Luis de Guindos stwierdza, że jeśli rząd nie zrobi wystarczajaco poważnych cięć, rynek ukarze go natychmiastowo. Z drugiej strony jeśli rząd posunie się z oszczędnościami zbyt daleko, także zostanie ukarany, gdyż szansa na wzrost gospodarczy nieuchronnie się oddali. W ubiegłym tygodniu, hiszpański rząd ogłosił plan redukcji deficytu budżetowego o wartości 27 mld EUR, lecz uczestnicy rynków wykazują wyraźne zaniepokojenie, że 27 mld EUR po prostu nie wystarczy.
Rząd oczekuje, że w tym roku gospodarka Hiszpanii skurczy się o 1,7 proc., a już w następnym roku pojawi się niewielki przyrost PKB. Zniecierpliwienie wobec kolejnego kraju z grona PIIGS znajduje swoje odzwierciedlenie w rentowności hiszpańskich 10-latek. Koszt zadłużania się Hiszpanów sukcesywnie rośnie, a dziś o 14:00 wynosił 5,426 proc., czyli o 7 punktów bazowych więcej niż wczoraj (choć to nadal mniej niż rentowność polskich 10-latek).
Źródło: Bankier.pl, Indeks S&P500 na przestrzeni roku
O godzinie 16:00 na rynkach pojawią się raporty dotyczące poziomów zamówień w Stanach Zjednoczonych. Oczekuje się, że zamówienia na dobra bez środków transportu wzrosły w lutym o 1,6 proc. mdm (poprzednio spadek 3 proc. mdm), zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły o 2,2 proc. mdm (poprzednio spadek 3,6 proc. mdm), a zamówienia w przemyśle wzrosły w lutym o 1,5 proc. mdm (poprzednio spadek -1 proc. mdm).
Lecz najważniejszym wydarzeniem z punktu widzenia Wall Street będzie publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia rady FOMC w marcu. Inwestorzy oczekują, że raport przyniesie szczegółów na temat najbliższej polityki monetarnej Fedu i wskazówek dotyczących jej ewentualnego luzowania.
Około godziny 14:00 kontrakty terminowe na główne amerykańskie indeksy traciły po około 0,25 proc.
Krzysztof Gołdy
Bankier.pl






























































