Tuż przed godziną 11:00 za jedną baryłkę ropy Crude na nowojorskiej giełdzie Nymex płacono 100,76$, czyli o 0,38 proc. więcej niż wczoraj. Dzięki temu ropa w Nowym Jorku handlowana jest na poziomach 2-tygodniowych szczytów.
Inwestorzy obawiają się o stabilność podaży surowca z Bliskiego Wschodu, która wynika z napięć pomiędzy Iranem, a zachodnimi rządami. Strach o nagłe ograniczenie podaży wywiera presję na kupujących. Z drugiej jednak strony zadłużeniowe zawirowania w Europie poddają w wątpliwość utrzymanie się wysokiego popytu na ropę.
Największy konsument ropy, którym są Stany Zjednoczone w ostatnich dniach prezentuje znacznie lepsze raporty gospodarcze. Kolejnym testem dla amerykańskiej gospodarki będzie dzisiejszy odczyt indeksu dla przemysłu USA. Jeśli dane ponownie okażą się lepsze, będzie to wyraźny sygnał dla ropy aby dalej zwyżkować i oddalić się od pułapu 100$ za baryłkę.
W czwartek zawiodły odczyty indeksu PMI dla chińskiego przemysłu. W listopadzie indeks spadł do poziomu 47,7 punktów, czyli mocniej niż zakładała prognoza (48 p.). Miesiąc wcześniej indeks wyniósł 51 punktów. Przekłada się to na gorszą atmosferę na rynku miedzi. O godzinie 11:06 za jedną tonę miedzi na giełdzie w Londynie płacono 7 828$, czyli o 0,38 proc. mniej niż wczoraj. Akcje KGHM Polska Miedź zyskiwały wówczas 0,45 proc. i kosztowały 133,10 złotych za sztukę.
K.G.































































