REKLAMA

Dow Jones przebił granicę 20.000 punktów. Pierwszy raz w ponad stuletniej historii

2017-01-25 16:20
publikacja
2017-01-25 16:20

Stało się! Inwestorzy z Wall Street długo czekali na ten moment, jednak w końcu mogą założyć charakterystyczne czapeczki i świętować historyczne wydarzenie. Dziś, chwilę po godzinie 15.00 amerykański indeks Dow Jones Industrial Average po raz pierwszy notowany był powyżej poziomu 20.000 punktów.

fot. Brendan McDermid / / Reuters

Szanse na przebicie tego psychologicznego poziomu rosły wraz z rozpędzaniem się hossy, która zawitała na Wall Street po wyborczym zwycięstwie Donalda Trumpa. Zapowiedzi inwestycji infrastrukturalnych i ułatwień proceduralnych spodobały się rynkowi i Dow Jones, pomiędzy listopadem a połową grudnia urósł z poziomu 18.000 punktów do poziomu 19.900 punktów. Później jednak rajd wyhamował, a nawet pojawiły się lokalne korekty.

19 stycznia rozpoczęła się jednak kolejna próba sforsowania psychologicznej granicy i dziś sztuka ta zakończyła się sukcesem. Najlepiej w składzie indeksu radziły sobie na początku dzisiejszego handlu akcje Boeinga (+2,5%). Ponad 1% zyskiwały także akcje Visy, Travelers, JPMorgan oraz Caterpillara.

fot. / / Bankier.pl

Eksperci wskazują, że indeksy odzyskały wigor po przejęciu urzędu przez Donalda Trumpa, które miało miejsce w miniony weekend. Nowy prezydent szybko wziął się do pracy i zdążył wydać już kilka tzw. executive orders, które udowodniły, że jego zapowiedzi z kampanii nie były pustymi słowami. Jedna z nich - dotycząca rurociągów Keystone i Dakota - wspomogła sektor wydobywczy.  Nie brakuje jednak obaw, te dotyczą przede wszystkim umów międzynarodowych. Trump wycofał USA z porozumienia transpacyficznego, renegocjowana ma być także NAFTA, dla której dodatkowym wyzwaniem jest także zapowiedź budowy muru na granicy z Meksykiem.

Indeks Dow Jones Industrial Average to jeden z najstarszych indeksów na Wall Street, obliczany jest on od 1896 roku. Pokazuje on kondycję 30 gigantów amerykańskiego rynku, można go więc porównać - zachowując oczywiście skalę - do polskiego WIG30. Wśród komponentów DJIA znajdują się m.in. takie firmy jak Apple, Coca Cola, ExxonMobile, General Electric, Goldman Sachs, IBM, Intel, McDonald's, Microsoft, Nike, Wal-Mart, czy Disney.

W górę idą dziś także notowania innych amerykańskich indeksów: 0,7% zyskuje Nasdaq, 0,6% zaś S&P. Wzrosty goszczą również w Europie, gdzie wyróżnia się polski WIG20. Przy Książęcej wzrosty momentami przekraczają 2%, a 40 spółek z głównego rynku śrubuje co najmniej roczne maksima.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~lolopindolo
Stanisław Lem mawiał, że na szczyt można wejść, ale wszystkie drogi ze szczytu prowadzą w dół.
~dan
Podpucha ! Krach juz za rogiem
~lolopindolo
Róg może być trochę długi i niezbyt ostry, ale z pewnością to się kiedyś stanie...
~zet
Ludkowie kochani! Przecież my mamy tak tanio i jak pomyślę jeszcze że już tak wyprowadzać kasy ze spółek się nie da jak to było dotychczas,to tylko brać wrzucić do szuflady i spać spokojnie marząc o tym co kiedyś będzie w naszym zasięgu.Pozdrawiam ! aha jeszcze wspomnę że jestem od pierwszego dnia na GPW jeszcze Ludkowie kochani! Przecież my mamy tak tanio i jak pomyślę jeszcze że już tak wyprowadzać kasy ze spółek się nie da jak to było dotychczas,to tylko brać wrzucić do szuflady i spać spokojnie marząc o tym co kiedyś będzie w naszym zasięgu.Pozdrawiam ! aha jeszcze wspomnę że jestem od pierwszego dnia na GPW jeszcze wchodziłem na górę wiadomego budynku i oglądałem facetów w czerwonych szelkach,rozmawialismy na murku na dole godzinami...piękne czasy...
~Reporter
Tak - giełdy idą jak burza, żeby tak metale szlachetne pognały do góry. Ja nakupiłem metali szlachetnych i widzę że to był błąd, bo tylko świat ufa bańkom finansowym napędzanych entuzjazmem nie prawdziwym pieniądzom. Byłem w piwnicy sprawdzić, bo miło tak przepuścić z ręki do ręki ale kuźwa coś mi one „podrdzewiały” Tak - giełdy idą jak burza, żeby tak metale szlachetne pognały do góry. Ja nakupiłem metali szlachetnych i widzę że to był błąd, bo tylko świat ufa bańkom finansowym napędzanych entuzjazmem nie prawdziwym pieniądzom. Byłem w piwnicy sprawdzić, bo miło tak przepuścić z ręki do ręki ale kuźwa coś mi one „podrdzewiały” Czary jakieś banksterów czy co? Tak jedno co obecnie mogę polecić to kupowanie akcji giełdowych bo optymizm jest na rynkach a wiadomo wiara góry przenosi Ps. Nie wiecie o jakimś zaufanym punkcie skupu złomu?
~lol
Ja odkupię w cenie lepszej niż złom.
~Mlodymilioner
Obserwuje, od 2 lat uważnie główne amerykańskie parkiety i dochodzę coraz bardziej do wniosku, ze poprostu gangsterka giełdowa wykupiła prawie wszystkie możliwe akcje... A ich resztki zgarnęła kiedy TRUMP wygrał wybory, i teraz poprostu przewalają miedzy sobą po coraz wyższych cenach i mogą Wsumie tak robić w nieskończoność...
~us_blitzkrieg
zawsze jest kiedyś to ostatnie ogniwo, ostatni frajer który zostaje z wagonem śmieci. i wtedy -limit down circuit broken - limit down nyse self help ..... najbliższa bessa to będzie blitzkrieg, któregoś miesiąca to walnie o 20-30%.
~lolopindolo odpowiada ~us_blitzkrieg
Nie walnie, bo zatrzymają notowania, jak to już robili (np. awaria zasilania)... Wytłumią nerwy, po paru godzinach znów puszczą notowania, jak spadnie, to znowu zamkną...
Ostatecznie to mogą wprowadzić w ruch ESF, fundusz stabilizacji wymiany. Wklejam wyjaśnienie, co to jest za twór z bloga (bankowaokupacja) z 2011r.
Nie walnie, bo zatrzymają notowania, jak to już robili (np. awaria zasilania)... Wytłumią nerwy, po paru godzinach znów puszczą notowania, jak spadnie, to znowu zamkną...
Ostatecznie to mogą wprowadzić w ruch ESF, fundusz stabilizacji wymiany. Wklejam wyjaśnienie, co to jest za twór z bloga (bankowaokupacja) z 2011r.: "Fed od lat interweniuje na rynkach walutowych, podobnie jak Departament Skarbu za pośrednictwem Funduszu Stabilizacji Wymiany (ESF). Jest to część funkcji prawnej obu podmiotów w ramach Rozkazu Wykonawczego, podpisanego przez prezydenta Ronalda Reagana, znanego jako "Prezydencka Grupa Robocza ds. Rynków Finansowych." Fundusz Stabilizacji Wymiany z prawnego punktu widzenia jest ramieniem Departamentu Skarbu utworzonym w 1934 roku w celu stabilizacji rynków walutowych. Dysponuje i często używa środków w kwocie 1 biliona dolarów, a przy zastosowaniu dźwigni finansowej może mieć wpływ na rynki walutowe przez kilka dni z rzędu. Został nielegalnie użyty w 1995 roku w celu wsparcia gospodarki Meksyku, która była bliska upadku. Dwa tygodnie temu po raz pierwszy od dłuższego czasu, Fed przyznał się do interwencji na rynkach walutowych - a więc do czegoś, co Fed i Fundusz Stabilizacji Wymiany robią codziennie za pośrednictwem banków JPMorgan, Godman Sachs i Citi. Ostatni przypadek kiedy widzieliśmy otwartą działalność walutową Fedu miał miejsce 10 lat temu na rzecz upadającego euro. Są to sprawy, które rządowi i prywatnie posiadanemu Fedowi uchodzą na sucho, a społeczeństwo nie ma o nich bladego pojęcia, ponieważ media odmawiają ujawniania tych faktów. Innym doskonałym przykładem jest manipulacja rynkiem złota i srebra. Codziennie istnieją przytłaczające dowody na taką manipulację, ale media odmawiają ich przedstawiania." Pan Bernanke podobno wpompował cichcem w banki kilka bilionów dolarów więc mogą zrobić wszystko.
~promo_
no to muppety teraz cel dow 30k, start! łykać łykać muflony, za rok będzie 50% taniej :))

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki