REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dilerzy zredukują zatrudnienie oraz pensje

2020-04-29 07:16
publikacja
2020-04-29 07:16
Dodaj Bankier.pl w Google

Pracę w salonach samochodowych straciło w marcu około 0,5 tys. osób. Straci jeszcze 1,5 tys. Reszta zarobi mniej nawet o połowę – pisze w środowym wydaniu "Puls Biznesu".

fot. Greentellect Studio / / Shutterstock
"PB" podkreśla, że w marcu zarejestrowano w Polsce niespełna 34 tys. samochodów osobowych i dostawczych (o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony), czyli o 39,9 proc. (22,6 tys.) mniej niż rok wcześniej, oraz o 21,2 proc. (9,2 tys.) mniej niż w lutym – wynika z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

"Dane po dwudziestu dniach kwietnia wskazują na jeszcze większy spadek – zarejestrowano tylko 10,3 tys. aut, o 70 proc. mniej niż rok wcześniej. To przekłada się na mniejszych ruch w salonach – średnio o 85 proc." – czytamy.

Według gazety zadeklarowane przez pracodawców liczby dotyczące zwalnianych pracowników wskazują, że pracę straci przynajmniej 3,3 proc. osób, przy czym około 10 proc. nie umiało podać ich konkretnej liczby.

"Łącznie zwolnienia od początku epidemii do końca kwietnia obejmują szacunkowo ponad 5 proc. ogólnej liczby pracowników zatrudnionych w branży dilerskiej, czyli sporo ponad 2 tys. osób" – wskazuje "PB".

Największe zwolnienia w marcu i kwietniu objęły działy sprzedaży – podkreśla "PB". W marcu taki personel zwolniło 22 proc. firm, a kwietniowe deklaracje złożyło 40 proc., czyli w działach sprzedaży straci pracę ponad 10 proc. personelu – wskazuje gazeta.

Wakacje na giełdzie

"Względnie niewielkie zwolnienia nastąpią w działach serwisowych oraz wśród kadry kierowniczej" – czytamy.

"PB" podaje też, że ponad 90 proc. salonów obetnie zarobki. "Najwięcej – 36 proc. – planuje zmniejszenie podstawy wynagrodzenia o 20 proc., a 17 proc. aż o połowę" – zaznacza gazeta.

maja/ joz/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Porwania, tortury i groźby. Bogacze okradani z milionów w kryptowalucie
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (4)

dodaj komentarz
lipsk
Kupić to jedno a utrzymać takiego smartfona na kołach to co innego. Nawet jak bym miał kupić to wole taki co ma jak najmniej cudaków elektronicznych i dużo zamiennikow. (części).5 lat do tyłu oczywiście. Kto nie wie o co biega to jak kupi taki smatrfon na kołach to szybko się przekona o czym mowa.
zenonn
Kolejna analiza anali
Od zamówienia do odbioru auta w salonie upływa kwartał do dwóch.
Rejestracje marcowe są z zamówień ubiegłorocznych
Brak zamówień marcowych, kwietniowych wróży katastrofę w lato.
asdfs34534534
Co gorsza zamówienia z początku roku są nie odbierane (klienci rezygnują) i tak otomoto jest zalane nowymi autami z salonu na które wcześniej trzeba było ustawiać się w kolejkach.

Nowe kompakty mimo wzrostu cen cennikowych (drogie euro) są oferowane 10-20% niżej od dawnych cen i to od ręki.
sammler odpowiada asdfs34534534
A Carsmile straszy wzrostami cen z prawdopodobieństwem 60% (spadek 5%, stabilizacja 35%) :D

"Według analityków Carsmile, najbardziej prawdopodobny (60 proc.) jest wzrost cen samochodów pomimo spadku sprzedaży. „Opiera się on na założeniu, że producenci podniosą ceny, aby pokryć rosnące koszty produkcji aut, a także koszty
A Carsmile straszy wzrostami cen z prawdopodobieństwem 60% (spadek 5%, stabilizacja 35%) :D

"Według analityków Carsmile, najbardziej prawdopodobny (60 proc.) jest wzrost cen samochodów pomimo spadku sprzedaży. „Opiera się on na założeniu, że producenci podniosą ceny, aby pokryć rosnące koszty produkcji aut, a także koszty przestojów w fabrykach, do jakich doszło z powodu koronawirusa. Pomimo spadku sprzedaży będą więc dążyli do tego, aby w miarę możliwości obronić swoje marże” – ocenili."

Tym panom ktoś powinien wytłumaczyć, że w sytuacji kryzysowej (szczególnie gdy kryzys jest tak nagły) ważne jest zachowanie płynności, a nie marzenia o utrzymaniu marży. No ale jak będzie, zobaczymy, bo to akurat branża stosująca w Europie agresywny lobbing. Jak Frau Merkel zgodzi się dopłacać do złomowania aut (czego domaga się bodajże VAG), to cuda dziać się mogą. Aczkolwiek auta są już i tak drogie, więc nie wydaje mi się, by nawet takie dopłaty miały gwałtownie zwiększyć elastyczność po stronie kupujących, szczególnie że to naprawdę nie jest artykuł pierwszej potrzeby - kto auta potrzebuje, pewnie już je ma i po prostu pojeździ rok dłużej.

https://www.bankier.pl/moto/ceny-samochodow-a-epidemia-koronawirusa-7140/

A w Polsce Morawiecki po cichu wycofał się z dopłat do elektryków. Epidemia przynajmniej pozwoli mu wyjść z twarzą z bajeczek o milionie elektryków w Polsce. Wszystko zwali się na wirusa.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki