REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szybkie testy na koronawirusa dotarły do Polski

2020-04-18 11:43, akt.2020-04-18 12:34
publikacja
2020-04-18 11:43
aktualizacja
2020-04-18 12:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Do Polski po raz pierwszy dotarły tzw. szybkie testy na obecność koronawirusa, które można wykonywać w ciągu 15 minut - poinformował w sobotę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Dodał, że tzw. szybkie testy w pierwszej kolejności trafią m.in. do pracowników służby zdrowia.

fot. / / Shutterstock

Poinformował też, że w ciągu doby w Polsce wykonano 13,2 tys. testów na obecność koronawirusa.

Kraska na konferencji prasowej przekazał, że w piątek do Polski dotarł kolejny transport testów na obecność koronawirusa. "Także po raz pierwszy dotarły do nas tzw. testy szybkie. Są to testy antygenowe, które wykonujemy w ciągu 15 minut. Testy te będą dzisiaj walidowane, czyli będzie sprawdzana ich czułość w Państwowym Zakładzie Higieny i w dwóch szpitalach warszawskich - w jednoimiennym i szpitalu zakaźnym" - powiedział wiceszef MZ.

"Chcemy wiedzieć, jak te testy będą się sprawdzały u osób, które są w tej chwili zakażone koronawirusem. Chcemy mieć pewność, że są one wiarygodne" - podkreślił wiceminister.

Przyznał, że z tzw. szybkimi testami są wiązane duże nadzieje. "Zdecydowanie usprawniłoby to wykonywanie testów u pracowników służby zdrowia, u pensjonariuszy pomocy domów społecznych" - powiedział.

Wakacje na giełdzie

Chcemy skierować te testy także na izby przyjęć i na szpitalne i oddziały ratunkowe, gdzie przyjeżdżają karetkami pacjenci z podejrzeniem koronawirusa i innymi schorzeniami" - dodał Kraska. Zaznaczył, że testy w pierwszej kolejności trafią do pracowników służby zdrowia.

Jak mówił, testy pochodzą z Korei Południowej i są szeroko stosowane w tym kraju. "Myślę, że także u nas te testy zdadzą egzamin. Nie tak łatwo było je zdobyć, bo cały świat ich potrzebuje" - podkreślił.

Kraska mówił także o nowym leczeniu chorych na koronawirusa osoczem krwi tzw. ozdrowieńców. "Przed nami otwiera się nowa możliwość leczenia zakażonych na koronawirusa. To jest przetaczanie osocza zawierającego przeciwciała u osób, które przechorowały już to schorzenie. (...) W tej chwili trwają prace nad izolowaniem tego osocza z przeciwciałami. Myślę, że w najbliższych dniach będzie to podawane pacjentom, mam nadzieję, że z dobrym efektem" - powiedział wiceszef MZ.

Jesienią możliwa druga fala zachorowań

Wiceszef MZ podczas konferencji prasowej był pytany, na ile wiarygodne są badania amerykańskich naukowców, którzy stwierdzili, że Polska ma już za sobą szczyt epidemii koronawirusa, a liczba zgonów na COVID-19 w naszym kraju wyniesie mnie,j niż przypuszczano.

Kraska podkreślił, że resort nie przywiązuje dużej wagi do tych analiz. "Tych różnych prognoz spływa do naszego ministerstwa kilkanaście. Niestety wszystkie się od siebie różnią. Ja bym bardzo się cieszył, gdyby ta prognoza naukowców amerykańskich się sprawdziła, ale niestety inne prognozy pokazują, że to jeszcze przed nami. Wszystko jest w naszych rękach, dlatego powinniśmy przestrzegać tego reżimu, który jest w tej chwili" - powiedział.

Jak dodał, mimo zniesienia od poniedziałku ograniczeń dotyczących wychodzenia do lasów i parków, nadal obowiązuje zasada - zostań w domu. Zaapelował o rozsądek.

Wiceminister zaznaczył, że wszystkie prognozy mówią, że jesienią może pojawić się druga fala zachorowań na koronawirusa. "Co gorsza ta druga fala może się skumulować z epidemią grypy. Byłoby to bardzo niepokojące i złe, ponieważ jak wiemy, co roku także grypa w Polsce zbiera swoje śmiertelne żniwo. Skumulowanie tych dwóch chorób byłoby bardzo złe" - podkreślił.

Wiceminister zdrowia był także pytany, czy są planowane zmiany w rozporządzeniu dot. zasłaniania nosa i ust w związku ze zbliżającym się latem. "Ja już jestem 30 lat chirurgiem i pracuje na co dzień w maseczce podczas zabiegu operacyjnego. Jesteśmy pod lampami, które bardzo grzeją. Rzeczywiście długi okres czasu trudno jest w tej maseczce wytrzymać, ale niestety mamy taki czas. Musimy zacisnąć zęby i przetrwać to" - powiedział Kraska.

Zapewnił, że sytuacja - także pod kątem zmian w rozporządzeniach - będzie na bieżąco analizowana. "Rzeczywiście w czasie upałów w tej maseczce dość ciężko się oddycha, ale zapewnienie bezpieczeństwa osobie i osobom w pobliżu jest ważniejsze od naszego komfortu. Ale na pewno jest to trudne"- przyznał.

Kraska podczas konferencji odniósł się także do rekomendacji ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w sprawie wyborów prezydenckich. Szumowski przekazał w piątek, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie w Polsce w tradycyjnej formie mogłyby się odbyć dopiero za dwa lata, gdy świat poradzi sobie z wirusem. Dlatego w obecnej sytuacji epidemii rekomenduje wybory korespondencyjne, które są bezpieczniejsze.

"Wybory korespondencyjne, jeżeli do nich dojdzie, są najbezpieczniejszą formą zagłosowania. Szczegóły, w jaki sposób te pakiety będą przekazywane, w jaki sposób będą potem dezynfekowane w drodze powrotnej, to już jest rzecz techniczna. Jeżeli otrzymamy takie instrukcje, wydamy rekomendacje na temat technicznego bezpieczeństwa przeprowadzenia wyborów" - powiedział Kraska.

autorka: Karolina Kropiwiec

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
charnecky
Mamy kilka polskich firm - dajmy im zarobić. Testy produkowanie w Polsce czy Chinach są tak samo OK. Dodatkowo na GPW mamy kilku liderów: BIOMAXIMA, BIOMED, INNO-GENE, a teraz dochodzi PZ CORMAY ze swoim analizatorami & zakładem obok Lublina, o którym ostatnio mówił któryś z ministrów.

Niech kupują, sprzedają i odprowadzają
Mamy kilka polskich firm - dajmy im zarobić. Testy produkowanie w Polsce czy Chinach są tak samo OK. Dodatkowo na GPW mamy kilku liderów: BIOMAXIMA, BIOMED, INNO-GENE, a teraz dochodzi PZ CORMAY ze swoim analizatorami & zakładem obok Lublina, o którym ostatnio mówił któryś z ministrów.

Niech kupują, sprzedają i odprowadzają podatek do budżetu. Ten interwencjonizm odbije im się czkawką. W sumie rząd z tego co wiem nie zamówił tych testów tak dużo. :)
trooper
13 tys testów w ciągu doby to zdecydowanie mało. Przy populacji 35 milionów ludzi tych testów powinniśmy robić 60-100 tys dziennie.
trooper
Szybka kalkulacja pokazuje, że testujemy około jednego na każdych 3000 dziennie. To jest jak szukanie igły w stogu siana w grubych rękawiczkach. Załóżmy miasteczko 3000 ludzi - jedna osoba przetestowana dziennie, a rodzin z kaszlem i gorączką przynajmniej kilka.
1984 odpowiada trooper
Nic z tego. Poza "wystrzałami" w postaci DPS-ów nie ma większej ilości zakażonych przy większej liczbie testów. Im więcej się wykonuje tym mniejszy odsetek pozytywnych wyników. W dodatku ilość tzw. aktywnych przypadków od dłuższego czasu wyraźnie się stabilizuje. Nawet gdy przymie się oficjalną liczbę ozdrowieńców podawaną Nic z tego. Poza "wystrzałami" w postaci DPS-ów nie ma większej ilości zakażonych przy większej liczbie testów. Im więcej się wykonuje tym mniejszy odsetek pozytywnych wyników. W dodatku ilość tzw. aktywnych przypadków od dłuższego czasu wyraźnie się stabilizuje. Nawet gdy przymie się oficjalną liczbę ozdrowieńców podawaną przez MZ. Mało wiarygodną bo wynika z niej, że Polak choruje ok. 2 tygodnie dłużej niż Niemiec czy Włoch.

NIe znam amerykańskiej analizy o jakiej mowa w tekscie lecz z pewnoscią wiecej wiedzą niż minister. Ten bez przerwy epatuje nas wielkimi liczbami co ma uzasadnić kolejne obostrzenia. Z wierutnymi bzdurami jak ochrona przed zarażeniem dzieki masowemu noszeniu maseczek. W dodatku to co robi utrudnia nabycie "odpornosci stadnej" więc jesienny powrót koronawirusa będzie bardziej dotkliwy niż obecnie. Do dymisji dyletanta!
fifik
Po co straszyć ludzi co będzie na jesieni a może co będzie za rok dwa a strach to spadek odpornosci i wtedy napewno wiem szczepionka
jasiustasiu01
Dlaczego kupujemy, mamy przecież swoje?!
Gowin jakieś naście milionów dał i mówi, że 100% skuteczne!
To jak to jest pisi rządzie? Pieniądze poszły w las, a może w kieszeń czyjąś?
Tak tylko pytam.
trooper
Hehe tam gdzie styka się propaganda z rzeczywistością tam propaganda nagle cichnie i zmienia temat :xD
and00
jak czytałeś to wiesz że to jest inny rodzaj testów, do tego nie jesteśmy w stanie produkować tyle ile potrzeba, tak że albo świadomie kłamiesz, albo po prostu pojęcia nie masz i powtarzasz coś czego nawet nie rozumiesz.
fred_
Na swiecie zapanowala jakas psychoza. Ten wirus nie jest wcale grozny, to odmiana grypy. Ludzie panikuja jakby koniec swiata mial nadejsc.
przemoo_zg
aż tak to nie, jednak masz racje - gruba przesada, jednak jak inaczej chciałbyś położyć na glebę całą gospodarkę, aby potem kupić wszystko pustym pieniądzem ? business is business

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki