67 lat temu 8 maja w zrujnowanym Berlinie feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisał bezwarunkową kapitulację sił zbrojnych III Rzeszy. Wówczas Niemcy były krajem zrujnowanym ekonomicznie, demograficznie i moralnie. Jednak jeszcze kilka lat wcześniej cały świat zachwycał się sukcesami niemieckich planistów w tworzeniu gospodarczej potęgi państwa Hitlera.
Wówczas Gospodarka Trzeciej Rzeszy mogłaby się wydawać za wzorcową. Niestety należy pamiętać, że rządzący w Niemczech hitlerowcy zbudowali system nakazowo-rozdzielczy, który praktycznie odbierał jednostce prawo nie tylko do wolności myślenia i wyznania, ale także do swobodnego dysponowania swoim majątkiem.
Przejęcie władzy przez Hitlera było katastrofalne w skutkach dla Europy oraz Niemiec. W wymiarze społecznym po stronie kosztów znajdzie się kilkadziesiąt milionów ludzkich istnień. Niemcy i obywatele państw okupowanych, jeśli udało im się przeżyć, to po Hitlerze odziedziczyli tylko traumę.
Praca cenniejsza niż złoto
Führer wraz ze swoimi ekonomistami i prawnikami, postanowił zmienić prawo w taki sposób, by jak to wcześniej i później czynił – zachować pozory legalności. Uznał, że nie można złota traktować jako najlepszego zabezpieczenia, a jedyną wymierną i w miarę niezmienną w czasie wartość posiada praca, która tworzy nowe dobra. Była to innowacja w ekonomii, która nigdy wcześniej nie miała swojego precedensu – w teorii można powiedzieć, że marka niemiecka za czasów Hitlera miała częściowe oparcie w usługach.
Nie byłoby to możliwe gdyby w 1936 roku Bank Rzeszy nie otrzymał monopolu na emisję pieniądza. Efektem tego było prawie trzykrotne zwiększenie się cyrkulacji pieniądza w latach 1933-39 z sumy 5,7 mld mk do 14,5 mld mk przy równoczesnym zwiększeniu obiegu pieniądza bezgotówkowego. Co ciekawe wraz z tak dużą kreacją pieniądza zadziałało słynne prawo Kopernika-Greshama mówiące o tym, że zły pieniądz wypiera słaby. W tym wypadku chodziło o złote i srebrne marki, które ludność zaczęła gromadzić ponad miarę.
Naturalnie obecnie w większości państw świata, to banki centralne mają wyłączne prawo do emisji pieniądza. Jednak różnica w cywilizowanych krajach polega na tym, że podobnie jak w Polsce, są one teoretycznie niezależne od decyzji administracyjnych osób sprawujących władzę.
Wszystkie decyzje Hitlera i jego zauszników miały na celu doprowadzić do wybuchu wojny. Do strzelania potrzebne są karabiny więc nie powinno nikogo dziwić, że wydatki zbrojeniowe miały najwyższy priorytet. Do 1939 roku III Rzesza na uzbrojenie wydawała ponad 60% budżetu państwa.
Skąd się wzięły niemieckie autostrady?
Wielkie niemieckie projekty budowlane miały charakter robót publicznych, które zgodnie z teorią Keynesa miały ożywić gospodarkę. Jednak ich faktyczna rola nie ograniczała się jedynie do poprawy stanu dróg w Niemczech, ale przede wszystkim w przyszłości miały służyć celom militarnym. Sfinansowano je głównie z pieniędzy zgromadzonych w Kasach Bezrobotnych. To trochę tak, jakby dzisiaj budowano drogi w Polsce za pieniądze zgromadzone w Funduszu Pracy.
Niemcom udało się zbudować 4 tys. km autostrad do 1939 roku. Ich koszt wyceniono na 5 mld marek, a przy pracach zatrudnienie znalazło 600 tys. ludzi. Jednak w Kasach Bezrobotnych było za mało pieniędzy. Sfinansowano je „długiem publicznym”, dodatkową emisją pieniądza i środkami pochodzącymi z grabieży mienia obywateli żydowskich. W tamtych czasach było to nie lada osiągnięcie, które na nasze nieszczęście przysporzyło Hitlerowi popularności. To, że wydatki III Rzeszy w zasadzie doprowadziły ten kraj do bankructwa, dla którego jedynym ratunkiem była wojna łupieżca już się zapomina.
77 lat po wojnie dalej popełniamy te same błędy
Wiele osób chwalących politykę ekonomiczną Niemiec, nie zauważa właśnie tych prostych rzeczy – gospodarka ta pozbawiona była wolnego rynku, system bankowy całkowicie podlegał Hitlerowi, który wielkie inwestycje realizował dzięki emisji pieniądza i rosnącemu zadłużeniu.
8 maja 1945 roku zakończyła się II Wojna Światowa. Naród niemiecki podźwignął się gospodarczo głównie dzięki swojej ciężkiej pracy i wolnemu rynkowi. Wydawało się, że 12 lat rządów Hitlera nauczyły ekonomistów, że finansowanie państwa socjalnego za pomocą długu może doprowadzić do tragedii. Minęło 67 lat i niestety ekonomiczne rozwiązania z czasów III Rzeszy wcale nie odeszły w zapomnienie.
Literatura:
1. De Soto Jesus Huerta „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne”, Instytut Misesa,Warszawa 2009,
2. Grunberger Richard „Historia społeczna Trzeciej Rzeszy”, wyd. Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1994,
3. Hayek Friedrich August „Droga do zniewolenia”, wyd. Arcana, Kraków 2003,
4. Łuczak Czesław „Dzieje Gospodarcze Niemiec 1871-1945”, wyd. UAM, Poznań 1984.
Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl































































