REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Przelew na 2 tys. zł od Netfliksa? Platforma ma oddawać subskrybentom "podwyżki abonamentu"

2026-04-07 10:10, akt.2026-04-07 13:59
publikacja
2026-04-07 10:10
aktualizacja
2026-04-07 13:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Ponad 2 tys. zł - na takie zwroty mogą liczyć subskrybenci od Netflixa po decyzji włoskiego sądu. Ten uznbał, że gigant VOD przez siedem lat podnosił opłaty w sposób nielegalny, nie tłumacząc klientom realnych powodów wzrostu cen. Ten wyrok to poważny cios dla strategii platformy i szansa na odzyskanie pieniędzy dla milionów użytkowników.

Przelew na 2 tys. zł od Netfliksa? Platforma ma oddawać subskrybentom "podwyżki abonamentu"
Przelew na 2 tys. zł od Netfliksa? Platforma ma oddawać subskrybentom "podwyżki abonamentu"
fot. Skorzewiak / / Shutterstock

Pozwy, które wpływają do sądów, kwestionują podwyżki cen w świetle przepisów odnoszących się do ochrony konsumentów. Analogiczne wpłynęły także do sądów m.in. w Polsce, Niemczech czy Holandii. Pod lupą znalazł się szczególnie sposób, w jaki koncern otrzymuje zgodę użytkowników. Tym samym sąd unieważnił podwyżki cen z 2017, 2019, 2021 i 2024 roku, argumentując, że Netflix nie przedstawił powodów, poza zwyczajowymi, tych zmian w abonamentach.

Gigant streamingu za każdym razem uzasadniał je bowiem: rosnącymi kosztami produkcji, inwestycjami w nowe firmy i ciągłymi ulepszeniami. Zdaniem sądu jednak żadne z powyższych "nie były mierzalne", a co za tym idzie, nieweryfikowalne. Co więcej, konsument powinien wiedzieć, jakie czynniki mogą wpłynąć na wzrost kosztów usługi. 

Nawet ponad 2 tys. zł zwrotu za Netflixa

Netflix będzie więc musiał sięgnąć do skarbca, by zapłacić użytkownikom. Zdaniem adwokatów, którzy reprezentowali konsumentów, wyliczyli, że:

  • osoby korzystające z programu premium od 2017 roku powinny otrzymać około 500 euro zwrotu (ok. 2140 zł)
  • osoby korzystające z programu standard powinny otrzymać około 250 euro zwrotu (ok. 1070 zł)

Ci, którym należy się zwrot, mają otrzymać maila lub list polecony. Co ważne, dotyczy to także osób, które zrezygnowały z Netflixa. 

Wakacje na giełdzie

Platforma już zapowiedziała złożenie apelacji. „Bardzo poważnie traktujemy prawa konsumentów i uważamy, że nasze warunki zawsze były zgodne z włoskim prawem i praktykami” – napisała w oświadczeniu.

Netflix przyparty do muru?

Netflix finansowo dotarł już niemal do ściany - choć liczba subskrybentów będzie się zapewne zwiększać, to już nie tak znacząco, jak w ostatnich latach. Niewiele miejsca pozostało bowiem na powiększenie obecnej bazy klientów. Logicznym krokiem dla koncernu jest więc podwyższenie abonamentu.

Wartość rynkową spółki notowaną na giełdzie Nasdaq na początku kwietnia wyceniono na 420 mld dolarów. Ma ponad 325 mln płatnych subskrybentów na całym świecie. 

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

opr. aw

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
incitatus
Oj, chyba makaroniarze za niskie cła od USA dostali.
go_ral
spokojnie, u nas w Polsce nie istnieja precedensy i kazdy bedzie musial sam isc do sadu a nastepnie sedzie z garbatym nosem oddali wniosek.
pilsener
Prędzej czy później korporacje postawią na swoim, każda będzie miała dostęp bezpośrednio do konta i będzie sobie pobierać wg uznania kwoty by najbogatsi byli jeszcze bardziej najbogatsi :)
lukkiee
"... rosnącymi kosztami produkcji, inwestycjami w nowe firmy i ciągłymi ulepszeniami"

Jakie rosnące koszty produkcji? Przecież AI zastąpiło scenarzystów i efekty specjalne (często najbardziej kosztowne).

Jakie "inwestycje w nowe firmy"? Przecież ziomale Trumpa wykupili Warner Bros.

Co do "ulepszeń".
"... rosnącymi kosztami produkcji, inwestycjami w nowe firmy i ciągłymi ulepszeniami"

Jakie rosnące koszty produkcji? Przecież AI zastąpiło scenarzystów i efekty specjalne (często najbardziej kosztowne).

Jakie "inwestycje w nowe firmy"? Przecież ziomale Trumpa wykupili Warner Bros.

Co do "ulepszeń"... Lepiej niech nie poprawiają tego swojego słynnego algorytmu. Wpisałem na święta "oscar winning movie" i słynny algorytm nie znalazł filmu "Roma". Dla tych nie w temacie, to pierwsza produkcja w historii Netflixa, która zdobyła Ocara za film roku. WTF!

Generalnie utrzymywanie więcej niż jednego (max. dwóch) abonamentów jednocześnie to oblany test na inteligencję. 95% produkcji to chłam i lepiej wybrać "Ojca Mateusza" na TVP (piszę to na poważnie). Gdyby ludzie myśleli, to liczba abonentów spadłaby o połowę (w US zdaje się 4 subskrypcje na gosp. domowe). Tyle w temacie potencjału rozwojowego platform streamingowych.
samsza
klienci mieli bezpośrednio finansować rozwój firmy, zamiast zbierać kasę np. na giełdzie, to się kryje pod tymi określeniami

Powiązane: Platformy streamingowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki