Wartość kredytu dla sektora prywatnego w strefie euro wciąż maleje w tempie zbliżonym do historycznego rekordu. Mimo nawoływań komentatorów, EBC wciąż nie decyduje się dodatkowe stymulowanie europejskiej gospodarki.
Europejski Bank Centralny poinformował dziś, że w marcu wartość kredytu udzielonego sektorowi prywatnemu spadała w ujęciu rocznym o 2,2%. To identyczny odczyt jak w lutym oraz zaledwie 0,1 pp. mniej od rekordu odnotowanego od listopada do stycznia. Odnotowany dziś spadek jest już 23 z rzędu.
W porównaniu do lutego 2013 r. wartość kredytu dla gospodarstw domowych skurczyła się jedynie o 0,1%, jednak w przypadku przedsiębiorstw spoza sektora finansowego było to aż 3%.
Z kolei podaż pieniądza M3 w strefie euro wzrosła o 1,1% wobec 1,3% w lutym. Przewidywania analityków mówiły o wyraźnie wyższym wzroście, o 1,4%.
Informacje o „umierającym kredycie” napływają dzień po tym, jak prezes EBC Mario Draghi najmocniej od tygodni tonował nastroje inwestorów oczekujących interwencji banku centralnego. W trakcie poniedziałkowego spotkania z niemieckimi politykami z koalicji rządzącej zapewnił, że dodruk dolara i ujemne stopy procentowe nie są ani bliskie, ani pewne. Mario Draghi dodał też, że nie widać ryzyka deflacji, a gospodarka zaczyna odbijać.
Najbliższe posiedzenie EBC, podczas którego mogą zapaść kluczowe decyzje odbędzie się 8 maja.
/mz





















































