Niezbyt dobre dane dla rynku akcji napłynęły dzisiaj z USA. Najpierw w świat poszła wiadomość o eksplozji, która uszkodziła jeden z ropociągów dostarczających surowiec z Kanady, co wywołał silne wzrosty cen ropy. Następne były słabe dane z rynku pracy, gdzie przybyło nowych bezrobotnych oraz dramatyczny spadek zysków Sears Holdings – jednej z największych sieci handlowych w Stanach Zjednoczonych.
W efekcie w Europie obniżyły się notowania linii lotniczych, dla których wzrost cen ropy jest bardzo złą wiadomością, bowiem wydatki na paliwo stanowią główną część ich kosztów. Akcje Air France przeceniono o 2,4%, a walory British Airways straciły na wartości 1,8%.
Na sporym minusie znalazły się też kursy kilku dużych sieci handlowych. Akcje DSG International zniżkowały o 5,2%, a papiery Debenhams Plc przeceniono o 5,1%.
Po przeciwnej stronie rynku znalazły się za to spółki surowcowe, ponieważ w górę poszły notowania miedzi i ropy naftowej. Akcje Anglo American zwyżkowały o 4%, a Xstrata Plc zyskała na wartości 4,7%. Ze spółek naftowych chętnie kupowano walory BP, których cena wzrosła o 1,7%.
Dobry dzień mają też akcjonariusze brytyjskiego banku Alliance & Leicester, którego akcje drożeją o 8,7%. Przyczyną jest zapowiedź lepszego od oczekiwań zysku operacyjnego, który ma wynieść ponad 600 mln funtów, czyli przynajmniej o 15 mln więcej niż rok wcześniej. Spółka poinformowała też, że ma zabezpieczone refinansowanie aktywów aż od trzeciego kwartału 2008 roku.
Na godzinę przed końcem dzisiejszej sesji na plusie jest większość giełd w Europie Zachodniej. Niemiecki DAX rośnie o 0,27%, osiągając wartość 7.744,52 pkt. Francuski CAC40 zwyżkuje o 0,37%, do poziomu 5.581,58 pkt. Londyński FTSE100 zyskuje 0,34%, wspinając się na wysokość 6.327,90 pkt.
K.K.



























































