Elon Musk głupim komentarzem nie przysporzył swojej spółce zachwytów. Po niewybrednej publikacji w mediach społecznościowych względem brytyjskiego nurka biorącego udział w akcji ratunkowej w Tajlandii, akcje Tesli staniały o kilka procent.
Właściciel Tesli zaangażował się w pomoc w ratowaniu grupy tajskich chłopców i ich trenera z zalanej jaskini blisko granicy Myanmaru. Drużyna sportowa wybrała się na wycieczkę do kompleksu Than Luang po treningu 23 czerwca – udało się ich wyciągnąć z pułapki dopiero 14 lipca. Musk wysłał do akcji ratowniczej małe łodzie podwodne, które miały ułatwić zadanie – jeden z brytyjskich nurków, którzy znaleźli chłopców, uznał to za głupi pomysł.
Na kontrę Elona Muska nie trzeba było długo czekać – tym razem była jednak wybitnie kąśliwa, nawet jak na samego Muska. W sobotę 14 lipca właściciel Tesli stwierdził, że mógłby przesłać film udowadniający skuteczność wykorzystania łodzi podwodnych wielkości dzieci, dodając „Wybacz pedofilu, naprawdę się o to prosiłeś”.
Wygląda na to, że prosił się o „to” także sam Musk. Komentarz opublikowany na Twitterze poskutkował spadkiem ceny Tesli na giełdzie podczas poniedziałkowej sesji. Cena walorów spadła z ok. 320 dol. do 310 dol., czyli poziomu z początku lipca.
MG




























































