Klienci Bank of America kupowali akcje, przecenione w trwającej od dwóch tygodni korekcie, twierdzi instytucja.
Od szczytu z 1 maja do poniedziałkowego dołka indeks giełdy nowojorskiej S&P500 stracił w kategoriach intraday 5,2 proc. Za sprzedawaniem akcji przemawiała decyzja prezydenta Donalda Trumpa o nałożeniu nowych ceł na Chiny, co może zaostrzyć napięcia handlowe, pogarszając perspektywy globalnego wzrostu. Mimo to w zakończonym tygodniu Bank of America zanotował u swoich klientów napływy do akcji sięgające 4,7 mld USD, a to najlepszy wynik od roku. Na optymizm inwestorów co do tego, że napięcia handlowe między Chinami a USA zakończą się porozumieniem, wskazuje fakt, że największym saldem nabyć mogły cieszyć się spółki cykliczne oraz te z ekspozycją na rynki zagraniczne, zauważa BofA.
„Silne napływy, nawet przy pominięciu skupu akcji własnych, pokazują, że nasi klienci oczekują korzystnego rozwiązania konfliktu” – komentują w nocie do klientów stratedzy pod kierunkiem Jill Carey Hall.
Wspólny interes sprawi, że mimo napięć obie strony ostatecznie
się ogadają, prognozują również tacy zarządzający aktywami jak Goldman Sachs AM
czy Robeco. Według specjalistów BofA zakupy akcji koncentrowały się na klientach
indywidualnych i instytucjonalnych, którzy zwiększali zaangażowanie w
pojedyncze spółki (podaż akcji przeważała jednak wśród hedge-fundów). Dodatkowo
wzmożony skup akcji własnych prowadzili sami emitenci. Wśród sektorów zwracają
uwagę duże napływy do spółek technologicznych, których kupowanie w ostatnim sondażu
BofA wśród zarządzających, uznano za najbardziej obleganą strategię inwestycyjną.
Wydaje się jednak, że mimo oznak przegrzania koniunktury, inwestorzy wciąż w technologiach
widzą potencjał wzrostowy.
MWIE, Bloomberg






























































