REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gruzja: wielka demonstracja w Tbilisi przeciwko rozmowom z Gazpromem

2016-03-06 17:40
publikacja
2016-03-06 17:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Tysiące Gruzinów utworzyło w niedzielę w Tbilisi ludzki łańcuch długości siedmiu kilometrów, protestując przeciwko negocjacjom rządu Gruzji z rosyjskim Gazpromem.

fot. Alexander Demianchuk / / FORUM

Demonstranci, wspierający główną gruzińską partię opozycyjną, obawiają się, że kupowanie gazu od kontrolowanego przez państwo rosyjskiego monopolisty uzależniłoby Gruzję od Moskwy.

Jednak - jak pisze agencja Associated Press - już przed niedzielną demonstracją opozycja wydawała się stać na wygranej pozycji. Gruziński rząd ogłosił bowiem w piątek, że podpisał umowę z sąsiednim Azerbejdżanem w sprawie zwiększenia dostaw gazu na tyle, by w pełni pokryć zapotrzebowanie Gruzji.

Wakacje na giełdzie

AP odnotowuje, że w przeszłości gruziński minister energetyki Kacha Kaladze, uzasadniając negocjacje z Gazpromem, twierdził, iż Azerbejdżan nie ma technicznych możliwości dostarczania Gruzji więcej gazu. Obecnie Kaladze mówi, że ten problem został rozwiązany.

Przywódca opozycji w parlamencie Dawid Bakradze zarzucił w niedzielę władzom, że próbowały oszukać, mówiąc, iż Azerbejdżan nie ma możliwości zwiększenia dostaw gazu. "Nie udało im się, ponieważ ludzie nie im uwierzyli i zmusili rząd do uczynienia wszystkiego, co możliwe, by otrzymać dodatkowe paliwo z Azerbejdżanu. Nie pozwolimy, żeby Gruzja znalazła się pod kontrolą Rosji" - powiedział.

AP zauważa, że pojawiła się też kwestia sposobu, w jaki Gazprom ma się rozliczać z Gruzją za gaz transportowany przez jej terytorium do Armenii. W przeszłości Gruzja pobierała 10 proc. transportowanego przez jej terytorium surowca, ale ostatnio Gazprom zażądał, by Tbilisi zaakceptowało opłaty tranzytowe, najwyraźniej oczekując, że zmusi to stronę gruzińską do kupna rosyjskiego gazu.

Kaladze powiedział, że Gazprom zgodził się jednak utrzymać w mocy dotychczasowe porozumienie barterowe, ale dodał, że kontraktu w tej sprawie jeszcze nie podpisano.

Według danych rządu w Tbilisi Gruzja otrzymuje 200 milionów metrów sześciennych rosyjskiego gazu rocznie w formie opłaty za tranzyt. Nowa umowa z państwowym azerbejdżańskim przedsiębiorstwem Socar przewiduje dostarczanie Gruzji dodatkowo 500 milionów metrów sześciennych błękitnego paliwa.(PAP)

az/ mal/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~dyzio
Trochę pożyłem.Byłem,widziałem.Gruzini mają rację.Złośliwość polityczna Ruskich jest tak wielka,że stają się nieobliczalni i nieprzewidywalni.Można zarobić w kontaktach z nimi ale przyjemność jest mniej więcej jak stosunek z niedźwiedzicą/lub niedźwiedziem zależy od preferencji/.
~Black24
to dziwne że Gruzinom nie przeszkadza to że niemal ich wszystkie elektrownie należą do rosyjskich firm... ale zapewne ich nazwy są mniej medialne od gazpromu
~plutarch
Prawdomówny zbiera plon swojego pokojowego stosunku do sąsiadów.

Powiązane: Gruzja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki