Światowy dług w I kwartale wzrósł o 4,4 bln USD i osiągnął ok. 353 bln USD – wynika z raportu IIF.


"Globalny dług wzrósł piąty kwartał z rzędu w pierwszym kwartale 2026 roku, zwiększając się o ponad 4,4 biliona dolarów, osiągając rekordowy poziom prawie 353 bilionów dolarów. To tempo akumulacji było najszybszym wzrostem od drugiego kwartału 2025 roku. Wzrost długu skoncentrował się w Chinach i USA, napędzany głównie przez pożyczki rządowe" - napisano w raporcie Instytutu Finansów Międzynarodowych.
"Niezwykłym wydarzeniem na początku 2026 roku było gwałtowne przyspieszenie akumulacji długu przez chińskie przedsiębiorstwa niefinansowe – głównie przedsiębiorstwa państwowe – które znacznie przewyższyło tempo zaciągania pożyczek przez rządy Chin. Poza tymi dwiema gospodarkami, zadłużenie na rynkach dojrzałych nieznacznie spadło, podczas gdy całkowite zadłużenie na rynkach wschodzących, z wyłączeniem Chin, wzrosło nieznacznie do rekordowego poziomu 36,8 biliona dolarów, przy czym większość tego wzrostu przypada na rządy" - dodano.
Największe przyrosty długu odnotowano w Norwegii, Kuwejcie, Chinach, Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej – każdy z tych krajów odnotował wzrost o ponad 30 punktów procentowych PKB.
Jak podaje IIF, patrząc w przyszłość, oczekuje się, że presja strukturalna — w tym starzenie się społeczeństw, rosnące wydatki na obronę, potrzeby w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, cyberbezpieczeństwo oraz opóźnione wydatki kapitałowe związane ze sztuczną inteligencją — będzie podwyższać poziom zadłużenia rządów i przedsiębiorstw w średnim i długim okresie.
IIF uważa, że rosnąca presja inflacyjna – napędzana wyższymi cenami energii i żywności – zmusi wiele państw, zwłaszcza importerów energii, do łagodzenia skutków gospodarczych poprzez wsparcie fiskalne, co doprowadzi do większych deficytów, dodatkowego zadłużenia i wyższego poziomu zadłużenia – zwłaszcza na rynkach wschodzących z ograniczonymi buforami fiskalnymi.

"Chociaż wyższa inflacja może tymczasowo pomóc w obniżeniu wskaźników zadłużenia, ulga ta nie będzie trwała, jeśli inflacja się utrwali. Jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się utrzymywał, przedłużająca się presja cenowa przełoży się na koszty pożyczek, szczególnie na długim końcu krzywej, nawet jeśli banki centralne – coraz bardziej ograniczone rosnącym długiem publicznym – nie podejmą agresywnych działań w celu ograniczenia inflacji" - napisano.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że jednocześnie rynki finansowe zachowują odporność – popyt na obligacje oraz apetyt na ryzyko utrzymują się na relatywnie wysokim poziomie, a koszty finansowania wielu państw nie wzrosły znacząco mimo napięć geopolitycznych.
Z raportu wynika, że Polska pozostaje krajem o umiarkowanym poziomie zadłużenia na tle regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Dług sektora rządowego wynosi ok. 60,2 proc. PKB, przy zadłużeniu gospodarstw domowych na poziomie 21,9 proc. PKB oraz przedsiębiorstw niefinansowych – 35,2 proc. PKB.
Na koniec 2025 roku było to odpowiednio: 55,5 proc. oraz 22,3 proc. i 34,7 proc. (PAP Biznes)
map/ asa/






























































