W piątek podpisana została umowa na nowy system antydronowy dla polskiego wojska. System San zbudują firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem.


Umowa została podpisana w obecności m.in. premiera Donalda Tuska, i wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Podczas uroczystości odbywającej się w podwarszawskiej Kobyłce, w zakładach wchodzącej w skład PGZ spółki PIR-Radwar, kontrakt zawarły: odpowiadająca za zakup sprzętu dla wojska Agencja Uzbrojenia i konsorcjum złożone z PGZ, APS i norweskiego Kongsberga.
System San, którego dostawy dotyczy umowa - to przeciwlotniczy system przystosowany przede wszystkim do zwalczania wrogich dronów. System ma składać się z tzw. modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych. Cały program ma zostać zrealizowany w dwa lata, a jego koszt ma wynieść, według nieoficjalnych informacji, blisko 15 mld zł.
Przeczytaj także
System San będzie uzupełnieniem powstającego wielowarstwowego systemu obrony powietrznej, w skład którego wchodzą: program Wisła z amerykańskimi systemami średniego zasięgu Patriot, program Narew oparty na brytyjskich pociskach przeciwlotniczych krótkiego zasięgu (ok. 20 km) z rodziny CAMM, oraz program tzw. bardzo krótkiego zasięgu Pilica i Pilica+, oparty o polskie działka przeciwlotnicze, rakiety Grom i Piorun, a w przyszłości także pociski CAMM.
@PremierRP @donaldtusk: Dzisiaj jesteśmy świadkami podpisania umów, które tworzą konsorcjum, w którym nieprzypadkowo uczestniczą nasi przyjaciele z Norwegii. Firma Kongsberg – mówię „nieprzypadkowo”, ponieważ nie tylko doceniamy w ten sposób niezwykłe kompetencje naszych… pic.twitter.com/i9iqdSZOdy
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) January 30, 2026
Przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej
Premier Donald Tusk podkreślił, że podpisanie umowy na nowy system antydronowy San dla polskiego wojska to historyczny moment i przełom w budowie efektywnej obrony powietrznej oraz obrony wschodniej granicy Polski, UE i NATO.
- Mamy do czynienia z absolutnym przełomem, jeśli chodzi o efektywną, skuteczną obronę polskiej, europejskiej, NATO-wskiej granicy wschodniej, i to w tym najbardziej wrażliwym elemencie, jakim jest obrona powietrzna, przede wszystkim obrona przed nowoczesnymi technikami agresji - powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy na antydronowy system San.
Wskazał, że dla Polski bardzo ważne jest, aby Tarcza Wschód skutecznie broniła także polskie niebo.
Zwrócił też uwagę, że w wyniku umowy zostanie powołane konsorcjum, w którym uczestniczy norweska firma Kongsberg.
- Nie tylko doceniamy w ten sposób niezwykłe kompetencje naszych norweskich partnerów, ale jest to także elementem nowej architektury bezpieczeństwa, jaką Polska zainicjowała niespełna dwa lata temu koncentrując swoje wysiłki w zapewnieniu koordynacji pomiędzy państwami, które dźwigają na sobie bezpośrednią odpowiedzialność za bezpieczeństwo na granicy z Rosją i Białorusią. Dlatego tak bardzo pielęgnujemy te relacje, jakie powstały między państwami bałtyckimi, skandynawskimi i Polską - powiedział Tusk.
Środki z SAFE będą częściowo służyły do budowy tarczy antydronowej
Środki z SAFE będą częściowo służyły do budowy tarczy antydronowej - poinformował dziennikarzy premier Donald Tusk. W piątek podpisano umowę na dostawę przeciwlotniczych zestawów SAN - wartość zamówienia to ok. 15 mld zł netto, a większość środków pochodzić będzie z SAFE.
"Wartość zamówienia wynosi około 15 mld zł netto, a większość środków pochodzić będzie z unijnego programu SAFE przeznaczonego na obronność" - napisano w komunikacie KPRM.
Przedmiotem umowy jest 18 modułów bateryjnych systemów przeciwlotniczych z możliwością zwalczania bezzałogowych systemów powietrznych.
Pojedynczy moduł bateryjny będzie składał się z trzech plutonów ogniowych i plutonu wsparcia. Każdy będzie posiadał zdolności do samodzielnego wykrywania, śledzenia i identyfikacji celów powietrznych oraz ich zwalczania.
"Środki z SAFE będą częściowo wykorzystane do budowy tarczy" - powiedział Tusk.
Agencja Uzbrojenia zawarła umowę z PGZ jako liderem konsorcjum oraz Kongsberg Defence & Aerospace.
Premier: System San jest bezprecedensowy, nie ma takiego drugiego w Europie
System San jest bezprecedensowy, w Europie nie ma drugiego takiego przykładu systemu obrony przede wszystkim antydronowej - mówił piątek premier Donald Tusk. To też sposób, by zdecydowanie bardziej efektywnie, taniej i mądrzej reagować na różnego typu agresję w powietrzu - dodał.
- Tworzymy dzisiaj ten bezprecedensowy system jako najnowocześniejszy. Nie ma takiego drugiego przykładu dzisiaj w Europie, jakim będzie ten zintegrowany, inteligentny system obrony przede wszystkim przeciwdronowej - powiedział premier podczas uroczystości podpisania umowy na dostawę systemu San.
Przypomniał wydarzenia z jesiei ubiegłego roku, kiedy rosyjskie drony wleciały w polską przestrzeń powietrzną. - Te pierwsze doświadczenia z agresją dronową pokazały, jak nieadekwatne są środki typu myśliwiec, rakieta po to, żeby zestrzelić dron - zaznaczył Tusk.
System San - podkreślił szef rządu - to metoda, aby „w sposób zdecydowanie bardziej efektywny, tańszy, mądrzejszy reagować na różnego typu agresję w powietrzu”.
- Jestem usatysfakcjonowany, że wspólnie z naszymi norweskimi przyjaciółmi będziemy angażować w to przede wszystkim polskie firmy. Liderem całego przedsięwzięcia jest Polska Grupa Zbrojeniowa - zaznaczył zarazem premier.
Zapewnił też, że udział podmiotów zagranicznych w budowaniu systemu San jest ograniczony i „wymuszony” tylko w sprawach, w których polski przemysł jeszcze nie jest w stanie sam sobie poradzić. Podkreślił, że kluczowe jest, by wydatkowane na system pieniądze pracowały na rzecz „polskiej obrony, gospodarki, firm i naszej myśli technicznej”.
Szef rządu oświadczyłł, że dzięki realizacji programu San, Polska granica wschodnia z Rosją i Białorusią, zarówno na lądzie jak i w powietrzu - będzie najlepiej strzeżoną granicą w Europie.
Szef MON: program San to 18 baterii systemów antydronowy
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek, że na nowy program antydronowy San będzie składał się m.in. 18 baterii systemów antydronowych i ponad 700 pojazdów. Dodał, że cała inwestycją w polską obronę powietrzną warta jest ok. 250 mld zł.
Wicepremier W. @KosiniakKamysz: Jak Państwo widzą, w całym systemie obrony powietrznej budujemy kolejną warstwę. Mamy Wisłę, mamy Narew, jest Pilica, dochodzi system SAN. Cała inwestycja w obronę przeciwlotniczą warta jest około 250 miliardów złotych. To największy wydatek w… pic.twitter.com/daaNMkoFdC
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) January 30, 2026
W piątek podpisana została umowa na nowy system antydronowy dla polskiego wojska. System San zbudują firmy z Polskiej Grupy Zbrojeniowej wraz z prywatnym APS i z norweskim Kongsbergiem.
Kosiniak-Kamysz podkreślił podczas uroczystości, że San to „cały system naczyń połączonych, efektorów, sensorów”, oddziałujący na zagrożenia lotnicze – zarówno ze strony np. śmigłowców, jak i – przede wszystkim - ze strony bezzałogowych statków powietrznych.
Jak mówił, system ten składać się będzie z 18 baterii systemów antydromowych, 52 plutonów ogniowych, 18 plutonów dowodzenia, 703 pojazdów – z czego 400 na bazie Jelcza, a 300 na bazie Legwana.
- To wszystko sprawia, że będziemy oddziaływać w niezwykły sposób na zagrożenia, które idą ze wschodu – zaznaczył.
Szef MON wymieniał poszczególne warstwy, z których składa się polska obrona przeciwlotnicza - to programy Wisła, Narew, Pilica, do których dołączył San. Cała inwestycja w obronę przeciwlotniczą – podkreślił Kosiniak-Kamysz – warta jest ok. 250 mld zł. (PAP)























































