Na czwartkowej konferencji w Szanghaju Shen Xiangrong powiedział, że w ciągu 10 miesięcy tego roku do Chin sprowadzono 209,7 ton złota wobec 45 ton w całym 2009 roku. Liczba ta zdumiała analityków, ponieważ Chiny są zarazem największym na świecie producentem złotego kruszcu.
Według Xiangronga 70-80% sprowadzonego złota to małe sztabki, czyli towar szczególnie pożądany przez drobnych inwestorów. Chińczycy coraz częściej inwestują w złoto, obawiając się coraz wyższej inflacji (w listopadzie oficjalnie ceny rosły w tempie 4,4%). Inwestycje w żółty metal są też promowane w państwowej telewizji, co jest częścią polityki władz zmierzających do zwiększenia krajowych rezerw kruszcu.
Według prognoz Światowej Rady Złota w tym roku inwestycyjny popyt na złoto w Chinach może sięgnąć 150 ton wobec 105 ton rok wcześniej. Dla porównania jeszcze 10 lat temu Chińczycy kupowali zaledwie 3-4 tony złotych sztabek i monet rocznie.
Połączenie rządowego i prywatnego apetytu na złoto może doprowadzić do rewolucji na rynku. Obecnie Państwo Środka jest największym na świecie producentem tego metalu, rocznie wydobywając ok. 340 ton złota. Globalne wydobycie tego surowca od lat pozostaje względnie stabilne na poziomie ok. 2,5 tysiąca ton.
W czwartek o godzinie 14:15 za uncję złota w Londynie płacono 1.387,83 dolarów, czyli o 0,3% więcej niż wczoraj.
K.K.


























































