Prezydent USA Donald Trump zamieścił na swoim profilu na Truth Social w niedzielę wieczorem grafikę, w której występuje w roli Jezusa uzdrawiającego chorego. Grafikę zamieścił niedługo po tym, jak ostro skrytykował papieża Leona XIV.


Opublikowany przez Trumpa obraz - bez komentarza - przedstawia prezydenta USA w białej szacie i czerwonym płaszczu, kładącego rękę na czole chorego mężczyzny. Z rąk Trumpa wystrzeliwują świetliste promienie. Wokół widać twarze żołnierza, weterana, uśmiechniętej pielęgniarki i modlącej się kobiety. W tle pojawiają się: Statua Wolności, Mauzoleum Lincolna, fajerwerki, amerykańska flaga, kształty przypominające wojskowe samoloty, orły oraz żołnierze w roli aniołów.
Nie jest jasne, kto jest autorem obrazu zdradzającego elementy grafiki wygenerowanej przy pomocy sztucznej inteligencji. Wcześniej ten sam wizerunek zamieścił na Instagramie pochodzący z Australii prawicowy publicysta Nick Adams, pierwotnie nominowany na ambasadora w Malezji, a później mianowany „specjalnym wysłannikiem ds. amerykańskiej turystyki, wyjątkowości i wartości”. Adams znany jest z bombastycznych pochwał pod adresem Trumpa. Do grafiki dodał podpis: „Ameryka od dawna jest chora. Prezydent Trump uzdrawia ten kraj”.
Prezydent Donald Trump, po ostrej krytyce usunął post na Truth Social, w którym porównał się do Jezusa. pic.twitter.com/QhTtY4q85U
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) April 13, 2026
Amerykański prezydent zamieścił wizerunek ok. godziny po tym, jak w ostrych słowach zaatakował papieża Leona XIV, nazywając go „słabym w kwestii przestępczości” i twierdząc, że wywodzacy się z USA papież powinien być mu wdzięczny, bo nigdy nie zostałby wybrany, gdyby prezydentem był ktoś inny niż Trump.
To byłem ja jako lekarz - tak Donald Trump tłumaczy opublikowaną przez niego grafikę wygenerowaną przez AI, która przedstawiała Trumpa jako Jezusa i oskarża media o nieprawidłową interpretację tego obrazu.
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) April 13, 2026
Czy opublikował pan zdjęcie siebie przedstawionego jako Jezusa… pic.twitter.com/VetNx0dgiZ
Obecny prezydent USA wielokrotnie w przeszłości używał retoryki i symboliki religijnej, twierdząc m.in., że „Bóg jest z niego dumny”, że żaden prezydent nie zrobił tak wiele dla religii, jak on i że dzięki niemu religia jest „gorętsza niż kiedykolwiek”. W ostatnim czasie w swoich wpisach zawierających groźby wobec Iranu Tramp uzywał zwrotów „chwała Bogu” i „chwała Allahowi”. Przekonywał też, że Bóg stoi po stronie Ameryki w wojnie z Iranem.
"Nie przeproszę"
Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że nie ma za co przepraszać papieża Leona XIV i nie wycofa swojej krytyki pod jego adresem. Stwierdził też, że zamieszczona przez niego grafika ukazująca go w szatach Jezusa w rzeczywistości przedstawiała go jako lekarza, a nie Chrystusa.
Trump odpowiedział w ten sposób na wezwanie konserwatywnego biskupa katolickiego Roberta Barrona, znanego z popierania polityki prezydenta, który powiedział, że Trump powinien przeprosić papieża za ostrą krytykę pod jego adresem.
- Nie zrobię tego, bo papież Leon powiedział rzeczy, które są złe. Był bardzo przeciwny temu, co robię w sprawie Iranu, a nie może być Iranu z bronią nuklearną. Papież Leon nie byłby zadowolony z końcowego rezultatu. Setki milionów ludzi zginęłoby, a to się nie wydarzy - mówił Trump.
Powtórzył przy tym, że Leon „jest bardzo słaby w kwestii przestępczości i innych rzeczy” z uwagi na jego krytykę polityki i retoryki Trumpa wobec imigrantów.
Trump dodał przy tym, że „po prostu odpowiedział papieżowi” na jego publiczne wypowiedzi, więc „nie ma za co przepraszać”. - I wiecie, jego brat jest wielkim zwolennikiem MAGA i jest świetnym facetem, Louis (Prevost). Powiedziałem, że wolę Louisa od papieża - dodał.
Prezydent próbował tłumaczyć też zamieszczoną na swoim profilu w niedzielę i usuniętą w poniedziałek grafikę ukazującą go w szatach Chrystusa, leczącego chorego mężczyznę. Trump przyznał, że sam wstawił ten obrazek na swoje konto, lecz twierdził, że grafika ukazywała go jako lekarza, a nie Jezusa.
- Myślałem, że to ja jako lekarz, i że to ma związek z Czerwonym Krzyżem, który wspieramy. I tylko fake newsy mogły to wymyślić - powiedział Trump. - Ja jako lekarz mam pomagać ludziom. I rzeczywiście pomagam ludziom. Sprawiam, że ludziom robi się o wiele lepiej - dodał.
Jako przykład wskazał męża kobiety, która w tym momencie doręczała mu dostawę z restauracji McDonald's. Podkreślił, że dzięki wyeliminowaniu podatków od napiwków, ma teraz więcej pieniędzy na leczenie raka. Potem, na pytanie dziennikarza o to, czy w Białym Domu dają dobre napiwki, kobieta wzruszyła ramionami, po czym Trump wręczył kobiecie 100-dolarowy banknot. - O tak, bardzo - powiedziała dostawczyni.
Opublikowany przez Trumpa obraz przedstawiał prezydenta USA w białej szacie i czerwonym płaszczu, kładącego rękę na czole chorego mężczyzny. Z rąk Trumpa wystrzeliwują świetliste promienie. Wokół widać twarze żołnierza, weterana, uśmiechniętej pielęgniarki i modlącej się kobiety. W tle pojawiają się: Statua Wolności, Mauzoleum Lincolna, fajerwerki, amerykańska flaga, kształty przypominające wojskowe samoloty, orły oraz żołnierze na niebie i inne figury mogące być aniołami.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)



























































