REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kupowali na wyścigi. Znów pomylili spółkę, o której wspomniał premier Donald Tusk

Michał Kubicki2026-01-30 11:15redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-01-30 11:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Na warszawskim parkiecie można spodziewać się wszystkiego, nawet tego, że inwestorzy dwa razy popełnią ten sam błąd i kupią akcje nie tej spółki, o której mówił premier Donald Tusk. Pomyłka zaprowadziła kurs o 44,7% wyżej.

Kupowali na wyścigi. Znów pomylili spółkę, o której wspomniał premier Donald Tusk
Kupowali na wyścigi. Znów pomylili spółkę, o której wspomniał premier Donald Tusk
/ FORUM

Scena jak z francuskiej komedii pomyłek. Premier Donald Tusk, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele Agencji Uzbrojenia, PGZ i norweski Kongsberg podpisują gigantyczny kontrakt dotyczący nowego systemu antydronowego dla polskiego wojska. W tle wybrzmiewają hasła o bezpieczeństwie narodowym, olbrzymie sumy nowego kontraktu wartego 15 mld zł i nazwa kluczowego partnera z Gdyni: Advanced Protection Systems, czyli w skrócie APS. 

APS oczywiście chwali się prestiżową współpracą i zaangażowaniem w przedsięwzięcie na swoich social mediach. Dla każdego, kto choć trochę śledzi branżę dronową firma jest dobrze znana z systemów antydronowych i radarów. Ale dla spekulantów giełdowych z palcem na przycisku „KUPUJ”, APS brzmi jak ticker spółki notowanej na GPW.

System naprowadzania na APS

Gdy tylko w eter poszło hasło o „ważnej roli gdyńskiego APS”, na GPW odpaliły się systemy naprowadzania na zysk. Logika była prosta:

  1. Słyszę "APS";
  2. Wpisuję "APS" w wyszukiwarkę akcji;
  3. Wyskakuje APS;
  4. Nie czytam reszty nazwy, bo przecież zyski łaskawie nie poczekają;
  5. Kupuję APS, najlepiej PKC (po każdej cenie);
  6. W portfelu inwestycyjnym lądują akcje spółki „Automatyka-Pomiary-Sterowanie”

Efekt? Kurs spółki, z siedzibą w Białymstoku, która nie ma nic wspólnego z dronami, wystrzelił w górę o blisko 45%. po godzinie 11.20 kurs wciąż zyskiwał przeszło 37% przy obrotach sięgających ponad pół miliona złotych. Inwestorzy zafundowali spółce rajd, o jakim marzy każdy akcjonariusz, a wszystko to dzięki zbieżności trzech liter, które na giełdzie nazywamy tickerem. To krótki, unikalny, symbol (skrót) używany do szybkiej identyfikacji notowanej spółki, składający się z kilku liter. 

Wakacje na giełdzie

Dodajmy, że w międzyczasie spółka nie opublikowała nowych wiadomości, które uzasadniłyby tak mocny wzrost cen akcji. Chyba, że za chwilę usłyszymy o przełomowym komunikacie, o którym ktoś wiedział wcześniej i z tego powody kupował APS, a nie z powodu kontraktu o wartości 15 mld zł. Jeśli nie było mowy o insider tradingu, lub wykorzystaniu informacji poufnych, które są giełdowym przestępstwem to mamy do czynienia ze spekulacją według zasady „najpierw inwestuj, potem sprawdzaj”, którą stosował m.in. słynny George Soros. "To nie ten APS z konferencji MON" - skomentował na X makler i analityk rynkowy Konrad Ryczko, obserwując arkusz zleceń na spółce APS. 

Seria pomyłek na GPW

To już kolejna sytuacja, w której inwestorzy najpierw kupują, wydawałoby się gorący rynkowy papier, a dopiero później sprawdzają, co kupili. W maju 2025 roku podobna sytuacja miała miejsce po słowach premiera Tuska, który w kontekście budowy elektrowni jądrowej wspomniał o spółce Ferrum, nienotowanej już na GPW, podczas gdy inwestorzy zaczęli kupować akcje Feerum, zajmującej się silosami zbożowymi, o czym więcej w artykule „Zamieszanie na giełdzie po komunikacie premiera Tuska”.

Najlepsze jest to, że identyczna pomyłka dotycząca APS miała już miejsce. We wrześniu 2025 r., po akcji polskich wojskowych pilotów zestrzeliwujących rosyjskie drony, gdy milionowe wyświetlenia osiągał na platformie X post firmy APS z Gdynii, o tym, że posiada gotową technologię do „neutralizacji zagrożeń powietrznych, w tym dronów typu Shahed”, inwestorzy także rzucali się na akcje spółki Automatyka-Pomiary-Sterowanie. Co ciekawe, tak mocnych wzrostów nie było w piątek na akcjach, także notowanej na GPW spółki APS Energia, która notobane, realizuje kontrakty dla wojska

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
1a2b
kiedy służby zajmą się oświadczeniem majątkowym tego oszusta?!
zoomek
Właśnie się zajmują od lat więc oszust robi co mu każą.
podatnik-
Panie Tusk kiedy standard leczenia prezesa dwie wieże będzie przynależny każdemu obywatelowi PRL'u bis? i dlaczego tak jest?
podatnik-
Dlaczego w sprawie Kropiwnickiego Tusk milczy?
1a2b
doktryna neumana nie pozwala
a tak poza tym to kiedy ta menda się wypowiadała w takich sprawach? w jego szajce jest pełne przyzwolenie ... im wolno
stain
Taki jest po prostu poziom intelektu tych, którzy spijają słowa z ust Rudego. Innym razem wpiszą w formularz pesel Giertycha zamiast swojego. To są te platfonsie "elity"
ale-ale
Swoja drogą, kto na podstawie słów oszusta podejmuje decyzje finansowe???
zoomek
To premier.
Dla mnie też niepojęte bo jak to mówił Wałęsa i Braun powinien wisieć.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Giełdowe kontrowersje

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki