Ostatni tydzień lutego rozpoczęliśmy z najniższymi od października notowaniami dolara względem złotego. Kurs euro pozostał bez zmian, utrzymując się nieznacznie powyżej 7-letnich minimów.


W poniedziałek o 9:13 kurs euro kształtował się na poziomie 4,1615 zł i pozostawał prawie na tym samym poziomie co przed weekendem. W ubiegłym tygodniu euro było kwotowane nawet po 4,1407 zł i było najtańsze od stycznia 2018 roku.
Oznacza to utrzymanie kursu EUR/PLN powyżej strefy wsparcia leżącej na wysokości 4,1260-4,1360 zł i wyznaczane przez lokalne minima ze stycznia ’18. Jednakże zdaniem większość analityków w krótkim terminie bardziej prawdopodobna jest wzrostowa korekta, aniżeli przebicie 7-letniego dna.
Globalnie rynek walutowy z rezerwą przyjął szacunkowe wyniki wyborów parlamentarnych w Niemczech. Rozstrzygnięcia przy urnach były zasadniczo zbieżne z sondażami, choć z nieznacznym odchyleniem „w lewo”. Kurs EUR/USD nieśmiało zaatakował linię 1,05, ale o poranku zszedł do poziomu 1,0475 dolara za euro.
Na polskim rynku przekładało się to dolara po 3,9612 zł. Wcześniej kurs USD/PLN znalazł się nawet poniżej 3,95 zł i osiągnął najniższą wartość w 2025 roku. Od połowy stycznia notowania dolara do złotego obniżyły się o ok. 20 groszy.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,4268 zł, a więc o 0,6 grosza wyżej niż przed weekendem. Od trzech miesięcy na parze frank-zloty obowiązuje lokalny trend spadkowy, w ramach którego helwecka waluta potaniała z 4,71 zł do niespełna 4,36 zł. Funt brytyjski kosztował 5,022 zł – czyli podobnie jak w piątek wieczorem.
KK




























































