Deregulacja zawodów przynosi efekty

Deregulacja zawodów przynosi pozytywne skutki na rynku pracy. Informacyjna Agencja Radiowa dotarła do pierwszego raportu Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie, który w piątek trafi na biurko premier Ewy Kopacz.

Według analizy rynku przybyło miejsc pracy w takich zawodach jak pośrednik w obrocie nieruchomościami, pracownik ochrony czy przewodnik turystyczny.

Minister sprawiedliwości Borys Budka ma nadzieję, że obywatele docenią reformę, szczególnie że w planach resort ma jeszcze jedną transzę deregulacji. "Jestem wielkim zwolennikiem upraszczania procedur zwłaszcza w prawie gospodarczym. Im mniej państwa tam, gdzie wykonuje się działalność gospodarczą tym lepiej, dlatego niewątpliwie w przyszłym parlamencie będziemy pracować nad kolejnymi rozwiązaniami" - powiedział IAR Borys Budka. Dodał też, że raport powstał we współpracy z Głównym Urzędem Statystycznym.

Wynika z niego, że po dwóch latach od wejścia w życie pierwszej transzy deregulacji przybyło m.in ponad tysiąc nowych agencji pośrednictwa w obrocie nieruchomościami, a także siedem tysięcy wykwalifikowanych pracowników ochrony. Więcej jest radców prawnych i adwokatów. Obecnie mamy 140 prawników na 100 tysięcy mieszkańców, podczas gdy jeszcze 7 lat temu było ich tylko 70.

Z takiego obrotu sprawy satysfakcji nie kryje też twórca pierwszych trzech transzy były minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jak przekonuje skutki otwarcia zawodów widać bardzo wyraźnie, a w wielu obszarach rynek już się nasycił: "z satysfakcją mogę powiedzieć, że ceny usług notarialnych zdecydowanie spadły". Dodał, że pewnie nie jest to dobra wiadomość dla samego środowiska, ale dla klientów tak.

Tymczasem notariusze starają się optymizm ministrów studzić. Jolanta Niedziela z warszawskiej Izby Notarialnej tłumaczy, że po dwóch latach nie sposób poważnie rozmawiać o skutkach deregulacji. "Wynagrodzenie notariuszy zawsze podlegało negocjacjom między klientem a rejentem. Nie zauważamy drastycznego spadku cen czynności notarialnych. Myślę, że na ocenę skutków deregulacji jest zdecydowanie za wcześnie" - podkreśliła Jolanta Niedziela.

Pierwsza transza została uchwalona w czerwcu 2013 r. Miała ułatwić dostęp do 51 profesji. Ograniczyć części wymogów formalnych w dostępie do zawodu m.in.: notariusza, komornika, adwokata, radcy prawnego, trenera sportowego, przewodnika turystycznego, pilota wycieczek, pracownika ochrony, detektywa, rzeczoznawcy majątkowego, syndyka, zarządcy oraz pośrednika nieruchomości, geodety, bibliotekarza i taksówkarza.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ksenia Maćczak& Paweł Pawlica/K.P.

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~endi

nastąpiła deregulacja zawodu administratora budynku i co z tego skoro w dalszym ciągu współwłaściciele mniejszościowi nie mają prawa do zarządu swoją własnością - w tym administrowania domem - przez okres odpowiadający ich udziałom w nieruchomości ? W dalszym ciągu wystarczy mieć ponad 50% udziałów i ma się automatycznie prawo do zarządu domem prywatnym przez cały rok , to prawo jest po prostu CHORE od podstaw

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~takitam800

Nie rozumiem jak zawód przewodnika turystycznego mógł być regulowany? Ech... powinno się wieszać tych bandytów.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne