REKLAMA

Trump potwierdza: Wybudujemy mur na granicy z Meksykiem

Marcin Hołubowicz2017-01-25 12:02redaktor Bankier.pl
publikacja
2017-01-25 12:02

Donald Trump wielokrotnie zapowiadał budowę muru na granicy z Meksykiem. Wielu komentatorów nie brało tej wypowiedzi na poważnie, uznając, że to tylko kampanijna retoryka. 45. Prezydent USA zamierza jednak spełnić obietnicę.

fot. Kevin Lamarque / / Reuters

Od wczoraj w mediach pojawiają się plotki o tym, że Donald Trump ma w najbliższych dniach podpisać rozporządzenie w sprawie budowy „wielkiego muru” na granicy z Meksykiem. We wtorek, późnym wieczorem prezydent Stanów Zjednoczonych zdaje się potwierdzać tę informację. „Jutro wielki dzień dla BEZPIECZEŃSTWA KRAJU. Spośród wielu różnych rzeczy, wybudujemy mur!” – napisał Trump na swoim Twitterze.

Jak to bywa z „polityką twitterową” prezydenta USA trudno powiedzieć coś więcej na podstawie informacji, która nie może przekroczyć 140 znaków. Jedni mówią, że prezydenckie tweety zbliżają Trumpa do społeczeństwa i pozwalają na szybsze komunikowanie się z suwerenem, inni słusznie zauważają, że krótkie wpisy wywołują z reguły sporo zamieszania. W tym przypadku może być podobnie.  

Budowa muru o długości 3326 kilometrów byłaby bardzo kosztowna. Na granicy z Meksykiem już zresztą istnieje ogrodzenie, przechodzące momentami w betonowe umocnienia. System zasieków naszpikowany jest kamerami, a amerykańska straż graniczna wyłapuje nielegalnych imigrantów. Mimo to system faktycznie zawodzi, ponieważ przemytnicy znajdują coraz to nowsze sposoby na jego oszukanie.

Donald Trump zapowiadał w kampanii, że mur kosztowałby 12 mld dolarów. Analitycy szacują jednak realny koszt na przynajmniej 25 mld USD. Według prezydenta podatnicy amerykańscy nie zapłaciliby ani centa, ponieważ budowę miałby w całości sfinansować Meksyk. Kraj ten jednak już odpowiedział, że pomysł jest absurdalny. Nie wiadomo więc w jaki sposób Trump miałby zmusić południowego sąsiada do poniesienia tych wydatków. Prezydent tłumaczył, że mur wybudowano by wpierw z pieniędzy USA, a potem koszty zwróciłby Meksyk, np. pod postacią podatku granicznego.

W poniedziałek prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto powiedział: "Meksyk nie wierzy w mury, lecz w mosty. (...) Będziemy czynić wysiłki na rzecz granicy, która nas łączy, a nie dzieli" - dodał i zażądał od USA  "zagwarantowania humanitarnego traktowania meksykańskich migrantów i szanowania ich praw człowieka".

Donald Trump, oprócz budowy "wielkiego muru", zamierza wprowadzić kilka nowych rozwiązań dotyczących polityki migracyjnej. Jak informuje BBC, restrykcje w wydawaniu wiz mają objąć obywateli 7 krajów muzułmańskich. Chodzi o Iran, Irak, Jemen, Libię, Syrię, Somalię i Sudan. Trump jeszcze przed swoją inauguracją zapowiadał, że zamierza ograniczyć lub całkowicie zablokować przyjmowanie uchodźców z ogarniętej wojną domową Syrii.

W planach są także nowe rozporządzenia, które mają "ukarać" tzw. miasta azylowe. Władze m.in. takich miejscowości jak Los Angeles, Nowy Jork czy San Francisco odmawiają wydawania nielegalnych imigrantów federalnemu urzędowi ds. imigracji. Tym samym utrudniają ich deportację. Miejscowa policja nie sprawdza także ich dokumentów.

Prezydent Trump wydaje kolejne dekrety

Przypomnijmy, że Donald Trump nie zasypia gruszek w popiele i od objęcia prezydentury spełnia swoje kolejne obietnice z kampanii wyborczej. W poniedziałek prezydent USA podpisał dekret formalnie rozpoczynający proces wycofywania się Stanów Zjednoczonych z Transpacyficznej Umowy o Wolnym Handlu (TPP). Według nieoficjalnych doniesień amerykański prezydent zamierza również wkrótce podpisać rozporządzenie ws. renegocjacji umowy NAFTA. To porozumienie o wolnym handlu między Stanami Zjednoczonymi, Meksykiem i Kanadą, które weszło w życie w styczniu 1994 roku.

Kolejną jego decyzją było przywrócenie zakazu finansowania organizacji międzynarodowych, które przeprowadzają aborcje lub zapewniają pomoc w tym zakresie. Dotyczy to także stowarzyszeń wspierających kobiety, w których kwestia aborcji jest tylko ułamkiem działalności. Chodzi o niemałe pieniądze, ponieważ USA wydawały ze swojego budżetu około 600 mln dolarów rocznie na ten cel. Decyzja Trumpa nie była jednak wielkim zaskoczeniem, ponieważ poszczególni prezydenci na przemian zawieszali (Republikanie) lub wznawiali (Demokraci) finansowanie.

Większe kontrowersje mogą wzbudzać podpisane we wtorek dekrety umożliwiające wznowienie dwóch kontrowersyjnych ropociągów: Keystone XL łączącego Kanadę z USA oraz Dakota Access Pipeline, którym ma płynąć ropa z Dakoty Północnej do Illinois. Przeciwko pierwszemu z nich protestowali ekolodzy, natomiast drugiemu przeciwstawiali się Indianie z plemienia Standing Rock Sioux. Był to słynny protest, który zaczął się od kilkudziesięciu osób, a kończył z udziałem tysięcy demonstrantów. W manifestacje angażowały się znane osobistości ze świata polityki czy show-biznesu.

Źródło:
Tematy
Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (28)

dodaj komentarz
~plutarch
A może Trump faktycznie jest zakładnikiem Putina.
~StanRS
Tak, takim samym zakładnikiem jak Poroszenko niejakiego Dudy.
~nocomments
Trump odbuduje Amerykę
~dramat
"Nie zasypuje gruszek w popiele"??? Poziom polskich mediów sięgnął dna.
~henry
A może by tak zacząć inwestować z Hot forex?
~antyspamer
Przycięli mnie na kasę więc nie polecam - sprawa już jest na policji, więc tylko czekać jak prokuratura zablokuje im konta.
~SONDA
Czy Polska powinna zbudować mur na granicy z Niemcami?

Zielony - Tak
Czerwony - Nie
~border
Jeśli przyszły Kalifat Niemiecki będzie miał zamiar wywołać u siebie w przyszłości taką wojnę jak dziś w Syrii, czy w Iraku to warto już teraz przynajmniej o tym myśleć, ale dzisiaj obstawiam bardziej Okręg Kaliningradzki.
~plutarch odpowiada ~border
Olgino rozgrzane przy plusowaniu.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki