WAKACJE NA GIEŁDZIE

RAPORTChcą inwestować, ale... nie wiedzą jak. Co młodzi Polacy naprawdę robią z pieniędzmi?

2026-06-30 14:00, akt.2026-06-30 14:22
publikacja
2026-06-30 14:00
aktualizacja
2026-06-30 14:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Prawie połowa nieinwestujących młodych Polaków wciąż wierzy, że bez ogromnego kapitału nie da się wejść "do gry". Co więcej, chęci do inwestowania blokuje nie tylko brak środków, ale strach przed oszustwem i brak jasnej instrukcji: "od czego zacząć?". Sprawdzamy najnowszy raport Erste TFI i konfrontujemy go z sondą uliczną, gdzie przyglądamy się: jak generacja Z zmienia zasady gry, dlaczego chętniej wybiera obligacje niż kryptowaluty i jak nie wpaść w pułapkę TikTokowych 'guru' finansowych, którzy obiecują szybki zysk.  

Chcą inwestować, ale... nie wiedzą jak. Co młodzi Polacy naprawdę robią z pieniędzmi?
Chcą inwestować, ale... nie wiedzą jak. Co młodzi Polacy naprawdę robią z pieniędzmi?
fot. Andrii Nekrasov / / Shutterstock

Zapytaliśmy młodych Polaków o ich podejście do finansów, a potem zderzyliśmy te opinie z twardymi danymi rynkowymi. Najnowszy raport przygotowany przez Erste TFI „Pokolenia na rynku inwestycji 2.0” rzuca zupełnie nowe światło na to, jak Polacy, a w szczególności najmłodsze pokolenie, podchodzą do pomnażania kapitału.

Szybki zastrzyk gotówki, czyli… na co wydasz 5000 zł?

Wyobraź sobie, że dostajesz nagle 5000 złotych premii lub w prezencie. Co z nimi robisz? Ulica podpowiadała różne scenariusze – od szybkiej konsumpcji po chowanie do „przysłowiowej skarpety”. A jak to wygląda w statystykach?

Okazuje się, że młodzi wcale nie są tak rozrzutni, jak głosi popularny stereotyp. Niezależnie od pokolenia, pierwszym wyborem dla dodatkowych 5000 zł jest odłożenie ich na oszczędności, a drugim – inwestycja. Co ciekawe, to właśnie Generacja Z (zetki) najchętniej deklaruje oszczędzanie i inwestowanie dodatkowych środków. Z kolei nieco starsi Millenialsi częściej przeznaczyliby te pieniądze na bieżące wydatki lub spłatę zobowiązań.

Bankier.pl

Mit „grubego portfela” obalony

Jak myślisz, ile pieniędzy trzeba mieć, żeby zacząć inwestować na poważnie? W naszej sondzie często pojawiało się przekonanie, że giełda i fundusze to zabawa dla bogatych.

Wakacje na giełdzie

Raport Erste TFI nazywa to wprost największym mitem o inwestowaniu. Wśród nieinwestujących osób z Generacji Z, aż 49% uważa, że bez dużych pieniędzy nie da się w ogóle zacząć. Wśród pokolenia Baby Boomers ten odsetek wynosi aż 64%. Prawda jest jednak taka, że bariera wejścia istnieje głównie w naszej głowie. Gdy tylko młodzi robią ten pierwszy krok, ich myślenie drastycznie się zmienia – wśród inwestujących Zetek odsetek wierzących w konieczność posiadania ogromnego kapitału spada do zaledwie 36%.

Bankier.pl

TikTokowi doradcy i strach przed oszustwem

Kogo zapytałbyś o radę w sprawie finansów? Generacja Z ma swoją odpowiedź: internet. Raport wprost nazywa YouTube i Instagram „bankierem” młodych. Niemal co trzecia Zetka (dokładnie 23% nowych inwestorów) podejmuje decyzję o inwestowaniu pod wpływem mediów społecznościowych.

Ma to jednak swoją mroczną stronę. Wiedza podana w krótkiej formie wideo często pozbawiona jest filtra i rzetelnej weryfikacji. Rodzi to ogromne obawy u osób, które jeszcze nie weszły na rynek. Według badań, aż 65% z nich panicznie boi się oszustwa. Strach przed utratą pieniędzy (67%) w połączeniu z lękiem przed byciem ofiarą scamu (65%) to mieszanka, która skutecznie paraliżuje przed działaniem.

Ryzyko czy bezpieczeństwo? Zaskakujące wybory Zetek

Inwestowanie kojarzy się z hazardem i stresem? Nic z tych rzeczy. Generacja Z to "Cyfrowi Pragmatycy". Koniec z mitem o młodych ryzykantach.

Zaledwie 28% nowych inwestorów z pokolenia Z deklaruje gotowość na podjęcie większego ryzyka. Aż połowa (50%) wprost preferuje opcje bezpieczne. Zetki nie szukają hazardu – szukają schronienia przed inflacją i wkładu własnego na pierwsze mieszkanie. W praktyce oznacza to, że częściej sięgają po stabilne obligacje (19%) oraz konta IKE/IKZE (15%) niż po kryptowaluty (14%).

Główna blokada: „Nie wiem, jak zacząć”

Co zatem jest największym hamulcem, jeśli nie brak pieniędzy? Raport Erste TFI nie pozostawia złudzeń. Przyszli inwestorzy są zatrzymani na samym progu.

Aż 35% nieinwestujących Polaków nie wie, od czego w ogóle zacząć. Brakuje im jasnej, prostej instrukcji krok po kroku. Chęci są – 23% nieinwestujących deklaruje otwartość na wejście w świat finansów, ale potrzebują poprowadzenia za rękę.

Bankier.pl
Źródło:Materiał we współpracy
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Emil Stępień i Doda oskarżeni za „Dziewczyny z Dubaju” i „Grom”. Śledczy biorą na tapet „Pitbulla”
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jacek-19
Inwestowanie to INTERES. A interes to rzyko, to trzeba wiedziec. Interesow bez ryzyka nie ma !
Ja zaczelem sam bez doswiadczenia inwestowac na gieldzie czyli spekulowac "urosnie" czy "spadnie" po przeczytaniu ksiazki Die große Kostolany (Wielki Kostolani). To byla cala moja teoria a praktyke sam zaczelem doswiadczac
Inwestowanie to INTERES. A interes to rzyko, to trzeba wiedziec. Interesow bez ryzyka nie ma !
Ja zaczelem sam bez doswiadczenia inwestowac na gieldzie czyli spekulowac "urosnie" czy "spadnie" po przeczytaniu ksiazki Die große Kostolany (Wielki Kostolani). To byla cala moja teoria a praktyke sam zaczelem doswiadczac na wlasnej skorze.
Zasady ktorymi sie kierowalem i kieruje to:
1- pieniadze, ktore sa wsadzone na gielde nie istnieja (najlepiej o nich zapomniec) i ich nie potrzebuje,
2- nigdy nie inwestuje za pozyczone pieniadze, zeby nie musiec nagle oddawac,
3- inwestycje w akcje to nie rano kupil na wieczor sprzedal, ale miesiace albo i lata czekania,
4- mam czas,
5- nikomu nie doradzam, bo nie chce odpowiadac za cudze pieniadze, swoje inwestuje to sam przed soba odpowiadam za zle i dobre pociagniecia.
Musze powiedziec, ze w czasie moich inwestycji 5 firm, ktorych kupilem akcje zbankrutowalo, ale wiedzialem ze nie wszystko musi sie udac (ryzyko).
W sumie jestem na ogromnym plusie, dawno zainwestowane pierwsze pieniadze zostaly wycofane.
Na dlugofalowosc inwestycji podam tylko jeden przyklad (mam takich inwestyci wiecej): kupilem Asbisa (oczywiscie pare lat temu) po 2,84 zl, dzisiaj kosztuje ….
A po 2,84 zl to kupuje sie 5000, 10000, 20000 sztuk, pozwole Wam sie domyslac a potem marzyc.
I spekuluje, ze dzisiejsza cena nie jest koncowa, droga na polnoc jest jeszcze daleka.
Asbis do tej pory wyplacil 4,43 $ dywidend czyli w dolarach dostalem wiecej niz zaplacilem w zlotowkach.
Przy moich pierwszych inwestycjach wyszedlem z zalozenia, ze nie jestem glupszy niz doradcy i analitycy.
Dzisiaj tez sa takie okazje, trzeba je tylko poszukac.
W zyciu jestem optymista i wierze, ze w drewnianym kosciele nie spadnie mi na glowe cegla.
platfusoptymista
Lepiej nich się wezmą do roboty zamiast "inwestować".
platfusoptymista
jeśli inwestować to w swoje szare komórki
nierzad
Ja sie nie dziwie.Po pierwsze co,skoro bieda az piszczy,po drugie nie chca,juz na poczatku zycia,byc wyru,dokonczcie sami,przez rzad i inwestorow "bez narodowosci"
mirekfranek
W co mają inwestować ? W piramidę finansową pod nazwą kryptowaluty? Może w giełdę i akcje gdzie KNF zgadza się na emisje bez prawa poboru, emisje zamknięte tylko dla zarządu i podobne oszustwa prowadzące do rozwodnienia akcji? Obligacje oprocentowane połową inflacji? Wpierw Państwo, KNF, Giełda muszą być UCZCIWE! A ludzie widzą że W co mają inwestować ? W piramidę finansową pod nazwą kryptowaluty? Może w giełdę i akcje gdzie KNF zgadza się na emisje bez prawa poboru, emisje zamknięte tylko dla zarządu i podobne oszustwa prowadzące do rozwodnienia akcji? Obligacje oprocentowane połową inflacji? Wpierw Państwo, KNF, Giełda muszą być UCZCIWE! A ludzie widzą że nie są uczciwe więc nie inwestują.
tomitomi
szczera , dobra ocena aktywów ,,,,,
podpisałem się pod tym.
platfusoptymista
dla uczciwych to nie giełda tylko złoto i ziemia.
jacek-19
Inwestowanie to IN. TERES. A interes to rzyko to trzeba wiedziec. Interesow bez ryzyka nie ma !
Ja zaczelem sam bez doswiadczenia inwestowac na gieldzie czyli spekulowac "urosnie" czy "spadnie" po przeczytaniu ksiazki Die große Kostolany (Wielki Kostolani). To byla cala moja teoria a praktyke sam zaczelem doswiadczac
Inwestowanie to IN. TERES. A interes to rzyko to trzeba wiedziec. Interesow bez ryzyka nie ma !
Ja zaczelem sam bez doswiadczenia inwestowac na gieldzie czyli spekulowac "urosnie" czy "spadnie" po przeczytaniu ksiazki Die große Kostolany (Wielki Kostolani). To byla cala moja teoria a praktyke sam zaczelem doswiadczac na wlasnej skorze.
Zasady ktorymi sie kierowalem i kieruje to:
1- pieniadze, ktore sa wsadzone na gielde nie istnieja (najlepiej o nich zapomniec) i ich nie potrzebuje,
2- nigdy nie inwestuje za pozyczone pieniadze, zeby nie musiec nagle oddawac,
3- inwestycje w akcje to nie rano kupil na wieczor sprzedal, ale miesiace albo i lata czekania,
4- mam czas,
5- nikomu nie doradzam, bo nie chce odpowiadac za cudze pieniadze, swoje inwestuje to sam przed soba odpowiadam przed soba.
Musze powiedziec, ze w czasie moich inwestycji 5 firm, ktorych kupilem akcje zbankrutowalo, ale to bylo wliczone w interes (ryzyko).
W sumie jestem na ogromnym plusie, dawno zainwestowane pierwsze pieniadze zostaly wycofane.
Na dlugofalowosc inwestycji podam tylko jeden przyklad (mam takich inwestyci wiecej): kupilem Asbisa (oczywiscie pare lat temu) po 2,84 zl, dzisiaj ...
A po 2,84 zl to 5000, 10000, 20000 sztuk, pozwole Wam sie domyslac a potem marzyc.
I spekuluje, ze dzisiejsza cena nie jest koncowa, droga na polnoc jest jeszcze daleka.
Asbis do tej pory wyplacil 4,43 $ dywidend.
Przy moich pierwszych inwestycjach wyszedlem z zalozenia, ze nie jestem glupszy niz doradcy i analitycy.

Powiązane: Inwestowanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki