REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fundusze private equity mają na inwestycje w Polsce 1,5 miliarda dolarów

2002-05-20 20:20
publikacja
2002-05-20 20:20
Fundusze private equity mają na inwestycje w Polsce 1,5 miliarda dolarów. Chcą jednak, by ich źródłem zasilania były również polskie fundusze emerytalne.

Najnowszą organizacją, która powstała na naszym rynku kapitałowym, jest Polskie Stowarzyszenie Inwestorów Kapitałowych, grupujące 22 z 35 firm zarządzających funduszami private equity i venture capital. Członkami PSIK są wszyscy wielcy, by wymienić tylko Enterprise Investors, Advent International, Copernicus Capital Management czy Innova Capital. Celem Stowarzyszenia jest wspieranie rozwoju sektora private equity i venture capital, a szczególnie lobbing na rzecz likwidacji barier, który ten rozwój utrudniają. Chodzi głównie o to, by polskie fundusze emerytalne mogły inwestować w fundusze private equity, a pośrednio w polskie spółki niepubliczne. Obecnie głównym źródłem zasilania private equity są zagraniczne fundusze emerytalne.

Raczkujący rynek

Fundusze private equity inwestują w spółki niepubliczne, dojrzałe, które poszukują nowych możliwości rozwojowych i stwarzają szansę na wysoki zwrot z zaangażowanego kapitału. Venture capital to odmiana private equity. Te inwestycje dokonywane są w przedsiębiorstwa we wczesnych stadiach rozwoju – powstające lub szykujące się do ekspansji.

W Polsce rynek private equity istnieje od 12 lat. Fundusze tego typu zainwestowały dotychczas w polskie firmy około 1,8 miliarda dolarów, w tym członkowie PSIK ponad 1 miliard dolarów. Mają w swoich portfelach prawie 200 spółek, zrealizowali łącznie blisko 300 inwestycji. Wśród firm, które skorzystały z inwestycji private equity były między innymi: Budimex (inwestor - TDA Capital Partners), Lucas (Enterprise Investors), Polfa Kutno (Enterprise Investors), Town & City ( reklama zewnętrzna – inwestor Poland Partners, L.P., jeden z funduszy Innova Capital).

Choć rynek private equity rozwija się dość szybko, jest on ciągle niewielki w porównaniu z innymi krajami Europy i ze średnia europejską. Z danych EVCA (europejskie stowarzyszenie funduszy) wynika, że inwestycje private equity stanowią zaledwie 0,1 procent naszego PKB, w Czechach 0,3 procent, średnio w Europie 0,4 procent (zob. wykres). Te dane potwierdzają tezę, że inwestycje private equity sprzyjają dynamice rozwoju gospodarczego.

Fundusze private equity stanowią alternatywę dla finansowania bankowego i w jakimś stopniu również dla rynku giełdowego. Przy czym firmy, które szukają pomocy w funduszach, na ogół nie są w stanie sprostać wymogom giełdy. Pomoc funduszy polega nie tylko na wsparciu kapitałowym, ale również operacyjnym, dotyczącym sfery zarządzania. Po gruntownej restrukturyzacji – finansowej, produktowej, organizacyjnej – mogą być one na ogół wprowadzone do obrotu publicznego. Jednak w Polsce ten sposób wychodzenia funduszu z inwestycji jest mało popularny. Jedynie 5 procent inwestycji private equity kończy się ofertą publiczną. W Unii Europejskiej – 18 procent.

Lepszy wróbel...

Fundusze private equity są w stanie zainwestować w najbliższym czasie w Polsce 1,5 miliarda dolarów. Firma, która oczekuje pomocy z ich strony, musi jednak spełnić wysokie wymagania. Przede wszystkim musi określić swoje potrzeby i opracować biznes plan, a potem wybrać odpowiedni fundusz. Fundusze mają różne preferencje branżowe, różne limity inwestycyjne. Jedne interesują się firmami powstającymi i młodymi, inne dojrzałymi. Dyrektor Dariusz Stola z PSIK zachęca do odwiedzenia stron internetowych Stowarzyszenia (www.ppea.org.pl), gdzie znajduje się lista działających w Polsce funduszy i ich profile inwestycyjne.

Wybór funduszu to jednak dopiero początek drogi. Spółka szukająca wsparcia musi przekonać menedżerów funduszu, że ma perspektywy rozwojowe, a przygotowany przez nią biznes plan rokuje nadzieje na sukces. Fundusze zawsze oczekują wysokiej stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału. Jeśli ten etap zakończy się pomyślnie, przychodzi do wyceny spółki. Wejście funduszu polega na objęciu części akcji, nierzadko większościowego pakietu. Według Witolda Radwańskiego z AIB-WBK Fund Management, wiceprezesa PSIK, połowa negocjacji rozbija się właśnie o wycenę. Właściciele spółek zazwyczaj wyżej je cenią niż funduszowi specjaliści. Później czekają ich jeszcze inne, trudne testy. Będą musieli poddać się rygorom restrukturyzacyjnym, a po zakończonej inwestycji, która trwa zwykle 5-7 lat, pogodzić się z myślą, że fundusz odsprzeda swoje udziały inwestorowi strategicznemu (najczęstszy przypadek) lub wprowadzi spółkę na rynek publiczny. Tak czy inaczej, dotychczasowy właściciel utraci przynajmniej część władzy nad spółką. Popularność private equity bierze się jednak stąd, że lepiej być współwłaścicielem, czy nawet akcjonariuszem mniejszościowym w dobrej spółce, niż właścicielem spółki bez perspektyw rozwojowych.

Dwóch chętnych

Menedżerowie funduszy private equity zapewniają, że mają środki, by inwestować w polskie firmy. Podejmują starania, by upowszechnić w Polsce wiedzę o swym sektorze wśród przedsiębiorców – powołanie PSIK jest jednym z takich przedsięwzięć. Z drugiej jednak strony, bardzo im zależy na tym, by zbierać kapitał w Polsce, inwestując w fundusze emerytalne. Tłumaczą to długimi cyklami inwestycyjnymi i koniecznością myślenia w kategoriach perspektywicznych. Przekonują, że byłoby to opłacalne dla polskich funduszy emerytalnych i dla polskiej gospodarki. Reinwestowanie zysków z własnej gospodarki jest zawsze korzystne dla tej gospodarki – wyjaśnia Heather Potters z Baring Communications Equity, wiceprezes PSIK.

Nasze fundusze emerytalne są rzeczywiście bardzo zainteresowane rozszerzeniem możliwości inwestycyjnych. W Izbie Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych powołano nawet grupę roboczą do współpracy z sektorem private equity. Jednak sprawa inwestowania funduszy emerytalnych w fundusze private equity, a za ich pośrednictwem w spółki niepubliczne, wcale nie jest prosta.

Do niedawna nie było w Polsce formuły prawnej na fundusze private equity. Obecnie w ustawie o funduszach inwestycyjnych funkcjonuje pojęcie specjalistycznego funduszu zamkniętego, które odnosi się do tych funduszy. Jednak w ustawie o funduszach emerytalnych pojawia się jedynie pojęcie funduszu zamkniętego. Różnica między funduszem zamkniętym, a specjalistycznym zamkniętym polega na tym, że certyfikaty funduszu zamkniętego muszą być papierami publicznymi, a specjalistycznego nie muszą. Można by ustawę o funduszach emerytalnych uzupełnić o specjalistyczne fundusze zamknięte, ale to nie rozwiązałoby najważniejszych problemów. Fundusze emerytalne, ze względów bezpieczeństwa, a także z racji codziennej wyceny jednostki rozrachunkowej, powinny inwestować w papiery publiczne. Ponadto mają one osiągać wymaganą stopę zwrotu, która jest weryfikowana w okresie kwartalnym. Tymczasem inwestycje private equity są inwestycjami długoterminowymi. Stworzenie funduszom emerytalnym możliwości inwestowania w fundusze private equity wymagałoby więc istotnej zmiany przepisów. Chodzi o rezygnację z kwartalnej weryfikacji wymaganej stopy zwrotu oraz o dopuszczenie inwestowania w tak zwane aktywa alternatywne, przynajmniej w skali kilku procent.

Choć fundusze private equity są funduszami podwyższonego ryzyka, ich działalność jest wysoko rentowna. Angażują się wyłącznie w projekty o wysokiej, spodziewanej stopie zwrotu. Jeśli jakaś inwestycja kończy się niepowodzeniem, zwrot na innej kompensuje z nawiązką poniesione straty. Dlatego stworzenie funduszom emerytalnym, które z założenia mają być bezpieczne, możliwości angażowania się w sektor private equity, praktycznie nie wiąże się z żadnym ryzykiem. Zwłaszcza, jeśli zaangażowanie to byłoby odpowiednio zdywersyfikowane , a jego skala niewielka.

Małgorzata Pokojska
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Zapytałem AI o przyszłość. Jedna z odpowiedzi: Polska nie dogoni Zachodu do 2040 r.
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki