REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ile pieniędzy potrzebujemy, żeby spokojnie spać?

2018-01-16 07:00
publikacja
2018-01-16 07:00

Ile pensji potrzebujemy, żeby spać spokojnie? 20 średnich krajowych. Minimalny poziom oszczędności, jaki uważamy za konieczny dla naszego poczucia bezpieczeństwa to średnio 69 tys. zł. Czy to wystarczy gdy np. stracimy pracę? To zależy od naszej sytuacji. Ile pieniędzy rzeczywiście potrzebujemy?

fot. / / YAY Foto

Przyjęło się, że każdy powinien mieć odłożone minimum trzy pensje na tzw. czarną godzinę, czyli na poczet nagłych i nieprzewidzianych wydatków. Natomiast za minimalny poziom rezerwy finansowej uważa się oszczędności pozwalające pokryć koszty życia przez 6 miesięcy, w razie utraty źródła utrzymania. To efekt założenia, że szukanie pracy zajmuje przeciętnie pół roku. Sześciomiesięczna poduszka to pakiet żelazny, czyli pieniądze na zaspokojenie podstawowych potrzeb - mówi Piotr Marciniak, ekspert BGŻ Optima. Co jednak z wydatkami na pokrycie kosztów leczenia i wypadków losowych?

BGŻOptima zapytała Polaków, jak gruba powinna być poduszka finansowa, aby zapewnić im poczucie bezpieczeństwa. Odpowiedzi są dość zaskakujące, bo niezależnie od poziomu wynagrodzenia wśród badanych przeważa pogląd, że minimalne poczucie bezpieczeństwa dają tylko duże oszczędności. Trzy czwarte ankietowanych wskazało, że 100 tys. zł mogłoby zapewnić im w miarę spokojny sen. Natomiast co piąty Polak uważa, że jego minimum bezpieczeństwa to 150 tys. zł. Średnia wynosi aż 69 tys. zł.

Dalsze badania pokazują, że daleko nam do wyznaczonego pułapu pożądanych oszczędności. W całej populacji badanych, tylko co trzeci uzbierał sumę, która jego zdaniem daje mu poczucie bezpieczeństwa. Z tym, że jest to odczucie bardzo subiektywne. Dla niektórych 5 tys. zł odłożone na wszelki wypadek to już jest wystarczająca poduszka. W tej grupie niemal wszyscy mają odłożony taki kapitał. Dla innych granica spokojnego sumienia znajduje się powyżej 150 tys. zł. A tutaj bezpiecznie może się czuć 23 proc. ankietowanych.

Wakacje na giełdzie

Jak wynika z analizy ekspertów poczucie bezpieczeństwa finansowego zależy w dużej mierze od wysokości wynagrodzenia. Dla osób z pensją 1750 zł miesięcznie poduszka finansowa wynosi 48 tys. zł, a dla zarabiających 5 tys. zł, aż 105 tys. zł. Dobra wiadomość jest taka, że 70 proc. biorących udział w badaniu ma odłożone co najmniej trzy wypłaty. Nie zmienia to faktu, że Polacy uważają taką kwotę za daleko niewystarczającą. Tylko co piąty ankietowany czułby się bezpiecznie, posiadając takie pieniądze.

Łatwo jest wskazać próg bezpieczeństwa finansowego, ale trudniej go osiągnąć. Z analizy wynika, że zgromadzenie odpowiednich oszczędności wymaga czasu. W grupie najniżej zarabiających na zgromadzenie oczekiwanych 48 tys. zł potrzeba aż 27 pensji. Osoby zarabiające średnią krajową wymieniły kwotę 78 tys. zł, jako sumę którą trzeba odłożyć. Jest to równowartość 21 pensji, po 3,5 tys. zł w tej grupie badanych. Podobny dystans od pożądanego poziomu oszczędności dzieli najlepiej zarabiających. Tu poduszka uważana za bezpieczną ma wartość 105 tys. zł.

Wydawać by się mogło, że dwa lata na zebranie bezpiecznej poduszki finansowej to nie jest długo. Jednak z tego samego badania wynika, że oszczędzający najczęściej odkładają na przyszłość maksymalnie 10 proc. swoich miesięcznych dochodów. Przy takim scenariuszu na swoje minimum bezpieczeństwa zbieramy nie przez 20 miesięcy, a nawet 20 lat. Z tego płynie prosty wniosek – jeśli nie oszacujemy precyzyjnie naszych oczekiwań wobec poduszki albo nie zmienimy strategii oszczędzania czeka nas wiele lat finansowej frustracji.

Czy 100 tys. zł, które wskazuje duży odsetek badanych, to suma gwarantująca spokojny sen? Czy może trzeba zaoszczędzić więcej? Odpowiedź na te pytania zależy od naszych potrzeb. Wielkość poduszki bezpieczeństwa jest kwestią bardzo indywidualną i zależy od wielu parametrów. Jednak fundusz ratunkowy powinien być na tyle duży, żeby pokryć koszty utrzymania przez okres całkowitego lub częściowego braku przychodów. Ale trzeba też wziąć pod uwagę ekstra wydatki z tytułu choroby, wypadku, czy poważnej operacji.

Jak gruba powinna być zatem poduszka? Głównym parametrem są koszty utrzymania, a szerzej, koszty życia. Nie wystarczy zsumować wszystkich wydatków miesięcznych, bo w ten sposób uzyskamy tylko obraz bieżących kosztów. Nie obejmują one dodatkowych wydatków, takich jak np. ubezpieczenia domu, samochodu, remonty, awarie. Dopiero po dodaniu wszystkiego i podzieleniu sumy przez 12 miesięcy można uzyskać kompletny obraz obciążeń finansowych ponoszonych co miesiąc.

Takie planowanie to dopiero początek. Teraz można zacząć szacować, ile oszczędności potrzebujemy, żeby przeżyć w kryzysowej sytuacji. Tu znowu odpowiedzi zależą od sytuacji oszczędzającego.

Jeśli ktoś samodzielnie prowadzi gospodarstwo domowe, musi zaoszczędzić więcej pieniędzy. Gdy w domu są zwierzęta, w budżecie trzeba przewidzieć środki na opiekę nad nimi np. w czasie choroby właściciela. W podobnej sytuacji są rodziny z dziećmi. W tym przypadku koszty są znacząco wyższe i rosną wraz z dorastaniem potomstwa, co również warto wziąć pod uwagę w naszych kalkulacjach. Inaczej poduszkę planują związki, w których jedna osoba pracuje, a inaczej gdy zarabiają dwie osoby.

Niezwykle ważnym czynnikiem wpływającym na kształt planów finansowych jest kredyt mieszkaniowy. Jeśli ktoś spłaca hipotekę powinien uzbierać taką poduszkę finansową, żeby w razie utraty źródła utrzymania, mieć pieniądze na comiesięczną ratę i życie co najmniej przez 6 miesięcy. Najlepiej jednak mieć pieniądze na pokrycie kosztów co najmniej przez rok. Jeśli nie znajdziemy zajęcia możemy być zmuszeni do sprzedaży mieszkania, a to standardowo może potrwać co najmniej pół roku.

Źródło:Newsrm.tv
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
antek10
Jak ktos nie ma wydatków stałych tj raty kredytow, wydatki na leki, dobry fach to i odlozona jedna wyplata jest ok.
mhm
Taaak? A jak złamie ręce albo nogę albo stanie mu się coś innego, co na wiele tygodni uniemożliwi wykonywanie tego „dobrego fachu”?
rekin1986
Spokojnie to można spać jak się ma 2 mln zł w nieruchomościach przeznaczone na wynajem i przynoszące co miesiąc dochód ok 10 tys zł do tego papiery wartościowe za kolejne 2 mln zł z coroczną dywidendą na poziomie chociaż 3 procent i do tego ze 2 mln w fizycznym kruszcu w sumie 6 mln zł wtedy można spać spokojnie a oszczędności Spokojnie to można spać jak się ma 2 mln zł w nieruchomościach przeznaczone na wynajem i przynoszące co miesiąc dochód ok 10 tys zł do tego papiery wartościowe za kolejne 2 mln zł z coroczną dywidendą na poziomie chociaż 3 procent i do tego ze 2 mln w fizycznym kruszcu w sumie 6 mln zł wtedy można spać spokojnie a oszczędności typu 3 lub 6 albo 12 wypłat to tyle można trzymać w sejfie bez konta bankowego

2 mln mur 2 mln papier i 2 mln kruszec wtedy można spać spokojnie
rekin1986 odpowiada (usunięty)
Po co komu ochrona do domu który jest tyko dachem nad głową jak masz w sejfie gdzies zakamuflowanym oszczędności typu 6 wypłat to Ci ochrona niepotrzebna

Kruszec oraz papiery wartościowe trzyma się w skrytce bankowej w tym którym masz konto osobiste

Po co komu samochód pancerny

Jak komuś wynajmujesz lokal
Po co komu ochrona do domu który jest tyko dachem nad głową jak masz w sejfie gdzies zakamuflowanym oszczędności typu 6 wypłat to Ci ochrona niepotrzebna

Kruszec oraz papiery wartościowe trzyma się w skrytce bankowej w tym którym masz konto osobiste

Po co komu samochód pancerny

Jak komuś wynajmujesz lokal to on sobie sam załatwia monitoring jak komuś jest potrzebny

Jeżeli lokal który chcesz komuś wynająć ma tylko ściany plus zaplecze socjalne typu toalety lub stołówka to po co komu całodobowa ochrona która kosztuje więcej niż wyposażenie takiego lokalu
pkc odpowiada rekin1986
za pomoca palnika i akumulatora na jajach powiesz gdzie sejf i jaki szyfr, dobra dosyc tych teorii , wracaj do roboty bo majster cie przetyra
rekin1986 odpowiada pkc
Za dużo filmów się naoglądałeś o wymuszeniach haraczy z Pruszkowa i Wołomina

Jeżeli masz dom nie rzucający się w oczy innym to nikt nawet nie pomyśli , że możesz mieć majątek wart miliony tylko trzeba umieć to zakamuflować

Nikt przy zdrowych zmysłach nie trzyma w domu kasy większej niż 3 ostatnie wypłaty więc nawet
Za dużo filmów się naoglądałeś o wymuszeniach haraczy z Pruszkowa i Wołomina

Jeżeli masz dom nie rzucający się w oczy innym to nikt nawet nie pomyśli , że możesz mieć majątek wart miliony tylko trzeba umieć to zakamuflować

Nikt przy zdrowych zmysłach nie trzyma w domu kasy większej niż 3 ostatnie wypłaty więc nawet jak by przypadkiem próbowali wymusić to 3 wypłaty to nie za wielka strata

Takich co mają monitoring w domach i na podwórku w okolicy nie brak ostatnio jednemu z nich
samochód ukradli odłączyli zasilanie z kabla biegnącego od słupa w ulicy do domu i dmuchnęli mu samochód z garażu i teoretycznie ochrona monitoring i na nic się to zdało na dobrego złodzieja nie ma mocnych ale dom nowo wybudowany za ponad 3 mln zł rzuca się w oczy z kilometra tacy to się proszą sami o kłopoty
zbyszek_od_dobrej_zmiany
Nieważne ile pieniędzy masz odłożone, aby zapewniały one zdrowy sen powinny tracić na wartości nominalnie 2-4% rocznie.

To są przemyślenia naszego makroekonomicznego geniusza Silvio.
silvio_gesell
W gruncie rzeczy tak, bo taka jest stawka amortyzacji wynikająca z naturalnego starzenia się dóbr. Bez inflacji posiadacz środków jest uprzywilejowany względem posiadacza dóbr kapitałowych, zatem opłaca się je zużyć w procesie produkcji a zysku nie reinwestować w ich modernizację, tylko schować do materaca. Co oczywiście prowadzi W gruncie rzeczy tak, bo taka jest stawka amortyzacji wynikająca z naturalnego starzenia się dóbr. Bez inflacji posiadacz środków jest uprzywilejowany względem posiadacza dóbr kapitałowych, zatem opłaca się je zużyć w procesie produkcji a zysku nie reinwestować w ich modernizację, tylko schować do materaca. Co oczywiście prowadzi do upadku produkcji.
innowierca
Ludzie zarabiajacy 1750 maja odlozyc 48 000 PLN.....ZE CO ????
Jako byly pracownik banku zapewniam ze ludzie z takim dochodem wisza nieprzerwanie na linii kredytowej lub debecie.Jedyne pieniadze jakie maja to pieniadze do oodania w Providencie.
Dlatego tez Provident zbiera finasowe oskary w Polsce.
trup_w_szafie
im masz więcej tym więcej tracą na wartości, to nie są dobre czasy na oszczędzanie, a raczej na hulankę i zabawę.

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki