Dziś Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) opublikowała swój miesięczny raport na temat sytuacji fundamentalnej na rynku ropy w maju. Eksperci IEA po rewizji w dół prognozowanego popytu na surowiec przed miesiącem, tym razem pozostawili prognozy niemal bez zmian (popyt na ropę ma wynieść 89,3 mb/d w 2011 r.). Z raportu wynika także, że w maju odnotowano nieznaczny wzrost podaży ze strony krajów OPEC (o210 kb/d). Kraje grupy OPEC cały czas dysponują wolnymi mocami wydobywczymi wielkości 4,01 mb/d (z czego 75% stanowią wolne moce Arabii Saudyjskiej).
Sytuacja polityczna wokół rynku ropy cały czas pozostaje dynamiczna po ostatnim spotkaniu grupy OPEC w Wiedniu. Pomimo braku konsensusu, spodziewać się można wkrótce decyzji władz Arabii Saudyjskiej o wzroście poziomu wydobycia ropy poza oficjalnym porozumieniem. Do podniesienia poziomu produkcji ropy przez największego eksportera surowca przekonywać będą z pewności przedstawiciele IEA (reprezentujący kraje OECD) oraz komisarz UE ds. energii, który w najbliższym czasie planuje spotkać się z przedstawicielami krajów arabskich, dostarczającymi surowiec do Europy.
W najbliższym czasie najbardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz kontynuacji korekty na rynku ropy. Wnioskując na podstawie ostatnich wystąpień Bena Bernanke, nie należy liczyć na nowy program skupu obligacji w Stanach Zjednoczonych (tak jak to miało miejsce w analogicznym okresie 2010 r.) Słabe dane powinny również przekonać inwestorów, że popyt na ropę powinien spaść, gdyż wysokie cen surowców są jedną z najważniejszych przyczyn słabnącej koniunktury na świecie. Korekcie na ryku ropy powinna towarzyszyć również korekta na rynkach innych surowców (m.in. miedzi, zbóż).
Paweł Kordala
Młodszy Analityk Rynków Finansowych
pawel.kordala@xtb.pl






























































