

Indeks IFO mierzący nastroje niemieckich menedżerów spadł w lipcu po raz trzeci z rzędu, obniżając się do 108,0 pkt. wobec 109,7 pkt. Analitycy podziewali się spadku do 109,4 pkt. Poziom i struktura tego wskaźnika zdradza nadchodzące objawy spowolnienia niemieckiej gospodarki.
Nastroje niemieckich menedżerów obniżyły się trzeci raz z rzędu i także po raz trzeci spadek indeksu IFO był silniejszy od oczekiwań większości analityków. Ten wskaźnik nastrojów w niemieckim biznesie malał przez cztery z pięciu ostatnich miesięcy.
Niepokojąco wygląda też jego struktura: subindeks oczekiwań obniżył się (o 1,4 pkt.) do najniższego poziomu od roku, zdradzając coraz większe obawy względem przyszłej koniunktury. Jeszcze mocniej (o 1,9 pkt.) obniżyła się ocena bieżącej sytuacji gospodarczej Niemiec. Niemniej jednak oba subindeksy w dalszym ciągu znajdują się na historycznie wysokich poziomach.
Wciąż wysoki, ale malejący indeks IFO należy traktować jako jeden z pierwszych symptomów spowolnienia w największej gospodarce strefy euro. To także ostrzeżenie dla inwestorów, ponieważ indeks IFO od lat wykazuje silną korelację z DAX-em.

K.K.




























































