeniach. Dlatego nie widzimy na co dzień wzrostu cen. Mamy 50% pkb UE a 25% wynagrodzeń. Wniosek logiczny przeciętny zjadacz chleba powinien zarabiać 2000 zeta więcej JUŻ DZIŚ .Nie zarabiamy ponieważ umożliwiliśmy zachodnim bankom zarabianie na odsetkach okradanie nas i finansowanie zachodniego dobrobytu kosztem nas. Całe tabuny finansistów będą bronić kreacji jak niepodległości bo to wygodna i perfidna forma zarabiania. Wmawiają nam bzdury poprzez prasę, Internet ,telewizję że to ludzie powodują inflację żądając podwyżek pensji. Prawda jest taka że finansiści nie chcą dopuścić do wzrostu wynagrodzeń, ale wmawiają nam potrzebne dobra możemy nabywać udzielając nam kredytu z KREACJI. Wszystkie kredyty powinny być finansowane z oszczędności bez kreacji . Wówczas podaż kredytów by spadła ale również popyt na nie bo jeśli ktoś by miał gotówkę z emisji to na co mu kredyt. Każdy bogaciłby się sukcesywnie wraz ze wzrostem wytwarzanych dóbr. Co ważne kowalski otrzymywałby te pieniądze jako pierwszy, płacąc za towary zwiększałby popyt na towary, firmy gromadziłyby pieniadze ze sprzedaży deponowane w bankach co zwiększałoby pulę na kredyty.Teraz kredyty z kreacji finansują inwestycje kosztem naszych niskich wynagrodzeń .



~jaga
Tak się dzieje kiedy cywilizowany rząd działa na rzecz swojego społeczeństwa. My jesteśmy w skrajnie innej sytuacji, "nasz" dziki rząd chce nas docisnąć i wykończyć.
~luki
Bardzo dobrze, choć temat złożony i wiele jest aspektów w makro ekonomii które psują rynek finansowy to akurat dźwignia finansowa stosowana przez Banki globalnie się popsuła.

Środki finansowe zamiast trafić do realnej gospodarki zaczynają trafiać na rynek kapitałowy kreując spekulacyjny pieniądz, powodując
Bardzo dobrze, choć temat złożony i wiele jest aspektów w makro ekonomii które psują rynek finansowy to akurat dźwignia finansowa stosowana przez Banki globalnie się popsuła.

Środki finansowe zamiast trafić do realnej gospodarki zaczynają trafiać na rynek kapitałowy kreując spekulacyjny pieniądz, powodując kryzys jak przy bańce subprime i upadku Lehman Brothers. Lewar w banku wygląda w uproszczeniu tak klient daje 1000 Euro do banku w tym samym czasie 1000 Euro jest pożyczone 8-osobom czyli mamy już wytworzone 8000 euro i oprocentowanie kredytu np. 10%. o tzn. klasyczny wzrost wykładniczy. Problemem jest ryzyko kredytowe czyli gdy ktoś nie odda kredytu tak było przy ostatnim kryzysie wszystko było na glinianych nogach.

" Szybki wzrost płac ludzi najbardziej zamożnych, którzy mają dużą skłonność do oszczędzania (ciężko wydać tak wielki dochód), może być źródłem trwałego ubytku popytu i tym samym prowadzić do niższego wzrostu gospodarczego. W latach 90. i pierwszej dekadzie XXI w. ubytek popytu był rekompensowany przez wzrost akcji kredytowej, finansowanej m.in. z oszczędności ludzi zamożnych. Teraz jednak wiadomo, że jest to model nie do utrzymania, gdyż prowadzi do potężnych napięć na rynkach finansowych. Wiele wskazuje, że nadmierna koncentracja majątku jest zjawiskiem nieoptymalnym – koniec końców wszystkim żyje się z tego powodu gorzej."
( http://kulturaliberalna.pl/2013/12/17/morawski-tyrowicz-lewicki-wonicki-ojcowie-biedy-prawdziwe-polskie-nierownosci/)


"System, w którym 2 czy 3 proc. społeczeństwa przechwytuje nadwyżkę pieniężną, prowadzi do rozkwitu kapitalizmu finansowego. Najbogatsi, którzy nie są przedsiębiorcami i nie zatrzymują zysków w firmie, swoje finanse oddają w zarządzanie bankierom prywatnym. W efekcie mamy wciąż podgrzane rynki, ciągłe spekulacje, bańki i problemy, na które pieniądze wydaje rząd, czyli większość przeciętnego społeczeństwa – na końcu ci zubożali płacą długi za kasyno tych najbogatszych."
"Pazerne korporacje nie mają jakiejkolwiek nadświadomości. Każda działa na własny rachunek, we własnym mikroświecie, nie bacząc na skutki uboczne swoich decyzji i konkurując o kapitał z pozostałymi. Nie przyjdzie im do głowy, że z pazerności zaczęły już pożerać stół, na którym zwykle jadały. Wiadomo, do gospodarki industrialnej powrotu nie ma, dlatego inwestycje i tak będą maleć. Inaczej z płacami. Tu konieczny jest większy egalitaryzm – żeby zapewnić wzrost, siła nabywcza musi rosnąć. W przeciwnym wypadku czeka nas stagnacja i pełne niezadowolenie społeczne." ( http://kariera.forbes.pl/ciecie-kosztow-plac-w-korporacjach-zabija-wzrost-gospodarczy,artykuly,166737,1,1.html?fb_action_ids=717975364879521&fb_action_types=og.likes&fb_source=aggregation&fb_aggregation_id=288381481237582 )

~polskigupek
...return to roots ,
~Arek
Moze to pryma aprilis ale tak na poważnie to Islandia ma bardzo zdrowe podejście do systemu bankowego. Inaczej niż gdzie indziej rozwiązano tez problem kryzysu bankowego. Poczytajcie.. Chodzi o to że społeczęństwo doszło do wniosku i to chyba słusznego ze to banki zbankrutowały a nie Islandia. I dlatego za długi banków Moze to pryma aprilis ale tak na poważnie to Islandia ma bardzo zdrowe podejście do systemu bankowego. Inaczej niż gdzie indziej rozwiązano tez problem kryzysu bankowego. Poczytajcie.. Chodzi o to że społeczęństwo doszło do wniosku i to chyba słusznego ze to banki zbankrutowały a nie Islandia. I dlatego za długi banków maja odpowiadać banki a nie budżet centralny. Takie rozwiązanie rządu musiało być poparte protestami społecznymi ale im sie to udało. W efekcie mają zdrowy sytem bankowy a te banki które nie działały zgodnie z regułami ekonomii po prostu upadly. Najciekawsze jest to ze Europa mocno w mediach wyciszały ten fakt chociaz juz wtedy zaczęły sie problemy Grecji. Można? można..
~polskigupek
....mośkom , taki rozgłos nie na rękę ,więc wyciszali informacje w całym eurokibucu , ile tylko mogli .....
~ry
przeczytajcie dobrze - to bzdury czyli prima aprilis, żeby nbanki nie kreowały pieniądza musiały by pożyczać tylko własne pieniądze, gratulacje dla bankiera - zrobił w konia tych wszystkich flustratów którzy tu piszą....
~tom
No właśnie chodzi o to by banki pożyczały forsę mając pokrycie w depozytach
~Retro
prima aprilis - poza tym marne bo przecież to właśnie pożyczanie pieniędzy ze zgromadzonych u siebie oszczędności to to co robia banki i tak włąśnie kreują pieniądz - jakby kto nie wiedział

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki