Przedstawiciele Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie pozytywnie odnieśli się do "Zielonej Księgi" dotyczącej Unii Rynków Kapitałowych. Rodzimy rynek zamierza aktywnie uczestniczyć w dalszych konsultacjach poświęconych tej koncepcji.



- Bardzo pozytywnie odnosimy się do opisanej w tzw. Green Paper koncepcji zwiększenia znaczenia rynku kapitałowego w finansowaniu gospodarki Unii Europejskiej, zwłaszcza małych i średnich firm. W naszej opinii należy skoncentrować się przede wszystkim na inicjatywach ułatwiających dostęp do rynku, podnoszących poziom jego transparentności oraz zachęcających do średnio- i długoterminowego inwestowania – poinformował Paweł Tamborski, prezes GPW
Zwrócił jednak uwagę, że przy dopracowywaniu koncepcji jednolitego rynku kapitałowego należy pamiętać o znaczeniu regionalnych rynków kapitałowych dla gospodarek poszczególnych państw. Według Tamborskiego ryzykiem dla polskiego rynku kapitałowego i krajowych przedsiębiorstw byłoby stworzenie takich warunków, które wspierałyby jedynie dalszy rozwój największych giełd europejskich.
- Jako GPW zamierzamy aktywnie uczestniczyć w rozwijaniu przedstawionych przez Komisję Europejską koncepcji, w tym identyfikować szanse i ryzyka mogące mieć znaczenie dla rozwoju polskiego rynku kapitałowego” – dodał prezes GPW.
Stany uciekły Europie
Unia Rynków Kapitałowych ma na celu zniesienie barier, które blokują inwestycje transgraniczne w UE i utrudniają przedsiębiorstwom dostęp do finansowania. W lutym Komisja Europajska ogłosiła „Zieloną Księgę” zawierającą zarys działań mających umożliwić osiągnięcie tych celów. Miała ona być również impulsem do rozpoczęcia rozmów dotyczących stworzenia prawdziwego jednolitego rynku kapitałowego.
- Obecna sytuacja jest trudna dla przedsiębiorstw, które pozostają w dużym stopniu zależne od banków, a w stosunkowo mniejszym stopniu korzystają z finansowania z rynków kapitałowych. W innych częściach świata sytuacja jest odwrotna - informowali wówczas przedstawiciele KE.
Według szacunków Komisji Europejskiej gdyby unijne rynki venture capital były tak rozwinięte jak w USA, w latach 2008–2013 przedsiębiorstwa miałyby dostęp do środków finansowych o wartości o 90 mld EUR większej od środków, które zostały im udostępnione
/at





























































