REKLAMA

Ekspert: W USA umrze do 200 tys. osób zakażonych koronawirusem

2020-03-29 17:26, akt.2020-03-30 06:42
publikacja
2020-03-29 17:26
aktualizacja
2020-03-30 06:42
Dodaj Bankier.pl w Google

W USA umrze 100-200 tys. osób zakażonych koronawirusem; przypadków zakażenia SARS-Cov-2 będą miliony - ocenił w niedzielę dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych dr Anthony Fauci.

fot. JONATHAN ERNST / / Reuters

W rozmowie ze stacją CNN immunolog zastrzegł, że są to jedynie szacunki, a epidemia dynamicznie się rozwija.

W ostatnich tygodniach Fauci niemal codziennie występuje na konferencjach w Białym Domu i udziela wywiadów amerykańskim mediom. Cieszy się powszechnym szacunkiem; media nazywają go "najsłynniejszym lekarzem Ameryki" i "skarbem narodowym".

Prezydent Donald Trump ocenił w niedzielę, że prawdopodobnie na Wielkanoc przypadnie w USA szczyt umieralności na koronawirusa.

Nawet 2,2 mln Amerykanów zginęłoby, gdybyśmy nie podjęli działań - powiedział Trump na konferencji prasowej w Białym Domu. „Jeśli uda się ograniczyć zgony do 100-200 tys., to będzie to oznaczało bardzo dobrą robotę" - dodał.

W sobotę w Stanach Zjednoczonych liczba ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa przekroczyła próg 2 tys. Liczba zgonów podwoiła się w niecałe trzy doby. W niedzielę rano było to już ponad 2,1 tys. zmarłych.

Wakacje na giełdzie

Eksperci i lokalne władze ostrzegają, że punkt szczytowy epidemii w USA jeszcze nie nastąpił. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) obawia się, że Stany Zjednoczone, zamieszkane przez blisko 330 milionów osób, mogą stać się kolejnym epicentrum pandemii.

Obecnie większość zgonów rejestrowana jest w stanie Nowy Jork. Duże ogniska choroby występują też w stanach Waszyngton, Kalifornia, Michigan, Luizjana i New Jersey.

Zdaniem doktor Debory Birx, przewodzącej grupy zadaniowej powołanej przez Biały Dom w związku z epidemią koronawirusa, nawet regiony USA z małą liczbą przypadków zakażenia muszą przygotować się na rozwój epidemii. "Żaden stan, żadna aglomeracja nie będą oszczędzone" - powiedziała Birx w rozmowie z telewizją NBC.

Amerykańscy lekarze i lokalne władze w dramatycznych apelach proszą o pomoc i dostawy sprzętu ochronnego oraz urządzeń medycznych.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (28)

dodaj komentarz
bha
W chyba najbardziej optymistycznym scenariuszu ...Tym bardziej że według głównego sterującego w jego ostatnich wypowiedziach medialnych o kwarantannie: ,,Umrze wiele osób, jeśli pozwolimy, by to trwało. Musimy wracać do pracy"Gospodarka czeka "nie wyłącza się państwa", gdy przez grypę umierają tysiące osób." W chyba najbardziej optymistycznym scenariuszu ...Tym bardziej że według głównego sterującego w jego ostatnich wypowiedziach medialnych o kwarantannie: ,,Umrze wiele osób, jeśli pozwolimy, by to trwało. Musimy wracać do pracy"Gospodarka czeka "nie wyłącza się państwa", gdy przez grypę umierają tysiące osób." Nieodpowiedzialność na Maxa nic więcej INFO "https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25817111,trump-o-kwarantannie-umrze-wiele-osob-jesli-pozwolimy-by.html
prs
Sa ludzie ktorzy twierdza ze ten lekarz to samo zlo, wilk w owczej skurze..
prs
Skorze..
Podobno tez nie jest wcale immunologiem..
marianpazdzioch
Jeśli dojdzie do takich liczb, to zachorowania będą szły w blikso setkę milionów, i to w samych Stanach. Dziś mam 125 tys. Moja głowa tego nie ogarnia.
janek43
wielkie miasta to wylęgarnia wirusa a w USA jest masą wielomilionowych miast. Trzeba uciekać do małych miast lub na prowincję bo tylko tam da się nie zachorować.
teofil odpowiada (usunięty)
I zarazić innych. To mam jednak do czynienia z geniuszem...
janek43 odpowiada teofil
czemu mam zarazić jak uważałem ostatnie tygodnie?
trooper odpowiada janek43
Tak właśnie wirus wędruje na prowincje. Poprzez uciekających mieszczuchów.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki