REKLAMA
Przyszłość Gen Z, biznesu i internetu. LOUD congress już w ten czwartek!

    Czy szpitale są niegospodarne?

    Łukasz Piechowiak2012-08-17 14:14główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-08-17 14:14
    Szpitale toną w długach za niegospodarność. Dyrektorzy nie potrafią zarządzać racjonalnie budżetem – przepłacają nie tylko za sprzęty medyczne, ale przede wszystkim za dużo wydają na wynagrodzenia. W czym tkwi problem?

    Z medialnych doniesień wynika, że problemem są zbyt wysokie pensje lekarzy i pozostałego personelu zatrudnionego w szpitalach. Ich wynagrodzenia pochłaniają 80% budżetów. Teoretycznie w instytucjach sektora publicznego pensje zwykle stanowią ok. 60% budżetu danej jednostki. W szpitalach te proporcje są zachwiane, a to musi prowadzić do wzrostu długu tych jednostek.

    Czy rzeczywiście problemem jest niegospodarność?


    Na pierwszy rzut oka wydaje się, że problemem jest niegospodarność. Szpitale za dużo płacą lekarzom. Rekordziści zarabiają po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie. Dyrektorzy jednostek płacą im tyle, bo są to wybitni specjaliści, ponadto boją się, że ci zrezygnują z pracy i wyjadą leczyć za granicę. Pensji lekarzom nie da się obniżyć, bo będą strajkować. Zatem jak znaleźć rozwiązanie problemu?

    Można ciąć koszty w nieskończoność. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy pacjent do szpitala przychodzi z własną pościelą, a po kuracji otrzymuje rachunek za leki, które mu zaaplikowano. W zasadzie, coraz bliżej nam do tego rozwiązania. Kolejna opcja to zwiększyć budżety szpitali, ale na to nie ma i nie będzie pieniędzy. Część ekspertów odpowie, że najlepiej byłoby sprywatyzować szpitale, ale historia pokazała, że nie jest to łatwe i w obecnym warunkach może to przynieść więcej szkody niż pożytku.

    Pozostaje nam tylko audyt wydatków i częstsze kontrole ofert zakupu wyposażenia i leków. Jednak trzeba pamiętać o tym, żeby nie przesadzać z cięciem kosztów i odwlekaniem nabycia niezbędnych dla ratowania życia sprzętów. Kondycja finansowa szpitali jest istotna, ale dużo ważniejsze jest zdrowie pacjentów. Czy gdy w grę wchodzi życie ludzkie, można mówić o niegospodarności? Na to pytanie, chyba żaden ekonomista nie odważy się odpowiedzieć.

    Łukasz Piechowiak
    l.piechowiak@bankier.pl
    Bankier.pl
    Źródło:
    Tematy
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
    Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

    Komentarze (3)

    dodaj komentarz
    ~obserwator
    Jak się bierze wirtualnych lekarzy do konkursu , aby dostać kontrakt, to potem trzeba im płacić za nic , a to są koszty. Może lepszy byłby system, że lekarz kontraktuje pracę, szpital pomieszczenia i aparaturę (i personel pomocniczy ). Wtedy by się nie dało wirtualnie pracować , a poza tym szpital chyba by na takie coś ( wirtualnego Jak się bierze wirtualnych lekarzy do konkursu , aby dostać kontrakt, to potem trzeba im płacić za nic , a to są koszty. Może lepszy byłby system, że lekarz kontraktuje pracę, szpital pomieszczenia i aparaturę (i personel pomocniczy ). Wtedy by się nie dało wirtualnie pracować , a poza tym szpital chyba by na takie coś ( wirtualnego lekarza ) nie zgodził, bo dostałby swoja istotnie mniejsza działkę, więc po co ryzykować. Powstaje pytanie, czy kontraktowanie lekarza do NFZ na np. godziny np. 15.25 do 23.00 ma sens, bo lekarz jest już po rannej dniówce gdzie indziej zmęczony, i z kilometra widać, ze takie coś to ściema, i nikt normalny w takich godzinach etatu nie będzie wykonywał. Szczególnie do takich dziwnych godzin nadają się ci , którzy w godzinach rannych wykonują pracę nie odnotowaną w NFZ ( np. nauczyciel akademicki , przedstawiciel medyczny, " lotny dyżurant" , emeryt - zapamiętany przeze mnie rekord to kontrakt oddziału na 83 - letniego lekarza ). I kolejna kwestia - w Polsce jest najmniej lekarzy z całej Unii , młody robi specjalizacje wiele lat - czyli też nie istnieje na rynku, i może tu by coś trzeba było zmienić, np. wprowadzić dwuetapową specjalizację, np. po dwóch latach i zdaniu egzaminu - większość rzeczy może lekarz robić, a drugi etap , to dla dla ambitnych - przecież nie każdy musi być ordynatorem !.
    mamamarian
    (1) Permanentne niedoszacowanie niektórych specjalności medycznych (toksykologia, ortopedia, psychiatria) - czyni takowe oddziały deficytowymi już na wejściu. A raczej nie trafia się klientela: zatruta sromotnikiem, z urazem wielonarządowym, czy nawrotem schizofrenii, którą byłoby stać na wyłożenie pieniędzy na hospitalizację z własnej (1) Permanentne niedoszacowanie niektórych specjalności medycznych (toksykologia, ortopedia, psychiatria) - czyni takowe oddziały deficytowymi już na wejściu. A raczej nie trafia się klientela: zatruta sromotnikiem, z urazem wielonarządowym, czy nawrotem schizofrenii, którą byłoby stać na wyłożenie pieniędzy na hospitalizację z własnej kieszeni.

    (2) Prywatnie to się ślicznie kręci lecznictwo ambulatoryjne (poradnie) oraz leczenie WYBRANYCH świadczeń. Reszta - przypadki skomplikowane, wielospecjalistyczne, spada na barki publicznych szpitali.

    (3) Monopolista w finansowaniu świadczeń (NFZ) kombinuje, unika, obcina pod byle pretekstem płatności za rzetelnie wykonane świadczenia.

    (4) Lekarze nie są jakąś grupą stojącą poza regułami rynku pracy. Lekarz specjalista to odpowiednik prawnika po aplikacji, geodety z odpowiednimi uprawnieniami, ekonomisty z banku czy funduszu inwestycyjnego, etc. W imię czego ma więc pracować za 1200 ?
    ~Pp
    Szpitale sa niegospodarne.
    Jak dla mnie lekarz moze zarabiac i 100 000tys zl... jezeli wyrabia na swoja pensje....

    Problem jest taki iz politycy daza do prywatyzacji szpitali, wkoncu to nastapi...nastepna kadencja na 100 % (o ile cudowne polskie spoleczenstwo bedzie glosowac dalej na komuchow). Specjalnie zadluza sie szpitale
    Szpitale sa niegospodarne.
    Jak dla mnie lekarz moze zarabiac i 100 000tys zl... jezeli wyrabia na swoja pensje....

    Problem jest taki iz politycy daza do prywatyzacji szpitali, wkoncu to nastapi...nastepna kadencja na 100 % (o ile cudowne polskie spoleczenstwo bedzie glosowac dalej na komuchow). Specjalnie zadluza sie szpitale tylko po to aby za ich dlugi powykupywac je...
    proste sprawa "Stary gangsterski numer"...
    Ludzie kierujcie sie logika !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Powiązane: Długi

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki