REKLAMA

Cięcia etatów w bankach. Ten rok może przynieść kolejny rekord

2021-09-17 06:38
publikacja
2021-09-17 06:38
Cięcia etatów w bankach. Ten rok może przynieść kolejny rekord
Cięcia etatów w bankach. Ten rok może przynieść kolejny rekord
fot. rzoze19 / / Shutterstock

Ten rok może przynieść kolejny rekord pod względem zwolnień w bankach. Winna jest pandemia i cyfryzacja - podaje w piątek "Rzeczpospolita".

Gazeta informuje, że z danych Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że po siedmiu miesiącach tego roku w polskim sektorze bankowym ubyło już 4,9 tys. etatów.

"Jeśli nic się nie zmieni, w całym roku może ubyć 8,3 tys. miejsc pracy (5,5 proc.), co byłoby nowym niechlubnym rekordem. Mimo że branża z roku na rok zwiększa skalę działania, to przez ponad dekadę liczba jej pracowników zmalała już o prawie 18 proc." - wskazuje "Rz".

Te banki zwalniały najmocniej

Niemal wszystkie banki komercyjne zmniejszyły liczbę zatrudnionych pracowników w II kwartale 2021 r. – wynika z danych zebranych przez PRNews.pl. Najwięcej etatów ubyło w Santander Banku, Banku Pekao i Aliorze.

 

Dziennik zauważa, że zwolnienia jak pod lupą pokazują najważniejsze trendy w bankowości. Jeden z nich to pogarszająca się już od paru lat rentowność branży ze względu na wysokie wymogi regulacyjne, kapitałowe i podatek bankowy.

"Do tego w 2020 r. doszło cięcie stóp procentowych z powodu pandemii, co spowodowało spadek przychodów. Konieczne było więc przeprowadzenie kolejnej fali zwolnień w poszukiwaniu oszczędności. Banki mogą sobie na nie pozwolić bez uszczerbku dla biznesu i jakości obsługi klientów dzięki cyfryzacji. Pandemia tylko przyśpieszyła ten proces. Od jej wybuchu wyraźnie rośnie liczba aktywnych użytkowników bankowości mobilnej i transakcji wykonywanych w ten sposób" - podkreśla "Rz".

"Wizyty w oddziałach stają się zaś coraz rzadsze. Najprawdopodobniej klienci zmienili zwyczaje już na stałe, więc banki będą mogły nadal redukować liczbę oddziałów i przypisanych im etatów. Do tego dochodzi automatyzacja w centralach banków, która pozwala na dalszą redukcję zatrudnienia" - zauważa dziennik.

Gazeta podaje, że część zwolnień to także skutek licznych w ostatnich latach fuzji banków. Głównie jednak zwalniani są pracownicy oddziałów, w ostatnich latach przybywa zaś etatów w centralach.

"Banki potrzebują teraz więcej ekspertów w dziedzinie IT, analizy danych, ryzyka, przeciwdziałania praniu pieniędzy czy prawników, niekoniecznie zaś specjalistów od finansów i ekonomii" - podkreśla "Rz". (PAP)

reb/ robs/

Źródło:PAP
Tematy

Znajdź dla siebie najlepsze konto premium!

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
raf2004
Ludzie, przecież oni nie zostali wywaleni, tylko przeszli na samozatrudnienie, żeby trzepać więcej kasy. Proszę, trochę myślenia !
bha
Jak zawsze mało i mało .......,więc szukamy dalszych oszczędności na dole
anty12
Wincyj podatkow, wincyj. Niedlugo polska gospodarka zwinie sie. Ael za tp bedzie sporo koloworych ludzikow na Uberze. PiS wierzy w tania sile robocza.
men24a
Rozumiem, że wielkie łapy PiSu nie przyczyniły się do cięcia etatow w bankach ? Seietoszki i niewidzialne łapy.

Z analiz ZBP wynika, że maksymalne efektywne opodatkowanie największych polskich banków sięga 44 proc., a nominalne to ok. 33 proc.. Stopa podatkowa jest o połowę wyższa niż w innych krajach regionu
Rozumiem, że wielkie łapy PiSu nie przyczyniły się do cięcia etatow w bankach ? Seietoszki i niewidzialne łapy.

Z analiz ZBP wynika, że maksymalne efektywne opodatkowanie największych polskich banków sięga 44 proc., a nominalne to ok. 33 proc.. Stopa podatkowa jest o połowę wyższa niż w innych krajach regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Opłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) nie są uznawane za koszt przychodu, a dodatkowy podatek bankowy nie zasila stabilności sektora bankowego i także nie jest uznawany jako koszt uzyskania przychodu
Takiego efektywnego opodatkowania nie znajdziemy w 40-50 cywilizowanych krajach.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki