W świecie, w którym niemal każda sfera życia przeniosła się do internetu, bezpieczeństwo cyfrowe przestało być domeną wyłącznie ekspertów od nowych technologii. Dziś dotyczy każdego: użytkownika bankowości elektronicznej, pracownika korporacji, przedsiębiorcy, urzędnika czy zwykłego posiadacza smartfona. Mimo to wielu Polaków nadal nie potrafi rozpoznać podstawowych zagrożeń w sieci ani właściwie reagować w sytuacji cyberataku. Skąd bierze się ten problem i dlaczego edukacja w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego wciąż pozostaje niewystarczająca? O tym rozmawiamy z Radosławem Kietlińskim, doradcą zarządu Totalizatora Sportowego, który podczas kongresu Impact uczestniczył w panelu poświęconym higienie cyfrowej.


W studiu Pulsu Biznesu i Bankiera Radosław Kietliński tłumaczy, czym właściwie jest cyfrowa higiena i dlaczego nie sprowadza się jedynie do silnych haseł czy ostrożności wobec podejrzanych wiadomości. Jak podkreśla ekspert Totalizatora Sportowego, problem jest znacznie szerszy – jako społeczeństwo wciąż nie jesteśmy przygotowani na sytuacje kryzysowe, zarówno w cyberprzestrzeni, jak i poza nią.
Rozmowa skupia się m.in. na braku powszechnej edukacji w zakresie reagowania na zagrożenia. Radosław Kietliński zwraca też uwagę na rzadziej poruszany problem — brak systemowego przygotowania obywateli do funkcjonowania w sytuacjach kryzysowych, również tych związanych z bezpieczeństwem państwa.
/>To dyskusja nie tylko o technologii, ale przede wszystkim o świadomości, odpowiedzialności i gotowości na sprostanie zagrożeniom.























































