Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się państwowemu sektorowi górniczemu w latach 2007-15. Raport nie pozostawia suchej nitki na zarządach spółek i ministrach.


- W latach 2007-15 nie wykorzystano szans, jakie górnictwu węgla kamiennego dały zarówno efekty wcześniejszych reform tego sektora, jak i dobra koniunktura na węgiel kamienny. Program rządowy, określający wytyczne działalności górnictwa na lata 2007-15, został opracowany nierzetelnie i zbyt ogólnikowo, a strategie spółek węglowych, oparte na mało realistycznych założeniach, szybko się dezaktualizowały. W praktyce działania restrukturyzacyjne w większości przedsiębiorstw górniczych zostały zaniechane, co przyczyniło się do załamania ich kondycji w okresie dekoniunktury na rynku węgla - tak osiem lat w polskim górnictwie podsumowuje NIK w opublikowanym dzisiaj raporcie.
Brak prywatyzacji
Przyjęcie programu restrukturyzacji górnictwa na lata 2007-15 poprzedziło dokonanie znacznych redukcji zdolności produkcyjnych oraz zatrudnienia w górnictwie (głównie lata 1998-2002), a także umorzenie zobowiązania przedsiębiorstw górniczych na ponad 18 mld zł (2003 r.). - Późniejszy okres dobrej koniunktury na węgiel kamienny (2003-11) stwarzał możliwości dokończenia w latach 2007-15 procesu restrukturyzacji oraz efektywnej prywatyzacji górnictwa. Okoliczności tych jednak nie wykorzystano - czytamy w raporcie Izby.
Zobacz także
Przypomnijmy, że próby podjęto. W 2009 roku na GPW weszła Bogdanka, w 2012 zaś JSW. Różnica pomiędzy tymi spółkami polegała jednak na tym, że lubelska spółka stała się w pełni prywatna (choć w 2015 ponownie znacjonalizowana), jastrzębska zaś wciąż pozostawała pod kontrolą Skarbu Państwa. Pełną pulę państwo wciąż posiadało zaś w Kompanii Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym.
NIK podkreślił, że to właśnie Bogdanka ze wspomnianej trójki wygenerowała w badanych latach największe skumulowane zyski. Nad kreską znalazło się także częściowo sprywatyzowane JSW. W pełni państwowe holdingi zaliczyły zaś spore straty.
- Prywatyzacja LW Bogdanka zapewniła dopływ środków na inwestycje, a jej późniejsze wyniki dowodzą, że udane zmiany własnościowe mogą wpłynąć na jakość funkcjonowania przedsiębiorstwa górniczego - możemy przeczytać w prezentacji NIK-u. Izba zauważa, że prywatyzacji nie sprzyjały błędy ministerstwa: przyjęcie w programie jedynie ogólnego założenia o możliwości „ewentualnej prywatyzacji” bez odniesienia się do prywatyzacji konkretnych podmiotów oraz niewielka aktywność ministra gospodarki, który uzależniał plany prywatyzacyjne od stanowiska górniczych związków zawodowych.
Nie tylko koniunktura
Później, po 2012 roku, nastąpiło pogorszenie koniunktury na węgiel, na prywatyzację było już za późno. Jak zauważył NIK, trend ten ujawnił niezdolność trzech największych producentów do prowadzenia rentownej działalności oraz całkowity brak przygotowania na spadek cen i popytu na węgiel. Izba podkreśla jednak, że nie należy wszystkiego tłumaczyć koniunkturą, ceny węgla w 2015 r. były bowiem o 36% wyższe od cen w roku 2007, kiedy to górnictwo osiągało dodatnie wyniki finansowe.
Jednym z podstawowych problemów były m.in. kompletnie nietrafione i nieskoordynowane plany wydobywcze i sprzedażowe. Podczas gdy spółki zakładały, że sprzedaż w kraju będzie rosła, a ministerstwo, że się utrzyma, ta spadała. Poczyniono także założenie, że całą nadwyżkę uda się wyeksportować, bez uwzględnienia rzeczywistych możliwości zagranicznej sprzedaży.
- Nadzór ministra gospodarki nad realizacją programu prowadzony był nierzetelnie i niezgodnie z założeniami. Minister gospodarki nie ustosunkował się do większości strategii spółek węglowych, ani nie monitorował stopnia ich realizacji. Spółki węglowe, m.in. z powodu szybkiej dezaktualizacji swoich wieloletnich strategii, prowadziły działalność głównie w oparciu o plany roczne - dostosowywane do ich bieżącej sytuacji. W rezultacie systematyczne działania restrukturyzacyjne zostały zaniechane bądź były niewystarczające i nieskuteczne. Prowadziło to do pogłębiania się trudnej sytuacji spółek węglowych, która w pełnym zakresie ujawniła się w czasie dekoniunktury na rynku węgla - punktuje NIK.
Problem wydajności i oderwania płac
Wszystko to owocowało nierozwiązaniem jednego z głównych problemów polskiego górnictwa. - W latach 2007-15 nierozwiązanym problemem spółek węglowych była niska wydajność wydobycia, przerosty zatrudnienia i nieefektywny system wynagradzania, przekładający się na wysoki udział kosztów stałych w prowadzonej działalności oraz jej dużą wrażliwość na wahania popytu i cen węgla - informuje NIK.
Izba zauważyła jednocześnie, że świetne wyniki w 2012 roku były przede wszystkim pochodną drogiego węgla, a nie świetnych decyzji strategicznych w spółkach - koszty wciąż pozostawały na wysokim poziomie. Podobnie zresztą jest i dziś, gdy ceny węgla mocno odbiły. Przykładowo poprawa wyników JSW w I kwartale 2017 roku to przede wszystkim skok cen węgla.
Przeczytaj także
Okresu dobrej koniunktury na węgiel nie wykorzystano więc na dostosowanie wielkości zatrudnienia do faktycznych potrzeb spółek i poprawę wydajności wydobycia. Osiągana wydajność wydobycia w latach realizacji programu rządowego (2007-15) była niższa od wydajności w roku poprzedzającym jego rozpoczęcie (2006 r.). Występował także brak korelacji pomiędzy wzrostem średniego wynagrodzenia a osiąganą wydajnością, przy czym w Kompanii Węglowej był on najbardziej widoczny.
Co istotne, dobrej koniunktury na węgiel nie wykorzystano także do likwidacji trwale nieefektywnych kopalń oraz na stosowny wzrost nakładów na rozwój pozostałych. Spółki węglowe zwiększyły swą aktywność inwestycyjną w praktyce dopiero w latach 2012-13 - czyli już w trakcie postępującej dekoniunktury na rynku węgla. Nadwyżki finansowe w latach wcześniejszych wydatkowane były na wzrastające koszty osobowe.
Ile dopłaciliśmy do górnictwa?
Konsekwencją powyższych błędów była wspomniana już tragedia lat dekoniunktury. W 2015 roku zanotowano rekordowe (z ówczesnego punktu widzenia) wsparcie dla sektora ze strony państwa. Przede wszystkim jak co roku trzeba było łatać coraz większą i większą dziurę emerytalną. Według szacunków NIK w latach 2007-15 różnica pomiędzy wypłatami emerytur i rent górniczych dla byłych pracowników górnictwa węgla kamiennego, a wpływami ze składek wynosiła ok. 58,4 mld zł. Dodatkowo w 2015 roku górnictwo potrzebowało już dokapitalizowania. Wartość wsparcia, w różnych formach, jakiego w latach 2007-15 udzielił górnictwu Skarb Państwa wyniosła 65,7 mld zł.
Warto jednak zauważyć, że sektor generuje jednak pewne inne składki, podatki, etc., które zasilają Skarb Państwa. Łącznie w badanym okresie było to 64,5 mld zł, a więc o 1,2 mld zł mniej niż zastrzyki od Skarbu Państwa. Do górnictwa, biorąc pod uwagę nawet generowane przez nie wpływy do państwowej kasy, w latach 2007-15 trzeba było dopłacać.
Postulaty NIK
Izba wystosowała także sześć wniosków dla ministra energii. Oto one:
- doprowadzenie do zakończenia prac nad programem działalności górnictwa węgla kamiennego dla perspektywy czasowej po 2015 r. oraz nad aktualną polityką energetyczną Polski oraz zapewnienie zgodności założeń obu tych dokumentów.
- Jednoznaczne określenie jednostek odpowiedzialnych za monitoring i nadzór nad przebiegiem nowego programu, w tym nad działaniami podmiotów w nim uczestniczących, w szczególności obejmującymi realizację strategii spółek węglowych.
- Uwzględnienie w statutach spółek węglowych postanowień o zatwierdzaniu dokumentów o charakterze strategicznym przez organy stosowne do struktury właścicielskiej tych podmiotów, a także zapewnienie i realizowanie wymogu zatwierdzania tych dokumentów.
- Zakończenie realizacji procesów restrukturyzacyjnych podmiotów prowadzących wydobycie węgla kamiennego w terminach umożliwiających wykorzystanie mechanizmów wsparcia ze strony państwa, przewidzianych w uregulowaniach unijnych.
- Podjęcie działań w celu sfinalizowania przekształceń własnościowych podmiotów prowadzących wydobycie węgla kamiennego, w sposób umożliwiający tym podmiotom pozyskanie kapitału na modernizację i rozwój.
- Wypracowanie i wdrożenie rozwiązań zmierzających do ograniczenia deficytu Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zakresie świadczeń wypłacanych osobom wykonującym pracę górniczą (przy współpracy z MRPiPS).
NIK wskazał także cztery kierunki działań, w których - wg Izby - powinno zacząć podążać polskie górnictwo:
- zapewnienie zgodności założeń restrukturyzacji górnictwa z założeniami polityki energetycznej.
- Inwestycje w kopalnie zapewniające rentowną działalność - likwidacja pozostałych.
- Przekształcenia własnościowe i organizacyjne - pozyskanie kapitału na modernizację i rozwój.
- Powiązanie skali zatrudnienia i systemu wynagrodzeń z wydajnością i osiąganymi wynikami - zapewnienie trwałych podstaw dla funkcjonowania sektora w zmiennych warunkach gospodarczych.
Adam Torchała



























































