Biura informacji gospodarczej nie przyjęły się na polskim gruncie, więc ich byt jest zagrożony. Do tego dochodzi kontrast informacyjny - my posiadamy dane o 120 tys. dłużników, zaś zagraniczni koledzy po fachu dysonują informacjami o... milionach nierzetelnych płatników - pisze "Rzeczpospolita".
W zamyśle biura miały straszyć klientów, którzy nie regulują zobowiązań. Ich dane moga trafiać do spółdzielni mieszkaniowych, a nawet telewizji. Na zachodzie taki dłużnik nie kupi choćby używanego telefonu komórkowego.
Biura informacji wabią przedsiębiorców obniżając ceny i prezentując badania, potwierdzające skuteczność ich usług. Zgodnie a nimi, 58 proc. Polaków uiściłoby długi już po ostrzeżeniu przed znalezieniem się w bazie danych biura.
(na podst.: Eliza Więcław/Rzeczpospolita)
Dane dłużnika nieistotne?
2005-09-13 15:11
publikacja
2005-09-13 15:11
2005-09-13 15:11




















































