W październiku odnotowano tylko nieznaczne pogorszenie oczekiwań gospodarczych wśród niemieckich finansistów. Jest jednak zbyt wcześnie, by traktować te dane jako przejaw odwrócenia recesyjnych tendencji w największej gospodarce Europy.


Od ponad roku Niemcy zmagają się z drastycznym pogorszeniem koniunktury gospodarczej. Najcięższe uderzenie przyjął na siebie sektor motoryzacyjny będący główną siłą napędową całej niemieckiej gospodarce. Problemy producentów samochodów (zaostrzone normy spalin, spadek popytu w Chinach) spowodowały głęboką recesję w całym sektorze przemysłowym, która w ostatnich miesiącach zaczęła rozlewać się na pozostałe segmenty niemieckiej gospodarki.
Wyrazem tych tendencji był najniższy od 8 lat odczyt indeksu ZEW, który w sierpniu spadł do -44,1 pkt. We wrześniu wskaźnik ten uległ wyraźnej poprawie, podnosząc się do -22,5 pkt. A najnowszy odczyt (za październik) ukształtował się na poziomie -22,8 pkt., a więc tylko nieznacznie mniej niż miesiąc wcześniej oraz wyraźnie powyżej oczekiwanych przez rynek -27 punktów.
- Delikatna obniżka zarówno wskaźnika nastrojów gospodarczych ZEW, jak i oceny bieżącej kondycji gospodarki pokazuje, że eksperci z rynku finansowego wciąż oczekują pogorszenia stanu gospodarki Niemiec. Najnowsze ustalenia w sporze handlowym między USA a Chinami nie wydają się zmniejszać ekonomicznego sceptycyzmu – napisał w komentarzu do październikowej ankiety profesor Achim Wambach, prezydent ZEW.
Comiesięczna ankieta ZEW powstaje na bazie odpowiedzi przesłanych przez ok. dwustu niemieckich ekspertów finansowych. Analitycy pytani są o oczekiwania względem następnych sześciu miesięcy. Możliwe są tylko trzy odpowiedzi: wzrośnie/poprawi się, pozostanie bez zmian, spadnie/pogorszy się.

Jako indeks ZEW rozumiany jest wskaźnik mierzący oczekiwania względem przyszłej koniunktury gospodarczej w RFN. Wartości niższe od zera wskazują, że więcej ekspertów oczekujących pogorszenia koniunktury jest więcej niż tych, którzy spodziewają się jej poprawy.
W październiku przeważali pesymiści i to nie tylko w przypadku Niemiec. Oczekiwane pogorszenie koniunktury gospodarczej dotyczyło wszystkich największych gospodarek rozwiniętych, przy czym największy pesymizm dotyczył Wielkiej Brytanii (-62 pkt.) i Stanów Zjednoczonych (-42,6 pkt.). Tyle tylko, że stan gospodarki amerykańskiej jako jedynej postrzegany jest przez ankietowanych ekspertów jako „dobry” lub „normalny”. W ocenie obecnej koniunktury w Europie i Japonii przeważają opinie „normalna” lub „zła”.
KK






























































