Analitycy Domu Maklerskiego mBanku, w raporcie z 15 marca, obniżyli rekomendację Synthosu do "redukuj" z "trzymaj", a cenę docelową jednej akcji spółki zmniejszyli do 3,39 zł z 3,79 zł.
Raport przygotowano przy kursie na poziomie 3,66 zł.
"Brak wypłaty dywidendy naszym zdaniem powoduje, że inwestorzy większą uwagę zwrócą na fundamenty spółki. Otoczenie dla producentów kauczuków syntetycznych pozostaje trudne, a dodatkowo Synthos do połowy III kwartału 2016 będzie odczuwał ograniczenie dostaw surowców strategicznych z rafinerii w Litwinowie (Unipetrol)" - napisali analitycy DM mBanku.
Zgodnie z prognozami DM mBanku, grupa Synthos notowana jest obecnie z około 8-17-proc. premią na wskaźnikach P/E 2016-18 oraz 58-72-proc. premią na wskaźnikach EV/EBITDA 2016-18.

"Według nas brak wypłaty dywidendy przez Synthos przy spadku skonsolidowanego wyniku netto grupy w I-III kwartale 2016 o około 35-45 proc. powodować będzie zmniejszenie dotychczasowej premii do spółek porównywalnych" - poinformowali.
"Gdyby wziąć pod uwagę jedynie wycenę porównawczą to wartość grupy Synthos na jedną akcję wyniosłaby jedynie 2,6 zł. Obniżamy naszą prognozę wyniku EBITDA na 2016 rok o 9 proc. oraz wyniku netto o 17 proc." - dodali.
DM mBanku szacuje, że w tym roku Synthos wypracuje niewiele ponad 300 mln zł zysku netto, ok. 405 mln zł zysku EBIT oraz 591 mln zł zysku EBITDA przy przychodach na poziomie 4,2 mld zł. (PAP)
jow/ ana/


























































