Bez STOENU i BEŁCHATOWA
G-8 W PAKIECIE
Elektrownia Bełchatów - największy, bazujący na węglu brunatnym wytwórca prądu w Europie - nie będzie, według najnowszego projektu, prywatyzowany w tym roku. Do inwestorów nie trafią także akcje warszawskiego dystrybutora energii elektrycznej - Stoenu. Takie informacje przekazała wczoraj Aldona Kamela - Sowińska, minister skarbu na konferencji poświęconej aktualizacji harmonogramu prywatyzacji polskiego sektora elektroenergetycznego. Przypomnijmy, że pierwsze etapy przekształceń tych dwóch spółek były planowane na 2001 rok. Pani minister powiedziała również, że inwestorzy którzy uczestniczą w procesie rokowań w sprawie nabycia ośmiu zakładów energetycznych z północnej Polski, tzw. G-8 będą dodatkowo zobowiązani do złożNTAenia oferty zakupu akcji co najmniej jednej elektrowni.
PRYWATYZACJA PODSEKTORA DYSTRYBUCJI ENERGII ELEKTRYCZNEJ ZWOLNI TEMPO W 2001 ROKU
Tylko grupa G-8 trafi do inwestora w tym roku. Prywatyzacja Stoen została wstrzymana. Dodatkowo nabywcy spółek dystrybucyjnych będą musieli zobowiązać się do kupna akcji co najmniej jednej elektrowni.
W bieżącym roku prywatyzację polskiej elektroenergetyki zdominują elektrociepłownie - wynika z informacji przekazanej wczoraj dziennikarzom. MSP zamierza sprzedać akcje Ec Tychy, Ec Zielona Góra oraz dwóch wytwórców prądu i ciepła z Torunia - Ec Toruń i Energotor. Te dwie ostatnie firmy trafią w pakiecie do jednego inwestora. Nieco inaczej przedstawia się sprawa przekształceń własnościowych podsektora wytwarzania energii elektrycznej. Ministerstwo skarbu, oprócz sprzedaży akcji El Rybnik, zamierza sprywatyzować jedynie małą Skawinę. W ubiegły piątek wpłynęło pięć ofert na zakup tej spółki (PG pisał o tym w wydaniu sobotnio - niedzielnym). Nie uda się niestety rozpocząć zbywania akcji największej elektrowni produkującej z węgla brunatnego - Bełchatowa wraz z zaopatrujacą ją w paliwo kopalnią. Przypomnijmy, że przekształcenia własnościowe tego kompleksu miały zapewnić trzon wpływów z tegorocznej prywatyzacji polskiej energetyki. Opóźnienie jest związane nie tylko z bardzo długotrwałymi analizami tego niezwykle skomplikowanego projektu prywatyzacji. Nieoficjalnie wiadomo, że Ministerstwo Gospodaraki chce zachować na później sprzedaż akcji tej niezaprzeczalnie najatrakcyjniejszej polskiej elektrowni.
Los Bełchatowa podzielił też warszawski dystrybutor energii - Stoen, który jest całkowicie przygotowany do prywatyzacji. Tu też zaważyły naciski MG wspartego przez URE, aby proces ten opóźnić w czasie. Tym samym z tego najbardziej lukratywnego energetycznego podsektora do prywatyzacji w 2001 roku trafi grupa G-8 skupiająca zakłady energetyczne z północnej Polski.
Zanosi się na zmiany w prywatyzacji elektroenergetyki. Ministerstwo Gospodarki postawiło na swoim, forsując wstrzymanie prywatyzacji podsektora dystrybucji energii elektrycznej. Ten lukratywny segment elektroenergetyki będzie prywatyzowany w pakietach razem z niezbyt atrakcyjnymi elektrowniami. Z jednej strony to dobrze, gdyż może w ten sposób uda się znaleźć chętnych na wszystkie polskie elektrownie. Ograniczy to jednak grupę potencjalnych inwestorów do tych, którzy działają w zintegrowanych pionowo strukturach. Niekoniecznie muszą oni zapewnić najlepsze warunki rozwoju prywatyzowanym firmom.
Skarb państwa może mniej zarobić niż wówczas gdyby sprzedawał energetykę inwestorom specjalizującym się poszczególnych jej segmentach. Ale jest to prawdopodobnie mniejsza strata niż wtedy, gdybyśmy sprzedali rynek na którym mogłoby w przyszłości zabraknąć miejsca dla naszych elektrowni.
MARCIN ZAREMBA































































