Dwa lata po aneksji sytuacja gospodarcza na Krymie wciąż trudna

Dwa lata po aneksji Krymu przez Rosję, sytuacja gospodarcza na półwyspie pozostaje trudna. Nadal w wielu sferach, przede wszystkim energetycznej, pozostaje on uzależniony od kontynentalnej części Ukrainy.

Dwa lata po aneksji sytuacja gospodarcza na Krymie wciąż trudna
Dwa lata po aneksji sytuacja gospodarcza na Krymie wciąż trudna (fot. Alexei Pavlishak / FORUM)

Anna Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przypomniała w rozmowie z IAR, że po aneksji znacznie wzrosły emerytury i renty. Nie polepszyło to jednak sytuacji ludności, ponieważ równocześnie wzrosły ceny, przede wszystkim produktów spożywczych, które - ze względu na blokadę ze strony kontynentalnej części Ukrainy - muszą być sprowadzane z Rosji.

Lenur Kerymow z Fundacji Helsińskiej zwraca uwagę, że mieszkańcy Krymu, popierając dwa lata temu aneksję liczyli na podniesienie poziomu życia. Sytuacja gospodarcza samej Rosji była wtedy lepsza - ze względu na wysokie ceny ropy. Później ceny te spadły i okazało się, że Moskwa nie jest w stanie zabezpieczyć niezależności ekonomicznej Krymu, na przykład dostaw energii elektrycznej czy wody pitnej.

Sytuacja gospodarcza Rosji pogorszyła się też ze względu na sankcje, które zostały wprowadzone przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską właśnie za aneksję Krymu.

Sam półwysep został pozbawiony większości dochodów z turystyki. Na Krym przestali przyjeżdżać Ukraińcy i obcokrajowcy. Rosjanie dotąd chętniej wybierali Turcję, jednak zaostrzenie stosunków Moskwy i Ankary może doprowadzić do tego, że w tym roku będą zmuszeni spędzić wakacje na Krymie.

Prześladowania Tatarów krymskich

Najwięcej mówi się o prześladowaniach Tatarów krymskich, którzy stanowią liczną grupę mieszkańców półwyspu i od początku opowiedzieli się przeciwko aneksji Krymu. Jednak, jak podkreśla Lenur Kerymow z Fundacji Helsińskiej, nie są oni jedynymi ofiarami działań rosyjskich władz. Służby specjalne i organy ścigania prześladują też dziennikarzy, ukraińską cerkiew prawosławną patriarchatu kijowskiego, bloggerów. Rosja walczy ze wszystkimi grupami, czy nawet pojedynczymi ludźmi, którzy są w stanie nadal stawiać opór - zaznaczył.

Anastazja Siergiejewa ze Stowarzyszenia Za wolną Rosję dodaje, że mieszkańcy Krymu wiedzą teraz, jak wygląda życie w państwie autorytarnym. Jej zdaniem, nie można mówić, że Kreml w jakiś szczególny sposób traktuje Tatarów krymskich. On ich traktuje, jak wszystkich innych mieszkańców Rosji, stosuje te naciski i represje, które sprawdzają się w przypadku większości mieszkańców - podkreśliła rozmówczyni IAR.

Eksperci zwracają uwagę, że zastraszanie aktywistów działa odstraszająco na zwykłych mieszkańców Krymu, którzy boją się w związku z tym nawet krytycznie wypowiadać się o rządzących.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Piotr Pogorzelski/dabr

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 11 ~Zdzicho

Osoby wypowiadajace sie na temat sytuacji na Krymie nigdy tam nie byly , bo wyjazd na Krym jest przez UE i rzad polski ZAKAZANY .Ale moga pojechac do Kosowa , a tam bogactwo i demokracja wprost szaleje , a UE jest wprost zakochana w tym zakatku Europy.

! Odpowiedz
4 10 ~66

fakt w Kosowie demokracja aż dudni . Polacy [ PIEWCY DEMOKRACJI ] powinni udawać sie tam na wycieczki OCZYWIŚCIE MAJĄC PRZY SOBIE SZCZEGÓŁOWE BADANIA LEKARSKIE aby nie stać się przypadkowym , tylko świadomym dawca organów . Szczególne zapotrzebowanie jest na młode ładne SŁOWIANKI bo burdele na całym świecie dobrze za nie płacą.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~07zglossie

Racja! Temat Krymu jest u nas przez rządzących (i nie tylko) wykorzystywany do bieżących celów politycznych. Im ktoś większy rusofob, tym więcej ma do powiedzenia, choć z pewnością tam nie był. Moja żona była tam już dwukrotnie (od 2014-go), często rozmawiamy przez Skype'a. Krymczanie zdawali sobie sprawę z trudności jakie ich czekają. Ale gotowi byli przez to przejść, byle tylko: - nie być dłużej w państwie takim jakim stała się Ukraina i - by uniknąć losu Donbasu. Poza tym - od momentu przejęcia Krymu przez Ukrainę (1952-i, chyba) oni nigdy nie utożsamiali się z Ukrainą. To prawda, że ceny produktów podskoczyły, że kłopoty z energią elektryczną wciąż jeszcze są, choć coraz mniej odczuwalne. Te problemy powinny zniknąć wraz z oddaniem do użytku ostatniej nitki magistrali energetycznej z kontynentu (chyba w tym roku) a także od momentu oddania do użytku mostu drogowo-kolejowego przez Cieśninę Kerczeńską (za 2 lata). Wtedy podstawowe zaniedbania w infrastrukturze znikną. Ale na to wszystko trzeba trochę czasu, nie od razu Kraków zbudowano. Ale konkluzję dałbym taką - mają to czego chcieli i to jest dla nich najważniejsze. Kto nie wierzy, niech jedzie (bilet powrotny samolotem przez Moskwę ok. 1200 PLN). Prywatnie nikt nie zabrania - na miejscu powitają go z otwartymi rękami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 10 ~wojtek

Czy ten facet od KOD mógłby tam pojechać w imieniu wszystkich uciśnionych i pomóc w odzyskaniu praw podstawowych? Szczerze będę mu kibicował.

! Odpowiedz
9 9 ~dziadek-z-WSI

a jak tam na Ukrainie ? atamanska demokracja ma sie lepiej ?
jak tam ceny i poziom zycia ?
dodatkowo slyszalem ze zakazano wyswietlania jakichs tam dokumentow...niekoniecznie nakreconych przez Rosjan...a bojowki Prawego Sektora mieszaja jak chca przy cichej aprobacie rzadu...

mojBoze, coz to za straszna dyktatura....

a jak tam poparcie dla waszych ulubionych medialnych "majdanowcow" typu Jaceniuk, Poroszenko ? slyszalem ze jest na historycznie niskim poziomie, chyba zrobia kolejna "rewolucje" na Ukrainie.....i kogo teraz poprzecie ?;-)))

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% VI 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,3% VI 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr -2,7% VI 2019

Znajdź profil