Paryż, Madryt, Ateny oraz Meksyk chcą zakazać pojazdów z silnikami Diesla do 2025 roku – wynika z wypowiedzi burmistrzów podczas spotkania C40, zrzeszającego 86 miast z całego świata w celu walki z emisją gazów cieplarnianych.
Zakaz ten ma być kolejnym krokiem w walce ze zmianami klimatycznymi oraz ma pomóc w poprawieniu jakości powietrza w miastach.
- Jakość powietrza, którym oddychamy w naszych miastach, jest bezpośrednio powiązana z walką ze zmianami klimatycznymi. Obniżanie emisji gazów cieplarnianych oznacza czystsze powietrze i lepsze zdrowie dla naszych mieszkańców – powiedziała burmistrz Madrytu Manuela Carmena.
Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że 3 miliony osób umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza atmosferycznego. Wydatnie do tego problemu przyczyniają się silniki Diesla, poprzez emisję pyłu zawieszonego i tlenków azotu, która w przypadku diesli jest wyższa niż w przypadku innych typów silników.
- To wpłynie na działania producentów samochodów. Historia pokazała, że firmy, które nie nadążają za regulacjami środowiskowymi ponoszą porażkę – skomentował ekspert BBC Roger Harrabin.

Burmistrzowie zapowiedzieli promowanie i różnego rodzaju zachęty do korzystania z alternatywnych sposobów poruszania się - z wykorzystaniem transportu publicznego czy za pomocą roweru.
Dla Paryża nie jest to pierwszy krok w walce z samochodami. Od 1 lipca bieżącego roku samochody zarejestrowane przed 1997 rokiem mają zakaz wjazdu na teren miasta codziennie od 8.00 do 20.00 pod karą grzywny.
Liczba starszych samochodów może również ulec zmianie w Polsce wraz z wprowadzeniem zmian w stawkach akcyz na sprowadzane auta. Przypomnijmy, że będzie ona uzależniona od pojemności silnika, normy emisji spalin i wieku auta. Zmiany mają na celu podniesienie akcyzy w przypadku pierwszej rejestracji samochodów starszych niż 10-letnie z dużymi silnikami.
Jakub Krześnicki































































