"Miedziane" kontrakty terminowe traciły w Londynie z powodu wątpliwości dotyczacych pomyślnego kontrolowania zadłużenia europejskich gospodarek. Wysokie wzrosty gospodarcze oparte na pogłębianiu długu państwa osiagnęły punkt kulminacyjny. Okazało się, że nie można bez końca stymulować gospodarki kosztem nadmiernego zadłużania. W efekcie niektóre państwa w Europie stanęły na krawędzi wypłacalności.
Miedź w trzymiesięcznych dostawach na giełdzie w Londynie traciła -1 proc. do 8 870$ za tonę. Był to najniższy poziom od 25 sierpnia. O godzinie 8:32 za jedną tonę płacono 8 890,25$. Na giełdzie Comex w Nowym Jorku miedź w grudniowych dostawach straciła -2,4 proc. do 4,0275$ za funt.
Ministrowie Finansów Niemiec, Finlandii i Holandii spotkają się dzisiaj aby przedyskutować potrzebę fińskiego rządu, która zakłada otrzymanie zabezpieczenia na kolejną transzę dla Grecji. Z kolei włoski Senat będzie debatował nad planem oszczędności, który wywołał dzisiejszy strajk generalny we Włoszech.
- Perspektywa gospodarcza jest bardzo słaba - mówi David Thurtell, analityk rynku metali Citigroup Inc., cytowany za Bloombergiem. Według niego nie ma zbyt wielu powodów, aby zachować bycze nastawienie wobec podstawowych metali w najbliższym okresie.
Słabe perspektywy gospodarcze wygrywają z prawdopodobną niższą produkcją chilijskiej miedzi oraz możliwym strajkiem w indonezyjskiej kopalni miedzi Freeport-McMoRan Copper & Gold Inc., który może rozpocząć się 15 września. Aluminium w trzymiesięcznych dostawach w Londynie traciło -0,6 proc. do 2 372,75$ za tonę, nikiel zniżkował o -0,9 proc. do 20 700$ za tonę, ołów spadał o -1,4 proc. do 2 402$ za tonę, cynk -0,2 proc. do 2 168$ za tonę, cyna traciła - 1,5 proc. do 23 601$ za tonę.
K.G.

























































