France Telecom nie będzie wykonywał opcji kupna akcji TP S.A. w 2001 roku.
France Telecom nie zdecyduje się na realizację w 2001 roku opcji kupna 16%. akcji Telekomunikacji Polskiej przy obecnych warunkach rynkowych - powiedział wczoraj prezes France Telecom Michel Bon.
Prawdopodobnie też konsorcjum Kulczyk Holding i France Telecom nie przekroczą w 2001 roku udziału 50% akcji Telekomunikacji Polskiej. Obecnie konsorcjum ma 35% akcji spółki, kupione w 2000 roku po 38 zł. za akcję. Posiada także opcję kupna 16% akcji spółki od skarbu państwa, w tym 10% po 38 zł. za akcję plus inflacja, oraz 6% w ofercie publicznej po cenie dla inwestorów instytucjonalnych.
Przypomnijmy, że France Telecom płacił za akcje spółki po 38 zł, gdy na rynku ich cena wynosiła ok. 34 zł. W wyniku ostatnich spadków akcje spółki kosztują obecnie poniżej 24 zł.
W przyszłości France Telecom planuje silniejsze zaangażowanie w spółkę, nie wiadomo jednak obecnie o jaki termin chodzi. Jeśli polski rząd podtrzyma plan sprzedaży 30% akcji spółki w tym roku, to France Telecom zaoferuje mu swoją pomoc, nie są jednak również podane żadne szczegóły tej pomocy.
Rząd polski zaplanował w tym roku ofertę publiczną 20% akcji spółki na giełdach w Londynie i Warszawie, prawdopodobnie do końca czerwca 2000 roku , 6% tych akcji miał objąć France Telecom po cenie nie niższej niż cena w transzy dla inwestorów instytucjonalnych. France Telecom do 31.07.2001 miał objąć także 10%. akcji spółki pochodzących z umowy opcji kupna.
Wydaje się, że Francuzi nie chcą skorzystać z opcji, gdyż koszty są dla nich zbyt duże, a sytuacja na rynkach kapitałowych oraz kondycja polskich finansów publicznych pozwala na renegocjację ustaleń. France Telecom wie, że polskie kłopoty ze wzrostem gospodarczym oraz z pojawiające się obecnie z deficytem budżetowym skłonią rząd do podjęcia rozmów. Co prawda nasz rząd nie może już marzyć o cenie 38 zł. za akcję, jednak wg mnie realna jest obecnie cena w granicach 27-29 zł. za akcję. Daje to co prawda mniejsze o ok. 2,5 mld zł. wpływy z prywatyzacji, jednak rząd będzie musiał przystać na taki scenariusz.
France Telecom zapłaciła przecież rządowi polskiemu w już podwójnie za akcje Telekomunikacji Polskiej. Raz płacąc po 38 zł. za akcję, drugi raz godząc się na wykupienie przez grupę Telekomunikacja Polska koncesji na UMTS po znacznie wyższej cenie niż można było zapłacić, Dzięki takiemu ukłonowi ze strony France Telecom, rząd zdołał sprzedać jeszcze dwie koncesje i uratował twarz przed katastrofą przetargu i finansowania deficytu. Obecnie jednak, w myśl zasady "nie ma nic za darmo" France Telecom nie chce już dalej połykać tej żaby i żąda ustępstw ze strony rządu. Do dymisji podał się wczoraj Andrzej Chronowski - i tak naprawdę nie wiadomo czy ma to jakiś związek z oświadczeniem Michela Bona.
[Rafał Wójcikowski]





























































