Ważą się losy nauczycieli. Ta grupa zawodowa chyba najdotkliwiej odczuje skutki niżu demograficznego. Dzieci ubywa, a nauczycieli wciąż jest za dużo. Zwalniani mają problem ze znalezieniem nowej pracy. Czy należy im pomóc, czy pozostawić samym sobie?

Źródło: Stockbyte/Thinkstock
W Polsce mamy ok. 600 tysięcy nauczycieli (w tym 100 tys. akademickich). Uczniów jest coraz mniej, bo ok. 5 mln. W ciągu ostatnich 5 lat ubyło ich ponad milion i dalej będzie ubywać. To pociąga za sobą konieczność zamykania szkół i zwalniania nauczycieli.
Problem ten widoczny jest szczególnie w gminach wiejskich, gdzie w najbliższym czasie prawdopodobnie zostanie zlikwidowanych kilkaset szkół. Coraz więcej placówek zamyka się też w miastach. Tylko w 2012 roku pracę straciło 10 tys. osób. W 2013 roku na skutek redukcji etatów i likwidacji placówek oświatowych z zawodu odejdzie ok. 2-3% nauczycieli, czyli od 10 tys. do 18 tys. osób.
To istny exodus, ale zwolnienia są konieczne
Temat zwolnień nauczycieli powraca jak bumerang. Zwłaszcza teraz, bo do końca kwietnia szkoły muszą zaplanować, ilu będą potrzebować nauczycieli we wrześniu. Dlatego to właśnie ten miesiąc jest najgroźniejszym dla tej grupy zawodowej, bo dyrektorzy muszą opracować arkusze organizacyjne. W związku z tym dowiemy się ilu nauczycieli dostanie wypowiedzenia.
![]() |
» Staże szansą dla osób bez pracy |
Nie stać nas na utrzymywanie placówek, w których uczy się kilkudziesięciu uczniów. Trzeba ich przenosić do innych szkół, konsolidować. To rodzi kolejny problem, np. na wsiach, gdzie dzieci będą zmuszone dojeżdżać do odległych placówek. Rodzice protestują. Protestują też nauczyciele, którzy sami nierzadko są też rodzicami.
Problem polega na tym, że niż demograficzny nie jest tajemnicą. Od dawna było wiadomo, że trzeba będzie likwidować szkoły i zwalniać nauczycieli. Jednak nikt się do tego nie przygotował w sposób systemowy. Nie ruszono tematu Karty Nauczyciela. Nie zreformowano ich czasu pracy, nie dostosowano do nowych warunków gospodarczych.
| Liczba nauczycieli i uczniów (w tys.) w poszczególnych szkołach w latach 2005-2012 | |||||||
| Szkoły/lata | 2005/2006 | 2010/2011 | 2011/2012 | ||||
| Szkoły | Liczba nauczycieli | Liczba uczniów | Liczba nauczycieli | Liczba uczniów | Liczba nauczycieli | Liczba uczniów | |
| Podstawowe | 187,5 | 2602 | 176,3 | 2191 | 173,3 | 2187 | |
| Gimnazja | 114 | 1596 | 109,4 | 1261 | 106,8 | 1210 | |
| Zasadnicze zawodowe | 12,4 | 232 | 17,2 | 224,9 | 16,5 | 210,9 | |
| Licea ogólnokształcące | 47,2 | 735,7 | 50,3 | 632 | 47,8 | 606,1 | |
| Licea profilowane | 11 | 202,2 | 2,9 | 34,3 | 2,2 | 26,6 | |
| technika | 34 | 520 | 47,4 | 545 | 44,6 | 528,8 | |
| policealne | 10,8 | 313,5 | 9,7 | 298,8 | 9,8 | 330,6 | |
Źródło: GUS Mały rocznik statystyczny 2012 (tabela nie uwzględnia nauczycieli szkół wyższych, ok. 102 tys. zatrudnionych)
Kolejny dylemat dotyczy kwestii, kogo zwalniać. Młodego nauczyciela, który ma jeszcze szansę na znalezienie pracy, czy osobę, która całe życie przepracowała w szkole, a teraz prawdopodobnie zasili szeregi wiecznie bezrobotnych?
Teoretycznie lepiej zwolnić młodego. Wtedy okaże się, że w szkołach będą uczyć tylko starsi stażem nauczyciele. Oni jednak nie zawsze odnajdują się meandrach postępu technologicznego i po prostu nie nadążają za uczniami. Jest źle, a problem nadal jest zamiatany pod dywan.
![]() |
»Urzędy pracy nie mają ofert dla ofiar zwolnień grupowych |
Nauczyciele? Kogo to interesuje?
Przeciętny nauczyciel pracuje ok. 23 godzin w tygodniu, ma prawie 2 miesiące wolnego oraz prawo do rocznego urlopu na poprawienie zdrowia. Pensje też nie są złe, bo przeciętnie 2,3 tys. zł netto na rękę. Ale uwaga: te dane mogą zirytować tych nauczycieli, którzy nie mogą nawet pomarzyć o takich pieniądzach. Wszystko dlatego, że są ogromne rozbieżności w dochodach. Zależą one od stażu pracy, stopnia zawodowego, tego, czy pracują w szkole wiejskiej, czy miejskiej, a także od kondycji gminy i dodatków motywacyjnych. W efekcie jeden dostaje na rękę 1,2 tys., a inny 4 tys. zł.
| Wysokość minimalnych stawek wynagrodzenia zasadniczego w złotych obowiązujących od dnia 1 września 2012 r. |
|||||
| Stopnie awansu zawodowego | |||||
| Poziom wykształcenia | nauczyciel stażysta | nauczyciel kontraktowy | nauczyciel mianowany | nauczyciel dyplomowany | |
| 1 | Tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym | 2265 zł (brutto) 1644 zł (netto) | 2331 zł (brutto) 1690 zł (netto) | 2647 zł (brutto) 1910 zł (netto) | 3109 zł (brutto) 2232 zł (netto) |
| 2 | Tytuł zawodowy magistra bez przygotowania pedagogicznego, tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym |
1993 zł (brutto) 1455 zł (netto) | 2042 zł (brutto) 1488 zł (netto) | 2306 zł (brutto) 1672 zł (netto) | 2707 zł (brutto) 1952 zł (netto) |
| 3 | Tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego, dyplom ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych | 1759 zł (brutto) 1292 zł (netto) | 1802 zł (brutto) 1321 zł (netto) | 2024 zł (brutto) 1447 zł (netto) | 2366 zł (brutto) 1714 zł (netto) |
Szum informacyjny dezorientuje społeczeństwo. W obiegowej opinii nauczycielom jest za dobrze, dlatego mało kogo interesuje, że teraz są zwalniani. Z jednej strony sami są sobie winni, bo za wszelką cenę bronili swoich przywilejów. Z drugiej zaś jest to idealna sytuacja dla rządu, który ma argumenty do cichej fali zwolnień i uchylenia się od odpowiedzialności za to, że nie przygotowano się do kryzysu wcześniej. A było na to kilka lat.
Następni w kolejce są nauczyciele akademiccy.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
































































